Młody Sądeczanin z kolejnymi kulinarnymi sukcesami. Nie poddaje się w walce o tytuł zwycięzcy Akademii Mistrzów Smaku by Belvedere

Młody Sądeczanin z kolejnymi kulinarnymi sukcesami. Nie poddaje się w walce o tytuł zwycięzcy Akademii Mistrzów Smaku by Belvedere

Młody Sądeczanin pochodzący ze Starego Sącza osiąga kolejne kulinarne sukcesy. W ostatnim czasie Miłosz Grząbel-Mikulski dostał się do finału XVII edycji ogólnopolskiego konkursu Młody Kreator Sztuki Kulinarnej, gdzie znalazł się w ścisłej dziesiątce spośród około pięćdziesięciu kandydatów. A to nie koniec, jego przygoda w Akademii Mistrzów Smaku by Belvedere ciągle trwa.

Miłosz Grząbel-Mikulski, uczeń klasy czwartej Technikum Żywienia i Usług Gastronomicznych w Zespole Szkół im. ks. Józefa Tischnera w Starym Sączu, jako jeden z 24 najlepszych spośród setek aspirujących kucharzy zakwalifikował się do Akademii Mistrzów Smaku by Belvedere. Program ten, to jedna z najbardziej prestiżowych inicjatyw edukacyjnych w świecie polskiej gastronomii. Ponadto, Akademia oferuje jej uczestnikom udział w wielu różnorodnych konkursach. W ostatnim czasie odbył się finał XVII edycji ogólnopolskiego konkursu Młody Kreator Sztuki Kulinarnej, gdzie Miłosz Grząbel-Mikulski znalazł się w ścisłej dziesiątce spośród około pięćdziesięciu kandydatów.

Pierwszym etapem eliminacji było stworzenie dania z wykorzystaniem kurczaka, majonezu Hellmann’s i dowolnej esencji Knorr Professional. Należało nagrać filmik przedstawiający proces tworzenia dania, napisać recepturę oraz wykonać zdjęcia potrawy. Następnie z około pięćdziesięciu zgłoszeń z całej Polski wybrane zostało dziesięć. W zeszłym roku również miałem możliwość udziału w tym konkursie. Wtedy zająłem drugie miejsce, teraz udało mi się otrzymać wyróżnienie. Konkurencja była bardzo wysoka. Dania całej dziesiątki były na bardzo, bardzo wysokim poziomie – opowiada w rozmowie z dts24 Miłosz Grząbel-Mikulski.

Zakończenie tegorocznej edycji Akademii Mistrzów Smaku by Belvedere planowane jest na czerwiec, zatem przed młodym Sądeczaninem jeszcze sporo pracy. Do tej pory Miłosz miał możliwość spotkania się z Tomaszem Łagowskim i Dawidem Makurat, którzy są szefami kuchni w restauracji Belvedere, z Józefem Satkiewiczem, z Michałem Karadżowem oraz Moniką Biedrzycką, która opowiedziała uczestnikom o pracy w gwiazdkowych restauracjach – jak się do nich dostać, nad czym warto pracować, czego się uczyć i jak takie miejsca funkcjonują.

Mam okazję poznać wiele nowych ludzi, szefów, ale również nowych znajomych i przyjaciół spośród innych uczestników. Udział w Akademii to dla mnie również możliwość pracy na topowych produktach oraz sprzęcie, co jest bardzo cenne – zaznacza Miłosz.

Możliwości te jednak młody Sądeczanin musi łączyć ze swoimi codziennymi obowiązkami w tym ze szkołą.

Nie ukrywam, są przeszkody. Większość warsztatów odbywa się w Warszawie, ale nie tylko. Często mają one miejsce w środku tygodnia – we wtorek czy piątek więc wiadomo, trzeba się uczyć między pociągami, ale warto. Mam również wsparcie ze szkoły – nauczyciele nigdy nie robią mi problemów, gdy nie pojawiam się na lekcjach bądź, gdy zaliczam coś później – podkreśla.

Miłosz Grząbel-Mikulski możliwość nauki w Akademii traktuje przede wszystkim jako szansę na zdobycie cennego doświadczenia, choć nie ma zamiaru odpuszczać. Podkreśla również, że nie nakłada na siebie presji, jeśli chodzi o wygraną.

Zobaczymy, co będzie do czerwca, póki co skupiam się na tym, aby jak najwięcej pokazywać na warsztatach oraz szkoleniach. Czas pokaże – podsumowuje młody Sądeczanin.

Czytaj też: Psia seniorka z Nowego Sącza znalazła nowy dom u Izy z ,,Gogglebox. Przed telewizorem”

 

Fot. Zespół Szkół w Starym Sączu

Filmoteka dts24

194 Videos