Prace remontowe na ulicy Dunajewskiego wciąż generują spore utrudnienia w centrum Nowego Sącza. Choć w stresie objazdów, w godzinach szczytu ciągle stoi się w zatorach, tak w samym Rynku sytuacja nieco się uspokoiła. Jest odczuwalnie luźniej niż w pierwszych dniach po wprowadzeniu zmian.
Przypomnijmy: zamknięcie ulicy Dunajewskiego było niezbędne z powodu kompleksowych prac, od wymiany nawierzchni po głęboką przebudowę podziemnej sieci realizowaną przez Sądeckie Wodociągi i Miejski Zarząd Dróg. Taka reorganizacja wymusiła skierowanie głównego strumienia aut na sąsiednie ulice oraz zmianę tras MPK.
Początkowy szok minął?
Pierwsze dni remontu przyniosły w ścisłym centrum prawdziwy paraliż w samym Rynku. Dzisiaj na trasach objazdowych, czyli wokół ulic Matejki, Lwowskiej czy Kościuszki, kierowcy nadal muszą uzbroić się w spory zapas cierpliwości.
Zauważalny jest jednak pewien trend. Mając w pamięci początkowy chaos, coraz więcej kierowców zaczęło świadomie omijać Rynek i bezpośrednie dojazdy do niego, obawiając się utknięcia w pułapce. W efekcie największy ścisk przeniósł się na obrzeża śródmieścia, a ścisłe centrum jakby „odetchnęło”. Jest wyraźnie luźniej w godzinach szczytu.
Czytaj także: Gigantyczna wpadka na Kolejowej. Wydali grube miliony, żeby pod wiaduktem wybudować… „basen”


































































































































































































































