Karate. Nasz wojownik, Grzegorz Kędzierski potrzebuje wsparcia!

20-letni nowosądecki głuchoniemy karateka Grzegorz Kędzierski 24 marca miał okazję do zaprezentowania się przed dolnośląską publicznością. Nasz wojownik wywalczył trzecie miejsce na Mistrzostwach Makroregionu Dolnego Śląska i MMM PZK w Karate Kyokushin.

Grzegorz wygrał swoją pierwszą walkę w pięknym stylu poprzez ippon (decyzja sędziowska o zakończeniu walki przed czasem i ogłoszeniu zwycięstwa jednego z zawodników w wyniku uzyskania pełnego punktu). Jego przeciwnikiem był Kamil Stankiewicz z Opola. Wygrana była wyjściem do pojedynku o podium.

Prezydent w tekście

Niestety Kędzierski junior (tato - Mariusz jest jego trenerem) nie powalczył o ścisły finał. Przeciwko Konradowi Kozubowskiemu otrzymał dwa upomnienia, jego oponent był o głowę niższy i jeden z ciosów sądeczanina nieumyślnie wylądował pod szczęką przeciwnika. Kozubowski pokazał jednak, że został trafiony prosto w szczękę.

- Grzegorz zszedł z maty rozgoryczony i zły na siebie, że dał się tak podejść. Każda przegrana jednak czegoś uczy. Musimy przeanalizować walkę razem z synem, by na Wagowych Mistrzostwach Polski w Limanowej, które odbędą się 21 kwietnia syn mógł sięgnąć po tytuł – przyznaje Mariusz Kędzierski.

Ważne! Rodzice karateki, Magdalena i Mariusz proszą o wsparcie.

- Szukamy fascynatów karate, którzy zechcą zainwestować w Grześka, by ten mógł uczestniczyć w zawodach rozgrywanych na całym świecie. Po odejściu z reprezentacji Wielkiej Brytanii automatycznie stracił swojego jedynego sponsora, który ułatwiał nieco kwestie finansowe wyjazdów – informują rodzice sportowca.

W kwestii ewentualnego wsparcia można kontaktować się pod adresem mailowym z rodziną Grzegorza: [email protected]

Odwiedź konto autora na Twitterze!

Fot. Archiwum G.Kędzierski

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie