Piesek, który został znaleziony z wypadniętą gałką oczną i wrośniętym w szyję łańcuchem teraz wabi się Blink i nie musi zostać oddany do schroniska. Znalazł dom tymczasowy, który później ma zmienić się w jego stałą, bezpieczną przystań. ,,Ta trudna historia pokazała, że na świecie jest wielu dobrych Ludzi, którzy zrobią wszystko, aby pomóc potrzebującemu zwierzęciu” – zaznaczają przedstawiciele TOZ Oddział w Krynicy-Zdroju.
Blink został znaleziony we wtorek (11 listopada) na terenie Muszyny w okolicy hoteli Activa i Geovita. Zwierzę było w bardzo złym stanie – wypadnięta gałka oczna oraz wrośnięty w szyję łańcuch. Osoba, która natknęła się na psa natychmiast przetransportowała go do lecznicy weterynaryjnej ArsVet w Krynicy-Zdroju. Zwierzę wymagało pilnej operacji.
Potem rozpoczęto poszukiwania nie tylko dotychczasowego właściciela, prawdopodobnie odpowiedzialnego za stan zwierzęcia, ale również domu tymczasowego dla Blinka, który w innym wypadku miał trafić do schroniska, a nawet najlepsze nie zastąpi mu bezpiecznej przystani.
Dzięki zaangażowaniu lecznicy ArsVet oraz krynickiego TOZ-u i wielu innych osób zdołano znaleźć dla Blinka dom tymczasowy, który z czasem ma zamienić się na jego dom stały.
,,Pani Katarzyna z Krynicy-Zdroju zaoferowała psince opiekę i miłość. Jesteśmy ogromnie szczęśliwi, że w tak krótkim czasie udało się znaleźć dla psiaka ciepły dom w którym będzie spokojnie powracał do zdrowia. Piesek, który doznał od człowieka tak wiele krzywdy, wreszcie będzie bezpieczny i kochany” – czytamy we wpisie TOZ-u.
Blink do nowego domu wyrusza z pełną wyprawką, a my pieskowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
Czytaj też: Motomikołaje w trasie. Odwiedzili również Szymona, który po przeszczepie serca wraca do rutyny































































































































































































































