Kiedy zastępy z JRG nr 2 w Nowym Sączu oraz OSP Stary Sącz dotarły na miejsce, z suteren domu wydobywał się dym. Zabezpieczono teren i strażacy w sprzęcie ochrony górnych dróg oddechowych oraz z kamerą termowizyjną ruszyli walczyć z ogniem. W budynku był już odłączony prąd i gaz.
– Jeden z ratowników w celu przewietrzenia budynku otworzył frontową bramę garażową i znalazł tam nieprzytomnego mężczyznę leżącego na podłodze. Podjęto decyzję o natychmiastowej ewakuacji go ze strefy zadymionej na zewnątrz. Po ewakuacji stwierdzono pewne oznaki śmierci, w związku z tym nie przystąpiono do resuscytacji krążeniowo oddechowej – relacjonują funkcjonariusze PSP w Nowym Sączu.
Jak się okazało, pożar wybuch w części kuchennej domu. Strażacy stłumili ogień, wynosili na zewnątrz nadpalone elementy i ponownie je przelewali. Aby przewietrzyć budynek otworzyli wszystkie okna i użyli specjalnego wentylatora. Sprawdzili pomieszczenia miernikami wielogazowymi oraz kamerą termowizyjną i dodatkowo schłodzili przegrzane powierzchnie. W sumie pracowali przez półtorej godziny. Nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się ognia.
Jak informuje Aneta Izworska z KMP w Nowym Sączu, zmarły mężczyzna miał 51 lat i mieszkał sam.
To już druga śmiertelna ofiara pożaru na Sądecczyźnie w tym roku. O 74-latce, która zginęła w Tropiu, pisaliśmy TUTAJ.
fot. PSP w Nowym Sączu
Gospodarka Obiegu Zamkniętego brzmi tajemniczo, ale towarzyszy nam wszystkim, każdego dnia. Czego dotyczy ? Jakie są z niej korzyści?