Zdaniem wielu mieszkańców Nowego Sącza, przykro było patrzeć na zniszczony XVII-wieczny kościół, który oczekiwał na remont. Obecnie zdjęte są już zniszczone elementy dachu, przez co widoczna jest nadpalona konstrukcja, a wygląd zabytku stał się dość katastroficzny.
Ponad pięć miesięcy trwało przygotowanie tych działań. Do gaszenia pożaru kościoła strażacy pędzili przecież w czerwcu, ale wszystkie niezbędne procedury, ekspertyzy i decyzje wymagały czasu. O tym, jaki będzie los budynku zastanawiali się mieszkańcy miasta, jak również oficjele w diecezji tarnowskiej, co specjalnie dla DTS24 wyjaśniał w dniu pożaru biskup Andrzej Jeż. Dzisiaj już wiemy, że zabytek będzie rekonstruowany i ma przypominać swoją pierwotną formę, bo chwilowe pomysły o nowoczesnej odsłonie nie zostały przyjęte.
O formalnej decyzji w tej sprawie poinformowała Parafia świętej Heleny. – Po wykonaniu koniecznych ekspertyz i projektów oraz uzyskaniu potrzebnych zgód, w najbliższym czasie rozpoczną się prace przy rozbiórce spalonych części i odbudowie zabytkowego kościoła świętej Heleny na cmentarzu – ogłoszono pod koniec października. Jak przebiegają prace? Przyglądamy się im na miejscu i będziemy relacjonować postępy w materiałach filmowych i zdjęciowych.
Czytaj także: Nieoczywiste spojrzenie na 732 lata historii Nowego Sącza

















































































































































































































