Czy zapłacenie za kawę ponad tysiąc złotych to szczyt rozrzutności? Pewnie tak, ale gdy pieniądze przeznaczone zostają na szczytny cel, to już inna sprawa. Dziś w Nowym Sączu dwaj dżentelmeni mieli okazję wypić chyba najdroższą kawę w mieście.
Finałowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zawsze towarzyszą licytacje. Podczas tegorocznej imprezy, która odbyła się 12 stycznia w Nowym Sączu można było wylicytować między innymi kawę z prezydentem Ludomirem Handzlem.
W tym roku w ramach ogólnopolskiej akcji zbierano pieniądze na zakup najnowocześniejszych urządzeń dla ratowania życia i zdrowia dzieci potrzebujących różnego rodzaju operacji.

–Najdroższa kawa w Nowym Sączu, ale cel bardzo szczytny. Podziękowałem dyrektorowi Sławomirowi Szczerkowskiemu za udział w licytacji i przekazanie kwoty 1 100 złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Cieszę się, że razem możemy pomagać potrzebującym dzieciom – napisał na swoim profilu prezydent.
Czytaj też:
Dobra wiadomość dla sądeczan. Od dziś błękitny węgiel znów tańszy!


































































































































































































