Finałowa dziesiątka plebiscytu. Dominik Kędzierski Najpopularniejszym Sportowcem Sądecczyzny?

Finałowa dziesiątka plebiscytu. Dominik Kędzierski Najpopularniejszym Sportowcem Sądecczyzny?

Przedstawiamy sylwetkę kolejnego zawodnika, który znalazł się w ścisłej dziesiątce nominowanych do tytułu Najpopularniejszego Sportowca Sądecczyzny. Jest nim Dominik Kędzierski, który w minionym roku osiągnął spore sukcesy w jeździectwie. Głosowanie trwa do 16 lutego.

Miejsce zamieszkania (miejscowość): Zubrzyk (gmina Piwniczna-Zdrój)
Inne pasje obok sportu: Wszystkie moje zainteresowania skupione są w obszarze jeździectwa i hodowli koni American Quarter Horse. Poza rozwojem i chęcią poszerzania wiedzy w zakresie pracy z końmi dużą część swojego czasu poświęcam na przegląd i analizę rodowodów koni AQH. Interesuje się łączeniem odpowiednich linii rodowodów.
Największy sportowy sukces w karierze: Wygranie ogólnej klasyfikacji w zawodach pod patronatem organizacji NRHA CZECH w dwóch klasach (ROOKIE PROFESSIONAL SBH 5 Under Open)
Sportowe plany na 2023 rok: Przygotowanie młodych koni do poziomu, który da mi możliwość ich pokazania na zawodach. Myślę, że również jest to odbycie kilku startów z ogierem RQH Redtobygay.
Od kiedy trenuje swoja dyscyplinę: Jeżdżę konno od dziecka, od ponad 20 lat, natomiast ze stylem western i treningiem koni w tej dziedzinie jestem związany około 15 lat.
Kto był pierwszym trenerem, a kto jest obecnie: Pierwsze kroki na koniu stawiałem pod okiem swojego taty i myślę, że to on zaszczepił we mnie miłość do koni i jazdy konnej. Następnie gdy dotarło do mnie, że chciałbym rozwijać swoje umiejętności w westernie miałem możliwość współpracować z Aleksandrem Jarmułą w Starych Żukowicach obok Tarnowa. Z Aleksandrem Jarmułą do dnia dzisiejszego utrzymujemy dobre relacje, jednak dzisiaj nasza współpraca nieco się zmieniła. Już nie tylko mogę zdobywać tam wiedzę i doświadczenie, ale sam chętnie dziele się moimi umiejętnościami podczas pracy z jego końmi. Na mojej drodze miałem również możliwość pracy z takimi trenerami jak Przemek Teneta czy Łukasz Czechowicz. Zarówno jeden i drugi otworzył mi umysł na zupełnie inne metody treningu. Poza stałą współpracą z trenerami miałem możliwość szkolić się pod okiem zagranicznych trenerów podczas organizowanych klinik, byli to m.in. Steffano Ferri, Mirko Midili, Sylvia Rzepka. Obecnie mogę obserwować pracę Łukasza Czechowicza w Ośrodku Roleski Ranch w Starych Żukowicach obok Tarnowa, co daje mi możliwość stałego rozwoju i przebywania w miejscu które śmiało można powiedzieć stanowi jeden z najlepszych ośrodków w Polsce i Europie.

Kto zaprowadził na pierwszy trening, kto zaszczepił ten sport: Na pierwsze treningi odwoził mnie tata do Starych Żukowic. Jak już wcześniej wspomniałem to on zaczepił we mnie tę pasję. Mieliśmy w domu konie. Moi bracia również jeździli konno, jednak w stylu klasycznym. Wiedziałem, że chcę jeździć, ale cały czas szukałem czegoś co mnie naprawdę zainspiruje. I właśnie tak udało mi się odkryć western. Jak tylko zobaczyłem pracę w tym stylu wiedziałem, że jest to coś, co chcę w życiu robić. Moje początki westernu przed pierwszymi treningami z Aleksandrem Jarmułą skupione były na czytaniu westernowych książek, poradników, gazet, następnie oglądaniu nagrań na płytach CD. I tak powoli zagłębiając się w ten styl miałem możliwość poznawać coraz większą ilość osób związanych z westernem, a tym samym doświadczać nowych umiejętności.
Sportowy cel: Moim marzeniem jest możliwość startów na koniach swojej hodowli oraz pokazywanie się na większych europejskich arenach, jeśli udałoby się połączyć jedno i drugie, to byłoby spełnienie jednego z większych marzeń.
Dla kogo podziękowania: Chciałbym podziękować wszystkim którzy mnie wspierają i dopingują w dążeniu do celu. Tych osób jest wiele. Jednak szczególnie chciałbym podziękować mojej żonie Natalii za jej wsparcie, na które zawsze mogłem i mogę liczyć, zarówno w tych dobrych i szczególnie w tych trudniejszych chwilach. Bardzo dziękuje właścicielowi konia na którym miałem możliwość startować w ostatnim sezonie, dziękuję Jakub Nieć za zaufanie i możliwość rozwoju, to dzięki takim osobom jak Ty mam szanse na rozwój i osiąganie celów.

Fot: Stowarzyszenie Dla Miasta Nowy Sącz

Share on twitter
Share on facebook