Gościnnie na DTS24: Adam Kurek – restrukturyzacja Sandecji [FELIETON]

Gościnnie na DTS24: Adam Kurek – restrukturyzacja Sandecji [FELIETON]

Adam Kurek, Sandecja

Publikujemy artykuł autorstwa Adama Kurka. Tematem rozważań są bieżące sprawy klubu Sandecja Nowy Sącz.

Adam Kurek – Sprawa Sandecji:

Spadek do trzeciej ligi klubu piłkarskiego Sandecja to smutne wydarzenie. Nie pora, aby analizować przyczyny tego stanu rzeczy. Było ich wiele. Analizowano je zresztą dość trafnie. W historii wielu firm i biznesów osiągniecie katastrofalnego położenia było tak dużym wstrząsem, że stało się początkiem – reeingeringu i gruntownej restrukturyzacji.

W takiej sytuacji jest teraz klub piłkarski Sandecja Nowy Sącz. O takiej restrukturyzacji Sandecji może zadecydować właściciel – miasto, gmina Nowy Sącz. I tutaj decyzje są w ręku Pana Prezydenta Ludomira Handzla.

Trzeba postawić jednak odważną tezę: spadek Sandecji do III ligi może stać się okazją do gruntownych reform klubu.

Analiza podzielona jest na dwie części: A. Założenia wyjściowe. B. MODEL Nowej Sandecji.

Trzeba nam także zrozumieć i przyjąć do wiadomości kilka założeń wyjściowych:

1. Kluby piłkarskie w Polsce i na świecie to regularne biznesy, których zadaniem jest zarabianie pieniędzy. Fabryka mydła, czy grzejników nastawiona jest na zarabianie. Tak trzeba myśleć w stosunku do klubów piłkarskich. Niewielu to udaje się w Polsce, a nawet w Europie. W Niemczech jest tylko kilka klubów, które uzyskały samofinansowanie. To trudny, ale jednak możliwy cel.

2. Aby dany biznes (piłkarski) zarabiał (nie tracił fury pieniędzy) w sposób regularny, to musi posiadać odpowiedni MODEL BIZNESOWY. Dobry model generuje powtarzalne, roczne zarabianie, zły model ciągłe straty. Oczywiście, podczas czasu reformowania klubów trudno jest oczekiwać zarabiania. To reformy mają doprowadzić do nowej, zdrowej sytuacji.

3. Większość klubów piłkarskich w Polsce przynosi straty. Posiada złe modele biznesowe, złe zarządzanie. Nieliczne klubu potrafią zarabiać. Tutaj dobrym wyjątkiem jest Lech Poznań (ale i on będzie miał problemy, bo nie zakwalifikował się do pucharów w Europie). Jest jeszcze kilka klubów, które potrafią zarabiać. Reszta to… piach…

4. Wielu wytrawnych biznesmenów osiągnęło fiasko z klubami piłkarskimi. Nazwiska można mnożyć: Cupiał, Wojciechowski, Kalicki, Walter, Filipiak. Nie wiedzie się także Panu Jakubasowi. Cupiał wtopił ponad 200 milinów. Wojciechowski w Polonii ponad 100 milionów. Filipiak zawsze żałował decyzji wejścia do Cracovii. Jakubas wydal już na Motor ze swojej kieszeni ponad 60 milionów.

5. Sandecja Nowy Sącz nigdy nie przynosiła zysków, generowała ciągle straty i wymagała dopłat z kasy miasta. Dlaczego? Miała zły model biznesowy i dodatkowo złe zarządzanie. Tak działo się od dziesiątków lat w Sandecji. Do takiej diagnozy nie trzeba znacznych kompetencji. Czy nie należy w końcu tego zmienić?

6. Trzeba niestety zauważyć, że Sandecja jest klubem od lat degenerowanym. Trzeba to jednak wyjaśnić. Od wielu lat był na garnuszku miasta, gminy. To właśnie degeneruje myślenie. Po co się starać lepiej zarządzać, jak miasto ostatecznie da kasę? To jest rujnujące dla poprawy zarządzania, wytwarzania genu zarabiania, lepszego zarządzania. W ostatnim roku klub otrzymał 10 baniek z miasta. To rekord drugiej ligi. A taka Pogoń Siedlce awansuje do 1 ligi z budżetem bodaj 3 milionowym, Hutnik około 2 milionów.

7. Trzeba tutaj dodać, że „garnuszek” miast, gmin jest bardzo podobny do „dotacji” spółek skarbu państwa. One także są degenerujące myślenie biznesowe. Poza tym są niesprawiedliwe publicznie. Dlaczego jedne kluby dostają dotacje, a inne nie? Jaki jest klucz? Pewnie trzeba znać jakiegoś ważnego polityka… Zapowiadana likwidacja państwowego sponsoringu jest zatem dobrym ruchem Ministra S.Nitrasa. To wywoła wstrząs w wielu klubach. Staną także w obliczu konieczności reform. Gmina Nowy Sącz z Sandecją nie będzie osamotniona.

8. Ile jest warty biznes, który ciągle przynosi straty? NIC nie jest wart. No, może ma wartość rezydualną, czyli tyle ile sprzedaż składników firmy po likwidacji. Marka bankruta także nie jest wiele warta. To mrzonki, że marka Sandecji jest dużo warta. Ile warta była marka Optimus, która utraciła zdolności zarabiania?

9. Trzeba teraz podać kilka ciekawych wycen klubów piłkarskich w Polsce nim zaczniemy wyceniać Naszą Sandecję. Lech Poznań był kiedyś wyceniany na 50 milionów, ale teraz, gdy nie wszedł do pucharów, to wycena pewnie spadła. Cracovia została wyceniona na dwa sposoby: a) majątkowo – 70 milionów. B) dochodowo – 14 milionów. Majątkowo, czyli tyle jest wart jej majątek – budynki i stadiony. Dochodowo, to zdolność do zarabiania klubu. Ciekawe wyceny są dwóch klubów miejskich: Śląsk Wrocław – około 8 milionów; Górnik Zabrze także około 8 milionów. Wycena Zagłębia Sosnowiec także prezentuje się ciekawie – 2,4 mln. Ale ktoś kupił 1% za 7000 zł, czyli wyszło jednak, że Zagłębie warte jest jednak 700 tys.

10. Ile warta jest Sandecja? Obecnie nie jest warta wiele, a w zasadzie nic nie jest warta. Nowy właściciel może ja przejąć za symboliczną złotówkę. Pod warunkiem jednak, że zobowiąże się do określonych działań – finansowania klubu, awansowania do wyższych poziomów rozgrywkowych. Przynajmniej przez 5-7 lat. Jak inwestor nie spełni warunków, to klub wraca do miasta. To takie ramowe warunki, szczegóły trzeba dopracować. Ciekawa jest także opcja wyceny giełdowej NewConnect, ale o tym później.

11. Klub posiada jednak ukryty potencjał, który może zostać wyzwolony. Chodzi o – potencjał do zarabiania. Ale, jak należy wyzwolić ten potencjał? Oto zagadnienie! To prawdziwy challange.

12. Co trzeba zrobić w Sandecji? To proste. (A jakże trudne…) Zmienić MODEL biznesowy i zmienić zarządzanie na kompetentne. Tyle i aż tyle. O takim kierunku może zadecydować obecny właściciel – miasto Nowy Sącz.

13. Nowa definicja MODELU biznesowego powinna być poprzedzona fachowym audytem. Ten nie jest taki trudny. Istnieją w Polsce specjaliści do tworzenia takich audytów. Nie opierajmy się na zgranych, sądeckich autorytetach, Zwłaszcza tych, które partycypowały w tym upadku Sandecji…

14. Po stworzeniu nowego Modelu trzeba zaangażować kompetentną kadrę zarządzająca, która wdroży nowy MODEL biznesowy. Ktoś wymyśla, a inny wdraża. Te kompetencje nie muszą się pokrywać. Wiemy, że ten, który wymyśla wcale nie musi umieć wdrażać i odwrotnie.

15. Czy takie działania mogą być przeprowadzone w oparciu o istniejące zaplecze intelektualne w gminie? Odpowiedź brzmi: NIE. Takie zarządzanie miało już miejsce przez ostatnie lata i wiadomo, do czego ono doprowadziło – do stanu obecnego. Za dużo było polityki, interesowności, partykularyzmu w klubie. Teraz powinien być czas dla innych mechanizmów.

16. Konieczne reformy przeprowadzić może komplementy inwestor. On jeszcze musi być chętny do takich działań do ponoszenia ryzyka. Czy istnieją takie podmioty? To cały kłopot, którego zdaje się nie rozumiemy w Nowym Sączu. Idziemy w marzycielstwo. Chcielibyśmy za inwestora: General Electric, ale pewnie mniej już … Biedronkę.

17. To jest także odpowiedź, dlaczego „sadeccy milionerowie” nie garną się do przejmowania Sandecji. Za duże ryzyka. Ponieważ, co się stanie, gdy nie wyjdzie biznes piłkarski? Kto chce dopłacać rocznie 5-10 milionów? Kto chce zostać frajerem? Biznes piłkarski okazuje się być bardzo trudnym biznesem. Czytać punkt 4.

18. Czy można zatem liczyć, że trafi się bogaty inwestor (frajer?) z workiem pieniędzy i kompetencjami reformatorskimi? I on właśnie przejmie Sandecję i ją gruntownie zreformuje i wprowadzi do ekstraklasy, a potem…. To jednak mało możliwe, a nawet naiwne. Nie bądźmy tacy naiwni. Potwierdza to obserwacja. Nikt taki przecież się nie pojawił. Snuto od lat tylko bajki, że „są inwestorzy”, puszczane były kaczki. Zorientowani wiedzą, że inwestorów nie było. Ktoś chyba z 20 lat temu chciał Sandecję, aby tutaj stworzyć mocną akademię. Może to był dobry pomysł?

19. A może trzeba samemu, w oparciu o zewnętrznych ekspertów, zawodowców przeprowadzić te reformy klubu? I wtedy liczyć, że pojawi się inwestor. Czyli wtedy byłoby to takie działanie POŚREDNIE. Te reformy to jakieś kilka lat i wprowadzenie Sandecji na właściwe tory. Wtedy ona stanie się biznesem atrakcyjnym dla inwestorów. Może tak właśnie trzeba uczynić?

20. Zdaje się, że pojawił się ktoś taki, kto podaje się za inwestora. (Pan Marek Niedźwiedź). Ale on nie przychodzi chyba z workiem pieniędzy. Nie reprezentuje wielkiego biznesu. Nie jest znany w regionie. To może tworzyć niedosyt. Tylko … przeczytajmy punkty 9 i 17 jeszcze raz. Liczenie na pojawienie się inwestora doskonałego, z workiem pieniędzy, który tutaj przyjdzie z trenerem „Papszunem” pod rękę, to jest zwykła naiwność, szklane domy.

21. Trzeba oceniać realnie sytuację i rozpocząć „po bożemu” od reformowania, nowego MODELU, innego zarządzania opartego o zawodowców, dyscypliny finansowej. Trzeba zaprzestać eksperymentów i radosnej twórczości. To już przerabialiśmy.

22. Propozycję Pana Marka Niedźwiedzia trzeba starannie rozważyć. Zapoznać się z planem, a także z następującymi aspektami: a) przyszłym MODELEM biznesowym, b) ludźmi, ekspertami jakich ma, c) wizją Sandecji za 5 lat. Określić realność tego planu.

23. Nie należy opierać się na opiniach ludzi, którzy do tego czasu byli związani z Sandecją. Oni będą skrajnie tendencyjni. Opinię o ofercie trzeba delegować także komuś z zewnątrz. Niech oni ocenią jej wartość, a nie nasi domorośli „eksperci”. Gdyby tak Zbigniew Boniek doradzał miastu… Ale można wynająć do oceny Pana Profesora Leszka Bohdanowicza z Uniwersytetu Łódzkiego, autora kultowej książki „Praktyka zarządzania klubem piłkarskim”. To on powinien doradzać gminie Nowy Sącz. Nie będzie to dużo kosztować. Warto zapłacić.

To tyle warunków granicznych. A teraz nakreślę mój zarys MODELU biznesowego przyszłej Sandecji Nowy Sącz.

1. Celem jest, aby Sandecja uzyskała trwały stan: PRZYCHODY WIĘKSZE NIŻ KOSZTY. To jest pierwotne wobec awansowania do pierwszej ligi, ekstraklasy. Chociaż to sprawy skorelowane mocno. To jest owszem ważne, ale kluczowe jest uzyskanie – SAMOFINANASOWANIA. To bardzo trudne. W zasadzie niemożliwe, jeżeli nie gra się w ekstraklasie. Wychodzi z tego zatem, że wcześniej trzeba awansować do ekstraklasy.

2. Ono (samofinansowanie) jest również z trudem możliwe na poziomie ekstraklasy. Poziomy niżej to minimalizacja strat rocznych. 1 liga to straty roczne na poziomie 10 baniek. To można próbować obniżać dobrym MODELEM biznesowym.

3. Celem Sandecji winna być zatem – EKSTRAKLASA. To trzeba jednak przygotować PLAN i awans trzeba zorganizować już teraz. Piłka to chimeryczny i mało przewidywalny sport i na awans Sandecji do ekstraklasy trzeba założyć na minimum 5 lat. Trzeba jednak starannie przygotować „zaplecze” do tego. Czyli trzeba poczekać minimum 5 lat, gdy Sandecja awansuje do Ekstraklasy. Teraz trzeba minimalizować straty roczne. Inspirujmy się przykładami: Rakowa, Puszczy. Motor i Bruk-bet celują także w ekstraklasę.

4. Kluby piłkarskie posiadają 4 źródła przychodów: 1) komercyjne – wpływy z umów sponsorskich, reklam, sprzedaży koszulek, pamiątek klubowych; 2) transmisje – wpływy klubów z transmisji telewizyjnych i radiowych, a także z rozgrywek międzynarodowych, 3) dzień meczowy – wpływy ze sprzedaży biletów, karnetów oraz catering na stadionie; 4) przychody transferowe – sprzedaż zawodników.

5. No i pora na wyprostowanie relacji gmina-Sandecja. Nowy Sącz nie powinien przekazywać bezmyślnie dotacji, a powinien płacić biznesowo Sandecji za promocję miasta. Choćby w postaci – nieodpłatnej dzierżawy stadionu. Tak Lublin płaci Motorowi 3,5 miliona rocznie „za promocję miasta”. To trzeba wycenić i traktować biznesowo. Trzeba nam w mieście postawić, przestawić sprawę z głowy na nogi. Ile to ma być? Może jeden milion, a może więcej, może mniej?

6. No i kiepsko będzie z tymi przychodami, zwłaszcza w 3 lidze. Przychody za transmisje odpadają. Pozostałe będą na niskim poziomie. Precyzyjniej: na obniżonym poziomie. Trzeba je jednak możliwie maksymalizować. Skoncentrować się na przychodach transferowych, dniu meczowym i przychodach komercyjnych. Trzecioligowy klub nie jest atrakcyjny dla sponsorów i kibiców, chyba, że…

7. Nowy MODEL biznesowy funkcjonowania klubu Sandecja będzie atrakcyjny, spektakularny i on zacznie ściągać uwagę – sponsorów, kibiców i… ZAWODNIKÓW (sic!). Tak, zawodników, ale takich specyficznych. Idźmy po kolei jednak…

8. MODEL biznesowy powinien opierać się właśnie na tym czwartym źródle – PRZYCHODACH TRANSFEROWYCH. Wiem, że brzmi to abstrakcyjnie, ale nam, Sandecji, potrzebne są takie nietuzinkowe wyzwania. Tak, możemy starać ścigać się z największymi klubami, które wychowują młode talenty – potencjały piłkarskie.

9. Sandecja powinna zacząć ściągać do klubu najzdolniejszych, młodych piłkarzy z całej Polski. Trzeba to jednak doprecyzować: „najzdolniejszych” piłkarzy, którzy jednak nie zmieścili się w składach pierwszych i drugich drużyn – drugiej, pierwszej ligi, a także ekstraklasy. Takich zawodników jest wielu. Dla nich wiele warta jest gra – gra meczowa-ligowa o stawkę. A nie siedzenie na ławie. Już teraz kilku reprezentantów polskich młodzieżówek gra (grywa) teraz w 3 lidze.

10. Można zrobić szybki risercz, aby dostrzec to oczywiste zjawisko. Zagłębie Lubin ma takich zawodników 6. Zagłębie zarobi na nich z pewnością kilkanaście milionów w kilka lat. To oczywiście wymaga kompetencji biznesowych w operowaniu takimi zawodnikami. Ostatnio Śląsk Wrocław sprzedał zawodnika z rocznika 2006 za 2,5 mln euro do Belgii. Nieźle na rynku transferowym radzi sobie Stal Rzeszów, sprzedali zawodnika z rocznika 2007 za 1,5 mln euro do Juventusu, a mają jeszcze kilku takich. W Sandecji jest obecnie bodaj jeden czy dwóch.

11. Trzeba uzupełnić, że koszt wynagrodzeń takich młodych zawodników nie będzie wysoki. Trzeba im także zapewnić jakieś lokale, internat. Do zespołu dokooptować kilku doświadczonych zawodników, którzy będą uczyć „młodych” fachu piłkarskiego. W takim modelu zawodnicy nie będą dużo kosztować. To także ważne.

12. Na czym polega zarabianie na młodych zawodnikach? Chodzi o jedno… Płaci się za potencjał młodych zawodników. Handluje się właśnie – potencjałem! W Polsce to około 20% przychodów ogółem w przychodach klubów. Czołówka liderów w tym handlu: Legia, Lech, Pogoń, Wisła. Na poziomie 1 ligi jest dobrze, jak to jest kilka milionów rocznie. Gdyby Sandecja za kilka lat wyrabiała 1-2 miliony rocznie, to byłby to duży sukces.

13. Sandecja będzie mieć 2 zespoły na poziomie 4 i 3 ligi. I to jest wartość, którą należy wykorzystać. 4, 3 liga, to to dobre granie dla młodych piłkarzy w wieku 17-20 lat, tych którzy nie mieszczą się w składach pierwszych i drugich drużyn poważnych klubów w Polsce. Oni będą chcieli grać w Sandecji. Trzeba oczywiście umieć ich wypatrzeć i ściągnąć. Wypożyczenie to za mało. Jak to robić, to ważna kompetencja – „NOWEJ SANDECJI”. Potrzebny jest umiejętny skauting. Z tym było kiepsko od lat.

14. Trzeba także poprawić działanie Akademii, tak aby regularnie 3 zespoły juniorskie grały w CLJ. Do tego potrzebni są bardzo dobrzy trenerzy piłki juniorskiej. Takich ich trzeba ściągnąć do Sandecji. Trzeba również skierować obecnych trenerów młodzieżowych na intensywne douczanie. Mamy kilku zdolnych trenerów w naszym regionie.

15. Nowy MODEL grania, oparty o młodych może ściągnąć: kibiców i sponsorów. Tym drugim (sponsorom) taki Model będzie się podobał. Trzeba koniecznie stworzyć – „Modę na Sandecję”. To wymaga redefiniowania publicity i PR. Dzisiaj sponsorzy uważają, że Sandecja jest źle zarządzana i wrzucanie tam pieniędzy jest marnotrawstwem. Gdy dostrzegą strategię i „pokładanie”, to będą szczodrzy. Obecnie Sandecja ma złą markę i publicity. To może się zmienić, gdy zostaną przeprowadzone gruntowne reformy klubu.

16. Docelowo trzeba, aby udziałowcami spółki Sandecja byli lokalni przedsiębiorcy i kibice. Wprowadzenie spółki na giełdę to ciekawy pomysł. To uporządkuje obrót i sprzedaż udziałów. Ale też to może być sposób na hybrydowe pozyskiwanie … sponsorów. Im łatwiej będzie wyłożyć pieniądze na udziały w spółce niż na prostą darowiznę. Zwłaszcza, gdy klub jest źle zarządzany, jak obecnie. Zakup akcji będzie możliwy, gdy spółka Sandecja przedstawi nowy, atrakcyjny, prospektywny MODEL biznesowy. Zakup akcji na emisji pierwotnej powinien zostać poprzedzony doskonałą kampanią promocyjną wśród rodzimego biznesu – sadeckich milionerów. Kibice także swoje „pakieciki” kupią. To będzie nowa jakość.

17. Gdyby dobrze przygotować wejście na giełdę NewConnect. Pierwsze, dobry MODEL. Drugie, dobry prospekt emisyjny. Trzecie, doskonała akcja promocyjna wśród sądeckiego biznesu. Gdyby Sandecja przekazała 50% akcji na free float, czyli do publicznego obrotu. Gdyby biznes, kibice, udziałowcy wykupili te 50% akcji za 1 milion, to doszłoby do rynkowej wyceny Sandecji na poziomie 2 milionów. Tak działa wycena giełdowa. Sandecja z emisji akcji uzyskałaby 1 milion na wdrożenie planu reform. A może udałoby się sprzedać za więcej te akcje? To jest możliwe.

18. W ramach nowego MODELU trzeba także zmienić paradygmat dotychczasowego źródła przychodów jakim jest DZIEŃ MECZOWY. Kibice, ludzie nie przychodzą tylko dla meczu, ale dla ROZRYWKI. Tak, to rozrywka powinna wyznaczać nowe podejście. Trzeba jej dostarczyć ludziom. Rozpisać atrakcyjne scenariusze dnia meczowego. To mają być zdywersyfikowane wydarzenia rozrywkowe. Mecz, koncerty, degustacje, itd. Można każdy „dzień meczowy” oddać lokalnym firmom, jako „gospodarzom”. Niech się promują i pokrywają część kosztów dnia meczowego. Takie przedefiniowanie dnia meczowego wprowadzono w Anglii. Uczmy i naśladujmy Anglików. To oni wymyślili piłkę i biznes z tym związany.

19. Zmiana MODELU biznesowego i sportowego, rekonstrukcja „dnia meczowego” może zwiększyć także przychody komercyjne: wpływy z umów sponsorskich, reklam, sprzedaży koszulek, pamiątek klubowych. Niestety nie będzie przychodów z transmisji. Już teraz one są małe nawet na poziomie 1 ligi – niecałe 700 tyś rocznie. W ekstraklasie jest już ciekawie – około 10 milinów roczne z transmisji. Choćby z tego względu trzeba Sandecji grać w Ekstraklasie dla tych 10 baniek za transmisje.

20. Trzeba wytworzyć synergiczny MODEL- taką HOMEOSTOZĘ biznesową i piłkarską. To wiele intencjonalnych zabiegów. One wymagają zawodowców w dziedzinie: biznesu sportowego, finansistów, marketingowców. Tak, ci ostatni są bardzo ważni.

To jest garść przemyśleń i pomysłów Kurka Adama. Niechaj to wszystko falsyfikują: Marek Niedźwiedź, Profesor Leszek Bohdanowicz, Zbigniew Boniek. Zachowuję proporcję. Nie, abym się tutaj mądrzył. Ja jestem zwykłym, „domorosłym”, sądeckim … leszczem….

PS. Jedno jest w zasadzie pewne. Cokolwiek zrobi z Sandecją Pan Prezydent Ludomir Handzel, to będzie krytykowany przez opozycję, tych którzy przegrali wybory. Taki mamy klimat.

Fot. Adrian Maraś

Przeczytaj także odmienną opinię w sprawie, autorstwa dziennikarza portalu DTS24: Farmazon jak stąd do Afryki, czyli jest ciekawy właściciel dla Sandecji [FELIETON]

Drodzy czytelnicy: dajemy Wam możliwość wypowiadania się, wyrażania opinii, także tym osobom, które nadsyłają własne teksty. Warunkiem jest pełna transparentność autora (w tym imię i nazwisko). Dopuszczalne jest również używanie pseudonimu literackiego pod warunkiem, że redakcji (lub dziennikarzowi prowadzącemu) znana jest tożsamość osób nadsyłających treść.

Reklama