W styczniu Nowym Sączem wstrząsnął pożar pustostanu, zwanego potocznie Starym Młynem. Dzisiaj wieczorem ogień znów rozgościł się w tej okolicy, ale tym razem w znacznie mniejszej skali, bo strażacy musieli uporać się z ugaszeniem płonących traw przy Kamienicy.
Kierowców przejeżdżających pomiędzy rondem pod szpitalem, a tym znajdującym się przy galerii handlowej na ulicy Lwowskiej, mógł zaniepokoić widok płomieni w okolicy rzeki. Wozy strażackie na moście również skupiały na sobie uwagę, choć na szczęście ogień trawił tylko trawy.
Czy był to przypadek, a może podpalenie? To zapewne uda się ustalić, natomiast warto pamiętać, że wypalanie traw może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi. Występek ten zgodnie z przepisami jest surowo karany. – Należy pamiętać, że wypalania traw zakazują przepisy ustaw o ochronie przyrody i o lasach, a kodeks wykroczeń przewiduje za to karę nagany, aresztu lub grzywny, której wysokość może wynieść nawet 20 tys. zł. Co więcej, jeśli w wyniku podpalenia traw dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenie życia wielu osób albo zniszczenia mienia dużych rozmiarów, sprawca podlega karze pozbawienia wolności nawet do 10 lat – ogłasza Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Czytaj także: Niespodziewane utrudnienia dla kierowców. Co z autobusami?



































































































































































































































