Kibice Sandecji mają dość konfliktu na linii prezydent - radni i traktowania klubu jako karty przetargowej

Kibice Sandecji mówią ,,stop" przepychankom pomiędzy radnymi oraz między prezydentem Ludomirem Handzlem, a większościowym klubem radnych ,,PiS Wybieram Nowy Sącz". Zaznaczają, iż mają dość traktowania klubu jako politycznej karty przetargowej. Jednocześnie wskazują, że wina leży po obu stronach. Fani Biało-Czarnych w swoim oświadczeniu podkreślają, że oczekują na konkretne działania i zaprzestanie kłótni. 

Od ubiegłego piątku (31 stycznie), czyli XXVII sesji Rady Miasta trwa konflikt pomiędzy radnymi ,,PiS Wybieram Nowy Sącz", a klubem ,,Koalicji Nowosądeckiej" i prezydentem. Jego zarzewiem, w głównej mierze, stało się odesłanie przez rajców do wnioskodawcy projektu uchwały dotyczącego powołania spółki kapitałowej, która miałaby się zająć m.in. budową stadionu Sandecji.

Strona prezydenta Ludomira Handzla obwinia radnych ,,PiS Wybieram Nowy Sącz" o zaprzepaszczenie - z pobudek politycznych - szansy na budowę obiektu dla Biało-Czarnych. Radni zaś zarzucili prezydentowi brak merytorycznego przygotowania pomysłu.

Pan prezydent tą uchwałą zaprasza nas na randkę w ciemno. Nie możemy sobie na to pozwolić. Chcielibyśmy się dowiedzieć z jakich przychodów będzie się utrzymywać spółka przez najbliższe lata, nie mając majątku i nie dysponując infrastrukturą w postaci stadionu, czy biurowca. A więc skąd przychody? Dotacje z budżetu miasta Nowego Sącza? - pytał radny Wojciech Piech.

Na eskalację konfliktu długo nie trzeba było czekać. Już podczas sesji wiceprzewodniczący Artur Czernecki zaznaczył, iż obawia się o swoje życie, bo doszły do niego informacje, jakoby kibice gromadzili się i zamierzali przyjść na salę obrad. Do tego jednak nie doszło, a kłótnie przeniosły się do Internetu. Do włączenia kibiców Sandecji w spór podżegał między innymi dyrektor MOSiR Marcin Rojna. Jednak fani pasów nie poddali się manipulacjom ani z jednej, ani z drugiej strony i na chłodno ocenili sytuację.

Kibice mają dość 

W związku z narastającym konfliktem, Kibice Sandecji wydali oświadczenie, w którym zaznaczają, iż w sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Sandecja, znalezienie strategicznego inwestora oraz przede wszystkim - budowa stadionu, to jedyny sposób na dalszą egzystencję klubu na arenie ogólnopolskiej.

,,Tym bardziej z niesmakiem i dezaprobatą przyjęliśmy fakt, iż temat Sandecji stał się narzędziem politycznej walki. Przepychanki Radnych, wzajemne animozje i prywatne zatargi spowodowały, iż temat tak bliski naszemu sercu pozostawiony został w zawieszeniu i pod znakiem zapytania. Kategorycznie oświadczamy, iż mamy dosyć traktowaniu naszego klubu jako politycznej karty przetargowej. Słowa te kierujemy do obydwu walczących ze sobą stron w Radzie Miasta oraz do Prezydenta, gdyż w naszym odczuciu wina nie leży tylko po jednej stronie. Przed wyborami wszyscy zapewniali, iż dobro Sandecji leży im na sercu. Panie Prezydencie i Radni Miejscy, oczekujemy iż w końcu przestaniecie się kłócić i zaczniecie realizować swe obietnice!" - napisali w oświadczeniu kibice. 

Miłośnicy kluby zaznaczyli, iż nie muszą być bezpośrednio na sali obrad, by wyciągać wnioski z tego, co na niej się dzieje, więc oskarżanie ich o winę za obecny obrót spraw uważają za niedopuszczalne.

,,To Wy, Radni Miejscy i Pan, Panie Prezydencie, zostaliście wybrani naszymi głosami by reprezentować interesy mieszkańców i dbać o rozwój miasta. Zamiast tego, jedyne co robicie, to nieustanne kłótnie i wzajemne obrażanie się. Panowie i Panie czy naprawdę nie widzicie że wygląda to żenująco?" - pytają.

Jednocześnie zaznaczają, iż z uwagą będą się przyglądać dalszemu rozwojowi sytuacji.

,,Budowa stadionu oraz znalezienie inwestora dla klubu są dla nas sprawami priorytetowymi. Najwyższy czas by zrozumiał to Prezydent i Rada Miasta" - zakończyli swoje oświadczenie Kibice Sandecji.  

Radni PiS Wybieram Nowy Sącz również wydali oświadczenie, w którym zapewniają, iż odesłanie do wnioskodawcy projektu uchwały nie było podyktowane brakiem chęci budowy stadionu dla Sandecji, ale troską o klub. Chcą by prezydent uzupełnił swój pomysł o analizę prawno-ekonomiczną, bilans kosztów i zysków, projekt umowy spółki kapitałowej i operaty szacunkowe nieruchomości, które mają być wniesione jako aport do spółki kapitałowej.

Zgody na spółkę, która zbuduje stadion nie ma. Projekt do poprawki. Radny Czernecki: "mam zagrożenie utraty życia".

WIŚMAŁA2020

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.