Koronawirus sparaliżował kartę

Karta Nowosądeczanina - sztandarowy postulat wyborczy wówczas jeszcze kandydata na prezydenta Ludomira Handzla, to w ostatnim czasie jeden z najgłośniejszych i najczęściej poruszanych tematów. Obiecana przez władze miasta karta miejska, gwarantująca osobom płacącym podatki w Nowym Sączu darmową komunikację autobusami MPK, darmowe parkingi przez pierwsze 90 minut postoju oraz zniżki na basen, cieszy się sporym zainteresowaniem - o czym świadczy ilość składanych wniosków - ale jej posiadaniem może poszczyć się jak na razie zaledwie kilka tysięcy mieszkańców.

wsb3

Koncepcja produkcji karty opracowana została w lutym 2019 roku przez specjalnie powołany do realizowania projektu zespół. Wstępną aprobatę dla pomysłu prezydenta Ludomira Handzla radni wyrazili pod koniec czerwca ubiegłego roku. Trzy miesiące później prezydent wnioskował o zwołanie nadzwyczajnej sesji dotyczącej projektu, aby zgodnie z założeniami „Karta Nowosądeczanina” mogła zacząć funkcjonować początkiem 2020 roku. Wobec braku zgody wiceprzewodniczącego Artura Czerneckiego, sesji nie zwołano, jednak na kolejnym posiedzeniu radni miejscy wyrazili zgodę na przystąpienie do realizacji programu. Tym samym jeden z kluczowych pomysłów na dobrą zmianę w Nowym Sączu proponowany przez Koalicję Nowosądecką i przedstawiony w kampanii wyborczej zaczął być realizowany. Od 10 grudnia wnioski można było składać osobiście lub przez internet.

Po wielu perturbacjach wydawanie kart miejskich rozpoczęło się 1 stycznia 2020 roku.

Podczas konferencji prasowej, która odbyła się w siedzibie MPK 31 stycznia, poinformowano, że od początku roku w Nowym Sączu złożono już prawie 24 tysiące wniosków o wydanie karty. Taka ilość mieszkańców miasta zainteresowanych korzystaniem z ulg i innych preferencji, które gwarantuje jej posiadanie, to dowód, że wśród sądeczan rzeczywiście jest spore zainteresowanie. Mobilizujące są nie tylko zniżki, które można uzyskać dzięki jej posiadaniu u partnerów projektu i przy korzystaniu z basenu, ale przede wszystkim darmowa komunikacja miejska i parkingi, których ceny dla osób nieposiadających karty od nowego roku wzrosły o 300 procent.

Karta cieszy się największym zainteresowaniem wśród osób w wieku 55-71 lat. Ponad połowa z wszystkich wydanych kart trafiła do osób w tym przedziale wiekowym. Najmniejszą grupę zainteresowanych kartą stanowią mieszkańcy w wieku 25-35 lat. Jak podano, z bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską w pierwszym miesiącu skorzystano około 20 tysięcy razy. To imponujące, jednak realnie kartę posiada dopiero około 4 tysięcy mieszkańców miasta.

Obietnica przyspieszenia produkcji

Gdy coraz więcej sądeczan musiało ponieść konsekwencje opóźnień, choćby poprzez opłacanie parkingów czy kupowanie biletów, które zgodnie z obietnicą powinny być już dla nich darmowe, urzędnicy obiecali, że w lutym produkcja nabierze tempa. Do tego miało się przyczynić zoptymalizowanie procesów związanych z przygotowaniem i wydawaniem kart oraz przetarg na produkcję kolejnej partii kart w liczbie około 30 tysięcy.

Jak zapewniali specjaliści do spraw projektu podczas spotkania podsumowującego pierwszy miesiąc produkcji, do końca stycznia 81 proc. złożonych wniosków rozpatrzono w terminie 14 dni (regulamin zakłada 30 dni). Kilka dni po podaniu tej informacji, otrzymaliśmy mail od Czytelniczki, która poinformowała nas, że swój wniosek złożyła 23 grudnia i dotąd (13 luty) karty nie ma. Z komentarzy w mediach społecznościowych wynika że nie jest to odosobniony przypadek. Dlatego karta zyskała przydomek „Karty widmo”.

Jak wynikało z wypowiedzi Jacka Żelasko oraz Anny Bednarczyk-Maśko. specjalistów do spraw projektu, do końca stycznia prawie 20 tysięcy wnioskodawców nie otrzymało karty. Za taki stan rzeczy władze miasta obwiniały wówczas radnych opozycyjnych. Zdaniem Jacka Żelasko, głównym powodem opóźnień był fakt, iż kilka miesięcy temu, kiedy procedura przygotowania do wdrożenia Karty Nowosądeczanina miała się rozpocząć, wiceprzewodniczący odmówił zwołania sesji we wnioskowanym terminie.

- Planowaliśmy rozpocząć przygotowania do produkcji Karty Nowosądeczanina od 15 listopada. Ten proces z przyczyn od nas niezależnych przesunął się w czasie. Musieliśmy czekać na uprawomocnienie się uchwały. Gdyby nie to, prawdopodobnie dziś moglibyśmy się pochwalić kilkunastoma tysiącami wydanych kart - mówił przewodniczący do spraw projektu podczas styczniowej konferencji prasowej

Winny jest koronawirus

W ubiegłym tygodniu na stronie internetowej miasta pojawił się film, na którym wiceprezydent Artur Bochenek oraz członkowie zespołu odpowiedzialnego za produkcję, wydawanie i dystrybucję karty poinformowali, że utrudnienia spowodowane są epidemią koronawirusa i zatrzymaniem ruchu handlowego między Polską, a Chinami, gdzie produkowane są chipy do sądeckiej karty.

Jak poinformowano, opracowane zostało rozwiązanie tymczasowe, które ma wejść w życie od 24 lutego. Zastępcze karty będą spełniać wszystkie swoje zadania oprócz honorowania zniżek u partnerów projektu.

Sporo kontrowersji wywołały również zgłoszenia posiadaczy kart, dotyczące tego, iż niektóre z parkomatów nie obsługują karty. Wobec sygnałów miasto zleciło kontrole, a następnie poinformowano, że parkomaty działają prawidłowo, a problem leży po stronie osób z nich korzystających, bo źle je obsługiwali.

-O problemach poinformowaliśmy producenta parkomatów i zobowiązaliśmy go do natychmiastowego usunięcia awarii. Wszystkie parkomaty zostały już naprawione i zobowiązaliśmy producenta, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości- dowiadujemy się z nagrania umieszczonego na stornie internetowej miasta.

Ulubiony tygodnik do wzięcia. Za darmo!

 

 

NISSANLAT

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.