Rodzice Oliwki Gajdy doczekali się specjalistycznego samochodu, którym mogą bezpiecznie przewozić swoją córeczkę. Mała mieszkanka Trzetrzewiny cierpi na nieuleczalną chorobę zwaną demencją dziecięcą. Jest podopieczną stowarzyszenia Sursum Corda, na jej rzecz odbywa się też wiele wydarzeń charytatywnych, licytacji. Pieniądze dla dziewczynki zbierano między innymi podczas ostatniego sezonu w Szopce w Ptaszkowej.
– Mamy to!!! Kochani dzięki Waszej hojności i wielkim sercom udało nam się zakupić specjalistyczny samochód do transportu Oliwki.
Teraz możemy bezpiecznie ją przewozić, już pierwsze testy mamy za sobą i pasażerka była bardzo zadowolona. Jeszcze raz ogromnie Wam wszystkim dziękujemy. Bez Was to by się nie udało – napisali 14 kwietnia rodzice małej wojowniczki na stronie Oliwka kontra CLN2 na Facebooku.
Już podczas zbiórki przy Szopce w Ptaszkowej wiadomo było, że specjalistyczny samochód to marzenie państwa Gajda. Takie auto pozwala na przewóz osób na wózkach inwalidzkich i znacznie ułatwi im opiekę nad chorą córeczką. Tłumaczyli wówczas, dlaczego nie chcą nowego pojazdu, z dofinansowaniem z PEFRONu. Czas oczekiwania na taki samochód jest długi, poza tym trzeba korzystać z niego przez co najmniej pięć lat, a oni nie wiedzą, jak długo będzie im potrzebny… Najlepszym rozwiązaniem była więc zbiórka, z której też pozostałe pieniądze można było przeznaczyć na leczenie i rehabilitację Oliwki.
Podczas całego sezonu „świecenia” Szopki w Ptaszkowej udało się zebrać dla Oliwki rekordową kwotę – 113 129,66 złotych. Wszystko to dzięki ludziom o dobrych sercach i wsparciu wolontariuszy, którzy każdego dnia stali z puszkami w ogrodzie państwa Jurczyńskich. Sukcesem był też zorganizowany tam koncert kolęd.
Dla mieszkanki Trzetrzewiny nieustannie odbywają się też inne wydarzenia charytatywne, zbiórki, licytacje. Niedawno pisaliśmy TUTAJ o tym, jak Michael Nowicki, Anglik od lat mieszkający w Polsce, maszerował przez 24 godziny dla Oliwki. Akcja zakończyła się sukcesem – zebrano 17 777,59 zł.
Oliwka Gajda
Oliwka Gajda urodziła się w 2018 roku i do 2,5 roku życia rozwijała się prawidłowo. Wszystko się zmieniło, gdy pewnego dnia dostała ataku padaczki. Po miesiącach leczenia i badań okazało się, że mieszkanka Trzetrzewiny cierpi na ceroidolipofuscynozę neuronalną typu 2 (CLN2), zwaną demencją dziecięcą. Choroba postępuje i Oliwka jest już w jej zaawansowanym stadium – nie mówi, nie widzi, jest karmiona przez PEGa, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.
Rodzice dziewczynki robią wszystko, by zapewnić jej jak najlepsze warunki i fachową opiekę medyczną. Leczenie i rehabilitacja jednak sporo kosztują, dlatego państwo Gajda są wdzięczni za każde wsparcie.
Czytaj też: W gminie Chełmiec powstanie drugi PSZOK. Będą też nowe wiaty przystankowe
fot. Oliwka kontra CLN2































































































































































































































