Znowu nas oszukali! Mgr Mors zakończył odliczanie

Od poniedziałku na jednym z sądeckich wiaduktów Mgr Mors prowadził tajemnicze odliczanie. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali na to, co planował artysta. Dziś okazało się, że domysły naszych Czytelników były słuszne...

KorzennaW2020

Na internetowych profilach artysty codziennie pojawiało się zdjęcie kolejnego graffiti. Zagadka Mgr Morsa zaintrygowała sądeczan. Graficiarz nie chciał jednak zdradzić, co planuje. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Wczoraj na murze pojawił się zagadkowy napis o treści: "Ostatni dzień. Jesteś gotowy?".

Nasi Czytelnicy w komentarzach snuli liczne domysły i jak się okazało, większość z nich była słuszna.

Dzisiaj artysta opublikował zdjęcie muralu, na który wszyscy oczekiwali. Za jego pomocą Mgr Mors wyśmiewa zapowiadany na dziś koniec świata. Tym razem graficiarz napisał na ścianie: "znowu nas oszukali".

- Nie wierzę w takie rzeczy. Trochę mnie śmieszą. Potraktowałem to wszystko jako zabawę. Ludzie różnie interpretują Biblię, ale napisane jest: "nie znacie dnia ani godziny" i tego się trzymam - komentuje Mgr Mors.

Rzekomych "końców świata" przeżyliśmy już wiele. Jeden z nich miał nadejść 1 stycznia 2000 roku, kolejny zapowiadano na 21 maja 2011. Na dacie 21 grudnia 2012 kończył się kalendarz starożytnych Majów, dlatego też i tego dnia obawiano się, że świat przestanie istnieć.

Końce świata przewidywano też na 27 września i 7 października 2015 oraz 29 lipca 2016.

Dzisiejszy "koniec świata" zapowiedziany został przez amerykańskiego pisarza i numerologa Davida Meade. Według niego klęski żywiołowe, które pojawiają się w ostatnim czasie to dopiero początek końca. Ostateczną zagładą naszej planety ma okazać się tajemnicza planeta, która uderzy w Ziemię. Data jaką podał Amerykanin to 23 września 2017 roku.

Naukowcy Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA uspokajają. Gdyby jakaś planeta zbliżała się w stronę Ziemi, już dawno by ją namierzyli.

Niektórzy wierzą w zapowiedzi, inni nie.

Dzisiejszy koniec świata jest po prostu kolejnym, który przeżyłam - śmieje się nasza czytelniczka Natalia.

Natomiast sądecki artysta, Mgr Mors, podszedł do sprawy z artystycznym dystansem i stworzył przy tym ciekawy projekt. Graficiarz zdradził nam również, że już szykuje kolejne przedsięwzięcie. Z jego wypowiedzi wynika, że nadal pozostanie w "astronomicznych klimatach".

- Będzie to cykl o nazwie "Faza". Zacznę może dziś, może jutro, a może w poniedziałek. W projekcie chodzi o fazy księżyca, o to jaki wpływ na nasz organizm i życie ma księżyc. Nie będzie to już graffiti na ścianie, a cykl obrazów na płótnach o formatach 100 na 100cm - informuje Mgr Mors.

- Tamto było żartem, a to będzie dla mnie poważna sprawa. Kaźdy ma jakąś swoją "fazę". Jeden odlicza do końca świata, a ja obserwuję księżyc - podsumowuje artysta.

fot. Mgr Mors

 

MebleBugajski

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.