Bilety na retro i DTS rozchodziły się jak świeże bułeczki

Projekt Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej 2016 dobiegł końca. Pociąg retro zawitał do 29 miejscowości Małopolski, lokomotywa pod parą pokonała łącznie 3557 km, przewożąc 7454 osoby. Wśród pasażerów i osób witających pociąg na stacjach jak świeże bułeczki rozeszło się 30 tys. egzemplarzy specjalnego wydania „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”, który był patronem projektu.

Renault2

Biecz, Gorlice, Zagórzany, Wieliczka, Tarnów, Tuchów, Stary Sącz, Piwniczna-Zdrój, Muszyna, Krynica-Zdrój, Nowa Huta, Limanowa, Dobra koło Limanowej, Kasina Wielka, Chabówka, Kalwaria Zebrzydowska, Kraków, Wadowice, Andrychów, Sucha Beskidzka, Żywiec, Nowy Targ, Zakopane – do tych miast, miasteczek i miejscowości zawitali podróżni tegorocznej edycji przejazdów pociągiem retro, organizowanych przez Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei, spółkę PKP CARGO oraz Województwo Małopolskie w ramach projektu Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej.
Były również specjalne letnie kursy pociągu retro. Podróżni w każdą niedzielę lipca jechali trasą Nowy Sącz-Chabówka. Zabytkowe wagony prowadziła, jedyna obecnie czynna w Polsce, lokomotywa spalinowa SP 42 wyprodukowana w fabryce lokomotyw Fablok w Chrzanowie w latach 70. XX w.

Dobrze naoliwiona maszyna

W kończącym się 2016 roku NSMK miało pracowite weekendy.
- Tylko w dwa dni, 1-2 października, zrobiliśmy prawie 300 km odwiedzając takie miasta jak: Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Wadowice, Andrychów, Sucha Beskidzka czy Żywiec. Przewieźliśmy wtedy ponad 650 pasażerów a kilkunastu naszych wolontariuszy przez ponad 20 godzin dbało o komfort osób, które skorzystały z tej retro podróży. Piękne przywitanie oraz atrakcje na stacji w Żywcu zorganizowało Stowarzyszenie „Kolej Beskidzka” – mówi prezes Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei Kamil Filipowski.

- To już dobrze naoliwiona maszyna - tak Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej nazywa Maciej Panasiewicz, naczelnik Sekcji Utrzymania i Napraw Taboru Zabytkowego Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce, prowadzonego przez spółkę PKP Cargo.

Projekt, jakiego do tej pory nie było

- Jesteśmy z tegorocznej edycji bardzo zadowoleni, chyba wszyscy. Wykorzystujemy znajdujący się na terenie skansenu tabor na przejazdy po Małopolsce. Ten projekt to coś, czego do tej pory nie było. Chłopcy ze stowarzyszenia spisują się bardzo dobrze. Przez pierwszą edycją projektu się docieraliśmy, podczas drugiej działamy już zgodnie. Myślę, że przy okazji trzeciej edycji będzie jeszcze lepiej.
Maciej Panasiewicz podkreśla także rolę Województwa Małopolskiego.
- Jak zaznaczył kiedyś Leszek Zegzda, członek Zarządu Województwa Małopolskiego, teraz chyba nikt nie powie, że tych pociągów mogłoby nie być. Dzięki wsparciu województwa możemy wozić naprawdę dużo osób, a bilet kosztuje te 30 czy 40 zł, co nie jest jakimś dużym wydatkiem. Będziemy jeździć nadal. Mamy już pewne plany na przyszły rok – dodaje Maciej Panasiewicz.

Bilety i DTS jak świeże bułeczki

- Czy są jeszcze bilety na retro? - takie pytanie towarzyszyło działaczom NSMK niemal przez cały czas trwania projekty. A to dlatego, że zdobycie biletu na pociąg retro to nie taka prosta sprawa. Bilety, podobnie zresztą jak egzemplarze specjalnego wydania „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”, rozchodziły się bowiem jak świeże bułeczki!
- Za każdym razem byliśmy mile zaskoczeni, że pomimo zwiększonej w tym roku ilości kursów pociągu retro, zainteresowanie przejazdami nie zmniejszyło się, a wręcz przeciwnie. Bilety wyprzedawały się na kilka tygodniu przed wycieczką. Największym zainteresowaniem cieszyły się, tradycyjnie, kursy do Chabówki oraz do Zakopanego - informuje wiceprezes NSMK Łukasz Wideł.
- Wielkim zaskoczeniem było to, że setki mieszkańców stało wzdłuż torów i czekało, aby zobaczyć nasz pociąg. Dowodem są chociażby zdjęcia z przejazdów z Tarnowa i Tuchowa, gdy jechaliśmy na 140-lecie linii kolejowej Tarnów - Leluchów. Tam było prawdziwe zatrzęsienie! Połowa ludzi została na peronach!

Po kolei od kolei

Tegoroczna oferta przejazdów retro była bardziej zróżnicowana, niż w 2015 r.
- Wykorzystaliśmy praktycznie każdy rodzaj taboru, jaki był dostępny w Skansenie Taboru Kolejowego w Chabówce, a jakim mogliśmy przewieźć pasażerów. Jeździliśmy zarówno wagonami przedwojennymi, jak i powojennymi, z lat 60. Wagony prowadziły lokomotywy Ty 42-107, OKz32-2, TKt 48-191. W nasze wycieczki mocno zaangażowały się samorządy a Urząd Marszałkowski mocno wspierał nas w naszych działaniach. Zawitaliśmy do różnych malowniczych przyrodniczo i atrakcyjnych turystycznie zakątków Małopolski. Dowodem jest bez mała kilkaset przepięknych zdjęć, jakie zrobili na trasie zapaleni fotografowie – podkreśla Wideł.
Warto dodać, że jednym z wydarzeń inaugurujących tegoroczny projekt, był konkurs fotograficzny „Po kolei od kolei”. W budynku dworca przez kilka miesięcy można było oglądać fotografie ukazujące lokomotywę na tle pięknych krajobrazów Małopolski i nie tylko.

Przyjeżdżają specjalnie na retro

Pociągiem retro podróżowali nie tylko polscy turyści. Małopolskę zwiedzali także goście z
Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Czech, Słowacji, Niemiec, Węgier, Grecji, Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych a nawet Australii.
- Są to miłośnicy kolei z innych państw, którzy przyjechali do Polski specjalnie na nasze pociągi. Nie jest to jakaś wielka liczba osób, niemniej jednak mamy gości z bardzo odległych stron - dodaje Łukasz Wideł.
Aktualnie miłośnicy są na etapie planowania przejazdów na przyszły rok.
- Jeżeli ponownie uda nam się otrzymać dotację, dołożymy wszelkich starań, by przyszłoroczna oferta była równie atrakcyjna, jak nie bardziej. Podróżni na pewno będą zadowoleni. Więcej szczegółów ani planowanych tras nie chcemy na razie zdradzać - zaznacza wiceprezes NSMK.

Agnieszka Małecka

Fot. Adrian Maraś

Fotogalerię można zobaczyć na stronie: http://kolejegalicyjskie.pl/

MAGIK MAŁA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.