Dramatyczny wypadek w Muszynie. Zginął 39-latek

Do tragedii doszło w piątek wieczorem na drodze gminnej. Mężczyzna zjeżdżał skuterem śnieżnym ze wzniesienia i na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z samochodem dostawczym, który jechał do góry. Niestety mimo reanimacji, mieszkaniec Milika zmarł na miejscu.

Jak informuje w rozmowie z nami młodszy inspektor Sebastian Gleń z KWP w Krakowie, kierowca busa próbował uniknąć zderzenia. Gdy zauważył skuter, usunął się w prawą stronę i stanął w zaspie. Mimo to, kierujący skuterem nie zdołał opanować pojazdu i uderzył w Peugota. Na miejscu zespół ratownictwa medycznego przez około godzinę walczył o życie mężczyzny, niestety bezskutecznie.

- Kierującemu skuterem została pobrana krew do badania. Kierowca Peugota Boxera był trzeźwy - dodaje rzecznik prasowy KWP w Krakowie.
Fot. arch. dts24.pl
Jan Duda

Wypowiedz się w tej sprawie