Metoda Vittoza rozwija pamięć i chroni przed nałogami

Rozmowa z Haliną Czerwińską, trenerem profilaktyki zintegrowanej, prezesem Fundacji Ostoja w Nowym Sączu

- Dlaczego nastolatkowie sięgają po alkohol?

- Z moich kontaktów z nastolatkami wynika, że najczęściej sięgają po używki, żeby dodać sobie odwagi, pokonać lęk, strach na przykład przed trudnym spotkaniem, egzaminem czy innym ważnym dla nich wydarzeniem. Kolejny powód – to ucieczka. Nastolatkowie próbują uciec przed problemem, trudną relacją, zapomnieć o nich, zabić poczucie wstydu, wyrzuty sumienia. Trzecim czynnikiem może stać się chęć bycia w centrum uwagi, nawet kosztem bycia klaunem. Nastolatek, który ma poczucie, że nikt go nie zauważa, może uznać, że zwróci na siebie uwagę niekontrolowanym zachowaniem, czasem bardzo zabawnym, po alkoholu.

- Skąd u nich to przekonanie, że alkohol czy inny środek psychoaktywny rozwiąże ich problemy?

- To przekonanie normatywne, które funkcjonuje w społeczeństwie, choć zupełnie nie ma pokrycia z rzeczywistością. To mity, których nastolatkowie sobie nie uświadamiają. Wręcz przeciwnie, utwierdzają się w nich, obserwując zachowania dorosłych, rodziców, którzy nierzadko sięgają po alkohol właśnie w sytuacjach, o których wspomniałam wyżej. Dzieci więc powielają ten schemat. Dodatkowo te mity wzmacnia przekaz medialny, który pokazuje używki jako coś przyjemnego. Z drugiej strony nie ma co ukrywać, że tu i teraz to przyjemność. Ale to też ucieczka przed swoją świadomością.

- Jakie są zatem fakty?

- Sięganie po używki podyktowane jest potrzebą obniżenia lęku, ale zabicie go tu i teraz nie rozwiązuje problemu. I tak będzie trzeba kiedyś się z nim zmierzyć. Niestety coraz większa częstotliwość picia alkoholu prowadzi tylko do powiększenia skali problemu. Profilaktyka zintegrowana uświadamia, że jeśli nastolatek zaczyna od spożywania alkoholu, to za tym idą inne ryzykowne zachowania, jak sięganie po mocniejsze środki psychoaktywne typu dopalacze czy narkotyki. Zwiększa się też prawdopodobieństwo wejścia w kontakty seksualne, które też niosą za sobą konsekwencje, jeśli są udziałem osoby zupełnie na to nieprzygotowanej, niedojrzałej, nie będącej w stałym związku. Może to doprowadzić do zaburzenia dojrzałości psychospołecznej, emocjonalnej, intelektualnej oraz zaburzyć rozwój zdrowej seksualności. Za środkami psychotropowymi kryją się też zachowania przemocowe, a te z kolei wiążą się z prawnymi konsekwencjami.

- Nastolatek uzależnia się o wiele szybciej niż osoba dorosła, rodzic może nie zdążyć zauważyć, że coś złego dzieje się z jego dzieckiem?

- Nastolatek jest bardzo słaby. Jego organizm nie jest ukształtowany ani biologicznie, ani emocjonalnie, ani psychicznie na jakiekolwiek używki, dlatego szybciej się uzależnia. Niepokojącym objawem dla rodziców powinno być zauważenie, że dziecko wycofuje się z życia społecznego, zaczyna mieć słabsze oceny w szkole, wagaruje. Taki nastolatek ma też dużą trudność z utrzymaniem przyjaźni. Zmienia znajomych, bo w żadnej relacji nie czuje się bezpiecznie. Myślę, że to nie jest tak, że rodzice tego nie zauważają. Rodzice mają w sobie duży niepokój o dziecko. Problem w tym, że wypierają to, co widzą. Próbują racjonalizować sytuację: „Jeśli mój syn napije się dziś w towarzystwie, to nic złego się nie stanie”. Mimo że widzą zagrożenie, to brakuje im narzędzi, metod wychowawczych, które pozwolą im powstrzymać nastolatka przed ryzykownym zachowaniem. Boją się usłyszeć od nastolatka: „Nie masz prawa mnie pouczać, bo robisz to samo”.

- Gdzie mogą zdobyć te narzędzia?

- Profilaktyka zintegrowana wskazuje czynniki, które mogą uchronić nasze dzieci przed ryzykownymi zachowaniami. Jednym z najważniejszych czynników chroniących jest więź z rodzicami. Jeżeli nie udało nam się jej zbudować do wieku nastoletniego, to później wydaje się to niemożliwe. Ale jeśli rodzic jest zdeterminowany i chce odzyskać swoje dziecko, to będzie szukał sposobu, narzędzi. Te może zdobyć na przykład na warsztatach „Jak rozmawiać z nastolatkiem?” Szkoły dla Rodziców i Wychowawców. Tam pozna specyfikę funkcjonowania nastolatka. Warto bowiem wiedzieć, że to, co czasem jawi się nam u nastolatka jako nienormalność, jest wpisane w jego normę rozwojową. Bunt, odrzucanie wartości podsuwanych przez rodzica, ciągłe niezadowolenie ze swojego wyglądu, to naturalne poszukiwanie swojej tożsamości i autonomii przez nastolatka.

- Jakie czynniki mogą uchronić przed sięganiem po alkohol i inne używki?

- Warto od najmłodszych lat rozbudzać w dziecku zainteresowanie nauką. Jeśli uda nam się to uczynić do 12. roku życia, to nasze dziecko i jako 14-latek będzie interesował się światem. Kolejnym czynnikiem chroniącym jest przynależność do pozytywnej grupy społecznej. Warto zachęcać dzieci do posiadania hobby, pasji. Ważnym czynnikiem jest również wskazywanie pozytywnych dorosłych, tak zwane autorytety, inaczej przewodnicy, mistrzowie życia.

- Dziś, kiedy obala się autorytety, to dość trudne.

- Dlatego ja na przykład na swoich zajęciach w szkole zachęcam dzieci, by spróbowały wskazać pozytywnych nauczycieli. W ten sposób rozbudzam w nich myśl, że są ludzie, których zachowania warto podglądać i je naśladować. A wracając jeszcze do czynników chroniących, to bardzo istotnym są również praktyki religijne. W wieku nastoletnim często występuje kryzys wiary. Jest to naturalne zachowanie nastolatka, które wiąże się z potrzebą rozwojową polegającą na reorganizacji wartości. Warto pamiętać, że nawet jeśli nastolatkowie chodzą do kościoła, bo tak robią ich rodzice lub tak im każą rodzice, to nawet takie automatyczne praktykowanie też chroni przed nieprzemyślanymi decyzjami, złymi wyborami. Wyniki badań dotyczących czynników chroniących stawiają praktyki religijne na trzecim miejscu po więzi osobowej i zainteresowaniu nauką.

- Jakie narzędzia Pani wykorzystuje jeszcze na swoich zajęciach z dziećmi?

- Coraz śmielej, szczególnie podczas zajęć z Treningu Umiejętności Społecznych wprowadzam ćwiczenia wywodzące się z metody dra Rogersa Vittoza, szwajcarskiego lekarza, który działał na przełomie XIX i XX wieku. W profilaktyce to zupełne novum w Polsce. Wittoz stworzył metodę kontrolowania umysłu. Uczył pacjentów umiejętności panowania nad swoim umysłem, wykorzystując czynności, które wykonujemy na co dzień. Weźmy pod lupę jedzenie śniadania. Kto z nas zastanawia, jak smakują płatki z jogurtem, które sobie przyrządziliśmy? W ogóle, kto analizuje też proces robienia śniadania. Pewne czynności wykonujemy po prostu z automatu, myślami będąc zupełnie gdzie indziej. Tymczasem Vittoz w ramach ćwiczeń profilaktycznych radzi, aby przywoływać swoją świadomość tu i teraz, skupiając się na swoich wszystkich zmysłach.

- Nie rozumiem, jaki to ma związek z profilaktyką?

- Ciekawostka, która wypływa z tej metody polega na tym, że kontrolowanie takich prostych czynności ma niezwykłe znaczenie dla późniejszej kontroli umysłu w takich sytuacjach jak na przykład powstrzymanie się przed piciem alkoholu. Vittoz w swojej metodzie nie ogranicza się tylko do kontrolowaniu swojego umysłu, ale uczy też kontrolowania swoich emocji i ciała. To niezwykle ważna umiejętność społeczna do budowania relacji z innymi.

- Może Pani podać przykład?

- Zdarzyło mi się uczestniczyć w spotkaniu, w którym toczyła się burzliwa dyskusja wokół mnie. Nie byłam w stanie nic powiedzieć, wolałam nie podnosić napięcia. Jedyne, co mogłam w tej sytuacji zrobić, to skupić się na sobie, „skontaktować się” ze swoim ciałem. Sprawdzić, czy moje nogi twardo trzymają się podłoża, czy nic mnie nie uwiera, czy moje serce za mocno nie pulsuje. W ten sposób uzyskałam spokój, który jak się okazuje też był widoczny dla moich rozmówców. Choć nic nie powiedziałam, druga strona podsumowała nasze spotkanie stwierdzeniem: „Dziś całkiem przyjemnie nam się rozmawiało”. Wykorzystując ćwiczenia metody dra Vittoza uświadomiłam sobie, że nasz dobrostan psychiczny tkwi w świadomości naszego umysłu. To rodzaj profilaktyki, ale i autoterapii. Warto ją stosować dla polepszenia jakości swojego życia, relacji z innymi. Ta metoda pozwala także rozwijać u dzieci pamięć, koncentrację i kreatywność.

Rozmawiała Katarzyna Gajdosz-Krzak

Fot. Katarzyna Gajdosz-Krzak

Zadaj pytanie specjaliście

Ta rozmowa nie wyczerpuje Twojej wiedzy na temat uzależnień? Chciałbyś dowiedzieć się więcej, jak radzić sobie z problemem alkoholowym wśród nastolatków? Zadaj pytanie naszemu specjaliście Halinie Czerwińskiej drogą e-mailową. Pod adresem [email protected] rodzice, wychowawcy i młodzież mogą zrobić to anonimowo. Odpowiedzi w formie porad będą zamieszczane na stronie dts24.pl w zakładce Trzeźwo myślę – zdrowo myślę.

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.