Głuc, Handzel i Zegzda? Kto na prezydenta Nowego Sącza?

Wyłanianie kandydatów na kandydata do objęcia najwyższego urzędu w mieście przypomina w Nowym Sączu grę w ruletkę. Zarówno PiS, jak i zjednoczona opozycja, w skład której weszły m.in. Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Nowoczesna czy Komitet Obrony Demokracji, nie są w stanie wybrać spośród swoich przedstawicieli wyrazistej osobowości, na którą wszyscy chcieliby postawić i która zapewniłaby zwycięstwo w wyborach.

wsb3

A Ty masz już swojego kandydata?

Kto Twoim zdaniem byłby najlepszym prezydentem Nowego Sącza?

  • Andrzej Bulzak (24%)
  • Jerzy Gwiżdż (23%)
  • Ludomir Handzel (16%)
  • Krzysztof Głuc (15%)
  • Leszek Zegzda (10%)
  • Małgorzata Belska (6%)
  • Bernard Stawiarski (4%)
  • Kazimierz Fałowski (3%)

Liczba głosów: 4 111

Loading ... Loading ...

 

 

 

[UWAGA! w przypadku stwierdzenia nieuczciwych praktyk związanych z łamaniem ograniczenia głosowania więcej niż raz na dobę przez jedną osobę, będziemy informować na których kandydatów oddano w ten sposób głosy]

*********************************

Zarówno PiS, jak i zjednoczona opozycja, w skład której weszły m.in. Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Nowoczesna czy Komitet Obrony Demokracji, nie są w stanie wybrać spośród swoich przedstawicieli wyrazistej osobowości, na którą wszyscy chcieliby postawić i która zapewniłaby zwycięstwo w wyborach.

Zdaniem politologa Marcina Poręby, to tylko świadczy o słabości sądeckich ugrupowań.

- PO przez ostatnie lata nie potrafiła tego wypracować i teraz musi zlecać sondaże, by wskazać kandydata. Z kolei PiS, po deklaracji obecnego prezydenta Ryszarda Nowaka, że nie będzie się ponownie ubiegać o to stanowisko, ujawniło tylko, jak jest wewnętrznie skłócone – zauważa politolog.

Skłócone PiS

Na giełdzie nazwisk, proponowanych przez sądeckich przedstawicieli struktur partii rządzącej, najmocniejszą pozycję wydaje się mieć dr Krzysztof Głuc. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, to jego rekomendował Komitet Miejski PiS. Kandydaturę byłego prezesa Sądeckich Wodociągów poparło pięciu członków komitetu. Dwóch miało zagłosować na przedsiębiorcę Małgorzatę Belską, a żadnego głosu poparcia nie uzyskali natomiast Jerzy Gwiżdż, wiceprezydent Nowego Sącza, radny Andrzej Bodziony i dr Andrzej Bulzak, były radny Sejmiku Województwa Małopolskiego.

- Oficjalne decyzje i tak zapadną w Warszawie. Niemniej jestem gotowy podjąć to wyzwanie i jeśli będzie zgoda, wystartować w wyborach prezydenckich – przyznaje w rozmowie z „Dobrym Tygodnikiem Sądeckim” były prezes Sądeckich Wodociągów. Obecnie Krzysztof Głuc pracuje na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Nie jest jednak członkiem Prawa i Sprawiedliwości. I to, jak zauważa politolog Marcin Poręba, może mu odjąć punktów przy ocenie kandydatów przez prezesa partii.

W tym kontekście na pewno nie zapunktuje też Małgorzata Belska, którą w Nowym Sączu popiera poseł Piotr Naimski. - Po pierwsze, w poprzednich wyborach startowała z rekomendacji Solidarnej Polski, po drugie wspierający ją Piotr Naimski nie ma dziś tak mocnej pozycji w partii, jaką miał przy Antonim Macierewiczu – uważa Marcin Poręba.

Na wygranej pozycji w tej sytuacji wydaje się być dr Andrzej Bulzak. Tym bardziej, że zaczynał współpracę z rządzącą partią od Porozumienia Centrum. Jednak, zdaniem politologa, to dr Krzysztof Głuc, namaszczony przez prezydenta Ryszarda Nowaka, ma realne szanse na start w wyborach.

Nieoficjalnie wiemy, że w środę miały zapaść ostateczne decyzje w tej sprawie. Do chwili zamknięcia tego numeru, żaden oficjalny komunikat na temat kandydata PiS na prezydenta Nowego Sącza jednak się nie pojawił. Poręba nie jest do końca przekonany, czy na karcie do głosowania na prezydenta ostatecznie pojawi się Jerzy Gwiżdż. Daje pięćdziesiąt procent szans, że obecny wiceprezydent wystawi swoją listę i wystartuje. - Jeśli będę miał coś do powiedzenia na ten temat, to powiem. Wybory to jest rzecz ważna – ucina rozmowę Jerzy Gwiżdż. Nie ma zamiaru komentować żadnych spekulacji.

PO się sonduje

Do 15 czerwca swojego kandydata deklaruje ogłosić zjednoczona opozycja. Poseł PO Andrzej Czerwiński informuje, że zlecono przeprowadzenie sondażu, który ma pomóc wskazać najsilniejszego kandydata stworzonej koalicji. Brane są pod uwagę cztery nazwiska. Czerwiński ujawnia tylko jedno – Leszka Zegzdy, członka Zarządu Województwa Małopolskiego, który od dawna mówi, że nie wyklucza startu w wyborach.

- Wyniki sondażu nie będą decydujące – zaznacza jednak poseł Andrzej Czerwiński. - To tylko forma pomocnicza przy wyłanianiu kandydata. Kluczowa jest zawsze uchwała zarządu – dodaje. W zleconym przez zjednoczoną opozycję sondażu wskazane cztery nazwiska są konfrontowane z potencjalnymi innymi kandydatami w wyborach prezydenckich.

Opozycja bierze pod uwagę dr. Krzysztofa Głuca i Ludomira Handzla, przewodniczącego Rady Programowej Koalicji Nowosądeckiej, który w poprzednich wyborach przegrał z Ryszardem Nowakiem w drugiej turze różnicą 188 głosów.

Gdzie dwóch się bije...?

Choć Handzel również oficjalnie nie potwierdził startu w wyborach, to, zdaniem politologa Marcina Poręby, między nim, a Głucem i Zegzdą rozegra się walka o najwyższy urząd w mieście.

- Głuc, Handzel i Zegdza to moim zdaniem realne nazwiska kandydatów na prezydenta Nowego Sącza – zaznacza. Przewiduje, że z tej trójki najwięcej głosów w pierwszej turze wyborów ma szansę zdobyć Krzysztof Głuc. W drugiej turze, według prognoz Poręby, powalczy z Ludomirem Handzlem. - Jeśli Handzel zdecyduje się na start, to myślę, że ma nawet szansę uzyskać nieznaczną przewagę i wygrać. Umówmy się, dla PiS te wybory to być albo nie być, czyli utrzymać najwyższe stołki kierownicze w urzędzie i miejskich spółkach. Wyjątkowo duże szanse ma więc osoba niezwiązana z żadną partią i żadnym układem – przekonuje Poręba.

Ambicje i przekora

Start w wyborach innych kandydatów, z innych ugrupowań Poręba traktuje w kategorii podtrzymania przez nich dobrego wizerunku. Nie wykluczone więc, że na listach wyborczych pojawi się nazwisko Kazimierza Fałowskiego z partii Wolność Janusza Korwin-Mikke. - Każde ugrupowanie, które ma ambicje polityczne i wystawia swoje listy wyborcze, chce mieć swojego kandydata. Nawet jeśli są nikłe szanse na jego wygraną – wyjaśnia Poręba.

Natomiast w kategorii przekory i uszczypliwości, względem obecnie rządzącego Ryszarda Nowaka, politolog traktuje zapowiedzi wójta Chełmca Bernarda Stawiarskiego, że nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich Nowego Sącza. Tymczasem Stawiarski z zupełną powagą stwierdza, że coraz więcej sądeczan go do tego namawia.

- Deklaracja z mojej strony byłaby teraz przedwczesna – mówi Stawiarski. - Jeśli miałbym kandydować na prezydenta miasta, muszę mieć jednak pewność, że dorobek, jaki udało się wypracować w Chełmcu, nie pójdzie na zmarnowanie – podkreśla.

Nie kryje przy tym, że chętnie „zrobiłby porządek” w Nowym Sączu i zmierzył z Ryszardem Nowakiem. Jego zdaniem to, że obecny prezydent nie wystartuje w wyborach, wcale oczywiste nie jest. - Całkiem możliwe, że znów powie: Nie chcem, ale muszem - mówi Stawiarski.

Jak kandydat na kandydata zawojował świat

 

Czytaj "Dobry Tygodnik Sądecki" - pobierz bezpłatnie:

regulamin głosowania

WIŚMAŁA2020

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.