Adrian Danek odszedł z Cracovii. „Takie jest życie” [Wywiad]

24-letni pomocnik w ostatnim sezonie by piłkarzem „Pasów”. Czy teraz zamieni Kraków na Nowy Sącz wracając do Sandecji?

WSB2020

Zapewne żal odchodzić z Cracovii.

Żal. Rozwiązaliśmy kontrakt za porozumieniem stron. Takie czasami jest życie, pisze różne scenariusze.

Spodziewałeś się takiego ruchu ze strony klubu?

Szczerze mówiąc, to nie do końca. Dopiero na urlopie trener skontaktował się ze mną, szczerze sobie porozmawialiśmy i było już wiadomo co jak.

Czytaj również: SĄDECKI OBROŃCA ZAGRA POD BATUTĄ TRENERA MARIUSZA RUMAKA. „PRZEDSTAWIŁ MI WIZJĘ”

W barwach „Pasów” rozegrałeś raptem dwa mecze: ligowy i pucharowy. Dlaczego nie udało się zaliczyć większej ilości spotkań? Przytrafiła Ci się kontuzja, ale później wróciłeś do pełni sił.

Drużyna bardzo dobrze prezentowała się w ekstraklasie, trener nie chciał zbyt wiele zmieniać. Ja robiłem swoje, ciężko pracując na treningach. Trudno mówić czy mam do kogoś żal… Raczej nie mam, nie tędy droga. Chłopaki pokazali dobrą piłkę, czego efektem jest awans do kwalifikacji Ligi Europy.

Współpracowałeś z Michałem Probierzem. To trener słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi. Jak układała się Wasza współpraca na co dzień?

Na pewno trener powtarzał nam, że najważniejsze jest zaangażowanie i mamy walczyć do ostatniej minuty. Można było się przy nim wiele nauczyć, przede wszystkim dyscypliny na boisku.

Masz 24 lata a na koncie 33 mecze i 3 gole w elicie. Licznik Adriana Danka w ekstraklasie będzie jeszcze bić?

Na to liczę, ale z drugiej strony nie chcę też jednak za daleko wybiegać w przyszłość. Pamiętam występy z Sandecją w elicie. To był bardzo fajny, ale krótki czas.

Twój powrót do Sandecji tuż tuż? Trenujesz z drużyną Tomasza Kafarskiego. 

To się okaże, co z tego wyniknie.

Wakacyjną przerwę wykorzystałeś na ślub. Gratulacje.

Dziękuję. Było sporo kwestii organizacyjnych do załatwienia. Wszystko wyszło jednak bardzo fajnie. Już dwa lata temu wspólnie z moją żoną Anitą, zdecydowaliśmy o tym, że pobierzemy się. Mam nadzieję, że wyjdzie to nam obojgu na zdrowie. Zaliczyliśmy tez podróż… przedślubną - do Grecji. Udało się wypocząć.

Odwiedź konto autora na Twitterze

Fot. cracovia.pl/pilka-nozna

MAGIK MAŁA

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.