Nowy Sącz: Mała Gabrysia walczy o życie. Pomóż jej wygrać...

Gabrysia Szewczyk ma niespełna siedem lat, a już musi stoczyć walkę o własne życie. Od września uczyła się w klasie 1 b Szkoły Podstawowej nr 16 w Nowym Sączu. To niezwykle radosna, lubiąca rozwiązywać łamigówki i przebywać z innymi dziećmi siedmiolatka. Kocha również zwierzęta: psy, koty. Od początku września zaczęła tańczyć w zespole. Tych zdolności jednak nie zdążyła rozwinąć... Na drodze stanął jej nieoperacyjny guz mózgu - złośliwy glejak w czwartym stadium. Ludzie dobrego serca spieszą z pomocą, której tak bardzo potrzeba. Trwa walka o każdy następny dzień. 

Wszystko zaczęło się we wrześniu, kilka tygodni temu. Gabrysia miała poranne wymioty, ale nikt wówczas nie przypuszczał, że jest to objaw poważnej choroby. Na początku października w Prokocimiu lekarze zbadali dziecko tomografem komputerowym. Diagnoza była przerażająca -  nieoperacyjny guz mózgu, złośliwy glejak, w czwartym, najgorszym stadium. W jednej chwili wszystko się zmieniło, świat dosłownie stanął na głowie. Zaczęła się walka o życie Gabrysi.

TLENOTERAPIA

W tej chwili dziewczynka przechodzi radioterapię w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Ustąpiły bóle głowy i całkiem dobrze ją znosi. Mama szuka nieustannie nowoczesnych sposobów leczenia i terapii dostępnych za granicą. Niestety polskie sposoby leczenia nie gwarantują wyleczenia. Nie oferują również wielu terapii, które w innych krajach są powszechne.

- Staramy się o nowoczesną terapię lekiem ONC 201, jak i o badania molekularne, które musimy wykonać w niemieckim Heidelbergu - wyjaśnia mama dziewczynki w rozmowie z RTK.

Lek jest dostępny w USA, czy Niemczech, ale nie w Polsce. Lekarze czasem o nim nieśmiało wspominają, ale zaznaczają, że są w tej sytuacji bezradni i nie są w stanie pomóc. Mama musi na własną rękę się o niego starać.

Walka o życie Gabrysi przekracza możliwości finansowe rodziny, dlatego mama prosi o pomoc wszystkich ludzi dobrego serca, którzy zechcą wesprzeć leczenie jej dziecka. Dziewczynka jest pod opieką fundacji ,,Zdążyć z pomocą". Ma tam swoje subkonto, na które można wpłacać pieniądze.

Same badania molekularne to koszt 5 tysięcy euro. Dodatkowo trzeba doliczyć 3 tysiące euro za jedną dawkę leku, która wystarcza na około dwa miesiące leczenia, a także 600 euro każdorazowo za wizytę. Dochodzą jeszcze koszty transportu. Kwota jest ogromna. Na pierwszy etap leczenia potrzeba około 50-60 tysięcy złotych.

Dopóki jest nadzieja

Po biopsji pnia mózgu Gabrysia ma problem z zachowaniem równowagi, nie czuje również części twarzy i dłoni. Mama stara się jej ułatwiać każdą czynność dnia codziennego. Musi również uważać, aby nie narazić dziewczynki na wirusy i bakterie, gdyż przez terapię ma osłabioną odporność i zwykłe przeziębienie stanowi poważne zagrożenie.

- Brak możliwości pomocy swojemu dziecku to najgorsza rzecz, która może się przydarzyć. Szukamy informacji wszędzie. Staramy się funkcjonować z dnia na dzień. Staram się funkcjonować normalnie,  żeby nie myśleć jaki jest przeważnie koniec - wyznała mama Katarzyna dla RTK.

Mama i córka mają wsparcie całej rodziny, ale i obcych ludzi z Nowego Sącza, którzy dołączają do walki o życie dziecka. Szuka również otuchy u rodziców innych dzieci borykających się z podobnymi problemem. Wszyscy dociekają informacji, jak wyleczyć Gabrysię, a nawet jeśli nie uda się tego dokonać, to jak sprawić, by walka trwała jak najdłużej. Chwytają się każdej nadziei, nawet tej najmniejszej.

Murem za chorą dziewczynką i jej mamą stanęła także szkoła, do której uczęszczała dziewczynka. Kiedy uczniowie i nauczyciele dowiedzieli się, jak bardzo Gabrysia jest chora, w pierwszym odruchu poprosili o organizację mszy świętej w kościele pw. Matki Boskiej Bolesnej. W nabożeństwie oprócz rodziców, dzieci i nauczycieli, dyrektora, pojawiła się Gabrysia.

Wszyscy chcieli pomóc, dyrektor sprawdził możliwości przeprowadzenia zbiórki i lawina dobroci ruszyła. Każda klasa zbierała pieniądze. Były również dwie puszki w sekretariacie i pokoju nauczycielskim. Każdy dokładał, ile tylko mógł: uczniowie, ich rodzice, nauczyciele, a także inni pracownicy. Łącznie udało się zebrać około 20 tysięcy złotych.

- Serdecznie proszę, jeśli ktoś jest w stanie pomóc, to proszę to zrobić. To jest dla naszej małej istotki, która jest chyba najmniejszą dziewczynką w klasie, ale zawsze radosną, pogodną. Nawet się jeszcze się w tej szkole nie zdążyła zadomowić, a ma już tylu przyjaciół. Gabrysia może liczyć na nasze wsparcie - mówił dla RTK dyrektor Szkoły Podstawowej nr 16 Janusz Chruślicki.

Aby wesprzeć Gabrysię i pomóc jej w nierównej walce, można wpłacić dowolną kwotę na konto: FUNDACJA DZIECIOM ,,ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ" ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa.

Nr rachunku bankowego dla wpłat złotówkowych: Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 wpisując w tytule: 36367 Szewczyk Gabriela Nowy Sącz - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia. 

Wpłaty w dolarach: PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (kod SWIFT BIC: ALBPPLPW) wpisując w tytule: 36367 Szewczyk Gabriela Nowy Sącz - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Wpłaty w euro: PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (kod SWIFT BIC: ALBPPLPW) wpisując w tytule: 36367 Szewczyk Gabriela Nowy Sącz - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Można również przekazać 1 % podatku. Szczegóły na ulotce poniżej filmu.

Liczymy na Wasze dobre serca!

Film: Regionalna Telewizja Kablowa /
Zdjęcia: Faceboook/ arch. rodzinne. 

BrowarSylwester2

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.