Zbudujmy dom, w którym Kuba wygra z nowotworem!

Darczyńcy i ludzie dobrej woli pilnie poszukiwani!  Sądecka Fundacja Renovo rozpoczyna realizację projektu, który ma pomóc w budowie domu dla rodziny Tuczyńskich z Nawojowej. W tej rodzinie wychowuje się czworo dzieci. Tuczyńscy rozpoczęli budowę w ubiegłym roku, jednak brak stałej pracy i nagła choroba 8-letniego syna spowodowały, że trzeba było przerwać prace. W listopadzie okazało się, że Kuba ma guza ośrodkowego układu nerwowego, wodogłowie i nadciśnienie śródczaszkowe.

wsb3

Chłopiec wymaga długiego leczenia i kosztownej rehabilitacji.

To był szok, kiedy usłyszeliśmy diagnozę. Bardzo to przeżyliśmy i do dziś trudno się nam otrząsnąć. Teraz Kuba jest w trakcie chemioterapii, jest już po kilku zabiegach, jednak to jest glejak i nie przewidzimy co będzie dalej. Mamy jednak nadzieję, że będzie dobrze – mówi Agnieszka Tuczyńska.

Pani Agnieszka obecnie nie pracuje. Jej mąż ma jedynie dorywcze zatrudnienie. O pomoc poprosiła w Renovo Nawojowska Grupa Wsparcia, która na co dzień opiekuje się chorymi i niepełnosprawni dziećmi.

Kuba jest naszym podopiecznym. Potrzebuje własnego pokoju, w którym mógłby być rehabilitowany, bo rehabilitacja jest potrzebna zarówno w trakcie leczenia jak i po jego zakończeniu. Będziemy wspólnie zbierać pieniądze na ten cel – tłumaczy Małgorzata Homoncik ze stowarzyszenia.

Fundacja Renovo powoli rusza z pomocą. Liczy na otwarte serca darczyńców.

Potrzebujemy niemal wszystkiego. W pierwszej kolejności szukamy rąk do pracy, liczymy na wsparcie wielu fachowców jak choćby murarzy czy tynkarzy. Prosimy również o materiały budowlane i elementy wyposażenia -zachęca prezes Fundacji Renovo Łukasz Koczenasz.

Pierwszą inicjatywą obu stowarzyszeń jest organizacja akcji „Bieg po dom”, która odbędzie się 11 czerwca w Nawojowej. Można się już zapisać na listę uczestników. Całkowity dochód przeznaczony będzie na budowę nowego domu dla rodziny Tuczyńskich.

Bardzo się cieszę, że znaleźli się ludzie, którzy chcą nam pomóc. Moim największym marzeniem jest aby cała nasza rodzina była zdrowa. Wielu ludzi tego na co dzień nie docenia, biegając za innymi rzeczami. Najważniejsze jest zdrowie, rodzina, a potem dopiero dobra materialne – podkreśla Agnieszka Kuczyńska.

Szczegóły jak pomóc znajdują się na stronie internetowej sadeckiego stowarzyszenia.

Marzę o nowym domu i swoim pokoju. Kocham swoją mamę, tatę oraz rodzeństwo i pięknie dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają – mówi Kuba Tuczyński.

 

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zamiast wzruszającego wstępu

Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz

10 lat temu (słownie dziesięć) 30 września ukazał się pierwszy numer „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” (zwanego dalej DTS). Z tej okazji dokładnie 10 lat później oddajemy do rąk Czytelników nową odsłonę naszego portalu dts24.pl.

A wracając do jubileuszu, po długiej i burzliwej naradzie nie doszliśmy jednak do porozumienia – cieszyć się czy martwić z tego powodu? Cieszyć, bo to zawsze miło dojść do jakiegoś punktu. Martwić, bo choć wytrwali w marszu, to jednak jesteśmy starsi o dekadę.

Świętowanie jubileuszy pachnie naftaliną starej szafy, a już na pewno muzealną ekspozycją. A do muzeum jeszcze nam niespieszno. To już na cmentarz było zdecydowanie bliżej, wszak jakiś czas temu w konkurencyjnych mediach ukazały się dwa nasze nekrologi. I jak tu nie wierzyć w mądrości ludowe? Mówią, że umarłeś? Wróży ci to długie życie. O tych nekrologach DTS to byśmy już nawet nie pamiętali, ale Jerzy Wideł przypomniał na 27 stronie. Wiadomo, Wideł mieszka najbliżej cmentarza i pasjami czytuje nekrologi.

Zatem jubileusz bierzemy z marszu, bez ckliwych przemówień, ronienia łzy, ani też bez zbędnego zadęcia. Ot, pogrzebaliśmy trochę w starych zdjęciach, pofatygowaliśmy się sprawdzić co słychać u kilku bohaterów tekstów z tamtego 30 września i w zasadzie tyle. No dobrze, poprosiliśmy jeszcze prasoznawców i speców od mediów o krótki wykład, jak to jest z tą prasą lokalną (str. 14-15). Wychodzi na to, że ciągle nieźle. Przedwczesne również okazały się pogłoski o rychłej śmierci papieru jako nośnika różnych treści. DTS oczywiście nie upiera się, że wersja papierowa gazety jest nieśmiertelna i oddamy nie za nią życia. Wszak coraz więcej naszych czytelników wybiera niepapierową wersję gazety. Papier to jednak papier – prestiż i elegancja. A w internecie każdy stragan z jarzynami ma dzisiaj swoją stronę (z całym szacunkiem dla warzyw, powinno się je zjadać trzy razy dziennie).

Trendy są zresztą lekko odwrotne, a przecież wiadomo, że dziś wszelkie trendy wyznacza Facebook. No więc Facebook jakiś czas temu uznał, że dla swoich najlepszych klientów stworzy ekskluzywny, bezpłatny magazyn „Grow”. No, bo papier to prestiż (chyba już wspominaliśmy), a nie byle post na osi czasu. DTS identycznie – dla naszych najlepszych na świecie Czytelników tworzymy ekskluzywny, bezpłatny magazyn. Bo chcemy, żebyście poczuli się docenieni. Czy to nie jest piękne – wcale nie musicie być najlepszymi biznesowymi partnerami Marka Zuckerberga, by ktoś wyłącznie z myślą o Was tworzył ciekawe treści.

No i to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o 10-lecie ukazania się pierwszego numeru DTS. Tyle się przez te lata wydarzyło ciekawych rzeczy (najważniejsze przypominamy na str. 16), ale przecież nie będziemy się tu wzruszać minionymi dokonaniami. Wyznajemy raczej starą piłkarską zasadę „Jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz”. I cóż z tego, że wygrałeś już 100 meczów. Najważniejsze jest to, czy masz plan, jak wygrać dziesięć i dwadzieścia następnych. Nasze głowy pełne są pomysłów na najbliższe tygodnie i miesiące, potrzebujemy tylko sprzyjających warunków, aby je zrealizować. No i co mamy teraz napisać, że czasy są ciężkie, a przyszłość niepewna. Tyle to wiemy, przecież wszyscy mają pod górkę. A kto akurat ma z górki, też musi uważać, żeby się za mocno nie rozpędzić, bo potem wielkość guza jaki można sobie nabić jest wprost proporcjonalna do osiągniętego rozpędu.

Cieszymy się, że możemy robić dla Was coś ciekawego i pożytecznego. Od 10 lat napędzamy się naszym wrodzonym optymizmem, na równi zresztą jak reklamami, które na naszych łamach zamieszczacie. No i tu trafiamy na błędne koło filozoficznie – nie byłoby tak wielu Reklamodawców, gdyby DTS nie miał tak wielu Czytelników. Nie byłoby tak licznych Czytelników, gdyby Reklamodawcy nie utrzymywali gazety na zadowalającym wszystkich poziomie. Prawda, jaka piękna puenta?

Oczywiście chcielibyśmy Was wszystkich uścisnąć z okazji urodzin, ale pamiętamy, że trzeba zachować dystans społeczny. Nie znaczy to wcale, że podchodzimy do tego wszystkiego z dystansem. Wręcz przeciwnie. Wzruszamy się!

Redakcja DTS

Przeczytaj jubileuszowe wydanie „Dobrego Tygodnika Sądeckiego”: