Po raz jedenasty w Pucharze Polski GKS Tychy był nie do zatrzymania w hokeju na lodzie. Podopieczni fińskiego trenera Pekki Tirkkonena pokonali w Krynicy-Zdroju JKH GKS Jastrzębie 3:1, tym samym sięgając po prestiżowe trofeum.
Zmagania najlepszych drużyn hokejowych rozgrywały się w Krynicy-Zdroju od 28 do 30 grudnia. Pierwszego dnia o półfinał walczyły drużyny: GKS Katowice i GKS Tychy, drugiego – Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie. Zwycięsko z nich wyszły GKS Tychy (5:3) i JKH GKS Jastrzębie (4:2). 30 grudnia, tuż przed końcówką roku, GKS Tychy w turnieju finałowym pokonał przeciwnika z Jastrzębia i sięgnął jedenasty raz po Puchar Polski.
Pierwszy gol padł w 27. minucie, kiedy Joona Monto wpakował krążek pod poprzeczkę. Od tej pory obrońcy trofeum grali coraz lepiej. W trzeciej odsłonie popisali się widowiskową i skuteczną akcją. Filip Komorski uderzył z bekhendu, bramkarz JKH odbił krążek parkanem, ale był bezsilny, kiedy na bramkę uderzył Rasmus Heljanko.
Na niecałe trzy minuty przed końcem trener Robert Kalaber wycofał bramkarza i wprowadził dodatkowego gracza na taflę. Zdało to egzamin, bo gola strzelił Vratislav Kunst. Przy stanie 2:1 wynik dla tyszan podwyższył Filip Komorski i ostatecznie obrońcy trofeum wygrali 3:1. Dla GKS Tychy to jedenasty Puchar Polski. To najbardziej utytułowana drużyna w historii tych rozgrywek.
GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 3:1 (0:0, 1:0, 2:1)
Monto (27.), Heljanko (44.), Komorski (60.) – Kunst (58.).
Czytaj także: Strażackie wspomnienia. Wybuchły fajerwerki na stoisku obok „Europy”

















































































































































































































































































