„Wstaję i myślę czy to naprawdę się wydarzyło”. Michael Nowicki stał się prawdziwym bohaterem dla 7 – letniej Oliwki.
Inicjatywa godna wielkiej pochwały! Michael Nowicki, Anglik od lat mieszkający w Polsce, dokonał rzeczy niemożliwej. Wielu zrezygnowałoby już po 10 minutach. On przez 24 godziny maszerował w geście solidarności z chorą na CLN2 Oliwką (o wydarzeniu pisaliśmy TUTAJ )
Akcję na swoich mediach społecznościowych skomentował sam Michael Nowicki:
– Wstaję i myślę, czy to naprawdę się wydarzyło. 24 godziny nordic walking dla małej Oliwki! Dużo fajnych emocji i trudności. Noc dała mi w d**e. Najgorszy czas był między 4:00 a 7:00 nad ranem. O 7:00 poszedłem na krótką drzemkę – to pomogło! Resztka sił pozostała na ostatnie godziny. Ale walczyłem do końca. Nie było 150 km, ale 118 km – pogoda zweryfikowała wcześniejsze plany. Jestem pod ogromnym wrażeniem, ile osób się zgromadziło, by pomóc małej Oliwce. To był i nadal jest mój cel! Dziękuję też przyjaciołom, którzy dzwonili do mnie w nocy, by mnie wirtualnie wesprzeć – to było piękne! Bardzo dziękuję wszystkim Wam! Charytatywny bieg dla Oliwki Gajdy – będę pamiętał to na zawsze.
Czytaj także: Grybów: dzielili się życiodajnym płynem oraz rejestrowali do bazy dawców szpiku [ZDJĘCIA]
Wyzwanie rozpoczęło się w piątek, dokładnie o godzinie 12:00. Na starcie pojawiło się wiele osób – zarówno starszych, jak i młodszych – aby wspierać Michaela w jego wyzwaniu. Nie zabrakło również wolontariuszy, którzy zbierali środki na leczenie 7-letniej Oliwki, oraz straganu z pysznymi, domowymi ciastami.
Pogoda tego dnia płatała figle – deszcz, wiatr, śnieg. Jednak to nie powstrzymało Nowickiego przed kontynuowaniem wyzwania. Podczas 24 godzin towarzyszyli mu bliscy, znajomi oraz mieszkańcy okolicznych miejscowości. Jedni szli z nim przez kilka godzin, inni dołączyli na wieczorny spacer, a jeszcze inni łączyli się telefonicznie, wspierając go podczas nocnej wędrówki.
Wykończony, ale szczęśliwy, w towarzystwie bliskich i znajomych ukończył swoje 24-godzinne wyzwanie. Wszystko to w geście solidarności z Oliwką Gajdą. W trakcie akcji udało się zebrać aż 17 777,59 zł!
Mimo niesprzyjającej pogody mieszkańcy licznie odpowiedzieli na zaproszenie Michaela i wspólnie podjęli się tego wyzwania.
Jak sam wspomina, to nie koniec jego wyzwań. Już w maju podejmie się kolejnego ultra WR – tym razem 48 godzin! To wyzwanie również będzie dedykowane małej Oliwce.
Więcej na temat historii Oliwki przeczytasz TUTAJ.














































































































































































































































