Przy chrześcijańskim wigilijnym stole, według panującej tradycji, zostawia się jedno puste nakrycie dla niespodziewanego gościa. Słowiańskie zwyczaje natomiast, nakazywały w „Szczodre Gody” wyznaczyć wolne miejsce zmarłym z rodziny, aby tego dnia w wyjątkowy sposób ich przywoływać. Człowiekiem nietuzinkowym, o bardzo szerokich horyzontach i bez wątpienia gotowym o obu sprawach filozoficznie porozmawiać był Jerzy Treit. Właśnie jego dziś wspominamy…
Nowosądecki artysta o międzynarodowej renomie, którego nie ma już z nami od marca 2024 roku, właśnie dzisiaj świętowałby swoje 56. urodziny. Zmarł w szpitalu po nieszczęśliwym wypadku, który przydarzył się w dniu jego artystycznego powrotu do rodzinnego miasta. Tego dnia miał swój wernisaż.
– Dlatego ponownie wybrałem Nowy Sącz, ponieważ mam pewien dług wobec tego miasta i wszystkich moich znajomych, przyjaciół i przede wszystkim rodziny. Chcę po prostu wypełnić tę dziesięcioletnią lukę, kiedy mojej twórczości tutaj nie było. W zanadrzu mam jeszcze pewne projekty związane z tym miastem, ale o tym pewnie będę z czasem informował. Natomiast na dziś mamy konkretną wystawę, zbiór prac od 2019 aż do 2024 roku i stanowi on taką małą retrospektywę tego, co działo się zarówno u mnie na co dzień, jak również w moim życiu artystycznym – mówił Jerzy Treit w wywiadzie dla DTS24.
Na swojej wystawie się nie pojawił, bowiem wtedy znalazł się w szpitalu tocząc najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Niestety ją przegrał. Pozostał nam jednak jego bogaty dorobek artystyczny, sztuka jaką stworzył, a także wspomnienia, które po nim żyją w pamięci rodziny, bliskich i znajomych. Takie dni jak dzisiaj, czyli 24 grudnia to czas, kiedy możemy oddać mu należyty hołd za twórczość, działalność oraz obecność.
Ostatnie słowa, jakie wypowiedział przed kamerą mamy nagrane. Zapraszał wówczas na wernisaż…
Obszerną rozmowę na temat swojego powrotu do Nowego Sącza i artystycznych planów, ale także pełną różnych wspomnień można odsłuchać na Spotify. Miałem okazje tę dyskusję przeprowadzić, co dzisiaj jest swojego rodzaju pamiątką po barwnym ptaku, jakim bez wątpienia był Jurek Treit…
Czytaj także: Syreny przeszywające ciszę. Wzruszające pożegnanie Marcina [FILM]
fot. Michał Śmierciak

























































































































































































































