Jeden z naszych Czytelników poinformował nas dzisiaj, że od rana sekundnik na Rondzie Solidarności w Nowym Sączu jest uszkodzony bądź wyłączony. Tym samym sygnalizacja świetlna miała zmieniać się co…1,5 sekundy nie pozostawiając czasu na wykonanie manewru bądź reakcję.
Elektronika towarzysząca sygnalizacji świetlnej na Rondzie Solidarności w Nowym Sączu od dawna budzi emocje kierowców. W lutym źródłem emocji były mandaty nakładane na kierowców korzystających z „zielonej strzałki” [pisaliśmy o tym w tekście: Koniec lęków przed Rondem Solidarności? Zielona strzałka będzie wyłączona ]
Tym razem mandaty mogły posypać się z powodu uszkodzenia sekundnika.
Według relacji jednego z naszch Czytelników w godzinach porannych jadąc od strony stadionu Sandecji i kierując się na Krynicę-Zdrój można było ,,zarobić” mandat w wysokości 500 złotych i 15 punktów karnych bądź 1000 złotych bez punktów. Sekundnik, który nie wskazywał czasu jaki pozostał kierowcy do wykonania manewru, a światła miały zmieniać się co 1,5 sekundy nie pozostawiając czasu na reakcję.
Czytelnik podaje, że przed nim kilku kierowców skręciło na rondzie już na czerwonym świetle. Z prośbą o wyjaśnienie sytuacji zwrócimy się do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Czytaj też: Łącko doczeka się obwodnicy. Umowa podpisana
Fot. Czytelnik
Czytaj też:






































































































































































































