Zerwane dachy, powalone drzewa, dziesiątki interwencji, a strażacy wciąż działają

Nie ma jeszcze dokładnego bilansu zdarzeń, w których interweniowali sądeccy strażacy ubiegłej nocy. Wiadomo jednak, że wyjeżdżali około 160 razy i wciąż działają. Ze wszystkich stron naszego regionu dopływają coraz to nowsze doniesienia o zniszczeniach, jakie poczynił wiatr. Co chwilę słychać dźwięk syren alarmowych.

WSB2020

Jak przyznaje Paweł Motyka zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu, do godziny 3. noc była dość spokojna, później jednak zaczęły spływać zgłoszenia.

- Jest dużo uszkodzonych dachów, między innymi na kościele i szkole, wiele połamanych drzew, dużo uszkodzonych garaży ,,blaszaków", zniszczone banery reklamowe, połamane znaki i tablice informacyjne - wymienia strażak.

Służby interweniowały w całym regionie, jednak najwięcej wyjazdów było w gminach: Podegrodzie, Chełmiec, Łososina, Gródek nad Dunajcem, Korzenna.

- Na razie zajmujemy się obsługą interwencji. Nie zliczamy nawet komunikatów. Działają zarówno strażacy PSP, jak i OSP i staramy się jak najszybciej dotrzeć, zabezpieczać, bo właściwie cały czas wieje, choć trochę słabiej. Najważniejsze żeby pomóc ludziom - podkreśla st. bryg. Motyka.

fot. Michał Karwala

 

FORD OSO

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.