Zamordowany w Norwegii podczas firmowej wigilii pochodził z okolic Bobowej

O dramacie, do jakiego doszło w ubiegłą sobotę (15 grudnia) w Norwegii informowały prawie wszystkie media polskie i norweskie. Dwie godziny po północy w Oslo niedaleko Holmenkollen, podczas świątecznej imprezy firmowej, obywatel Łotwy śmiertelnie ugodził nożem swojego kolegę z pracy -  57 -letniego Polaka. Jak udało nam się ustalić (dts24.pl), zamordowany mężczyzna to Piotr pochodzący z miejscowości Siedliska w gminie Bobowa. 

Zdarzenie miało miejsce w domku, który został wynajęty na kolację wigilijną dla pracowników. Feralnej nocy bawiło się w nim wspólnie około 80 osób. W pewnym momencie między Polakiem, a Łotyszem doszło do sprzeczki. Ponad 30-letni mieszkaniec Łotwy chwycił za nóż i śmiertelnie ranił Piotra. Mimo podjętej reanimacji, (najpierw przez świadków zdarzenia, a potem ratowników medycznych), rannego mężczyzny nie udało się uratować.

Nożownik został zatrzymany na miejscu zbrodni i usłyszał już zarzut zabójstwa. Na razie z uwagi na dobro śledztwa, norweska Policja nie ujawnia więcej szczegółów. Jak podają dziennikarze norweskiej telewizji TV 2, Łotysz był już wcześniej znany wymiarowi sprawiedliwości. W 2017 roku za groźby z użyciem noża spędził w areszcie trzy tygodnie.

Fot. screen/
Twitter.com / @tv2nyhetene

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie