Zbliża się 31. finał WOŚP na Rynku w Nowym Sączu. O co chodzi przeciwnikom? (felieton)

Zbliża się 31. finał WOŚP na Rynku w Nowym Sączu. O co chodzi przeciwnikom? (felieton)

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, felieton, Nowy Sącz 31. finał WOŚP

– 31. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się w niedzielę 29 stycznia 2023 roku – poinformowali organizatorzy WOŚP za pośrednictwem swojej strony internetowej. W Nowym Sączu impreza organizowana jest na Rynku. Ludzie, którzy chcą nieść pomoc bliźnim będą w tym roku wspierać walkę z sepsą. Organizatorzy argumentują, że wysoka umieralność na sepsę zdeterminowała ich do rywalizacji z tą chorobą. Chcą zakupić między innymi sprzęt pozwalający na przyspieszenie diagnostyki zakażeń. Jak co roku – im bliżej wydarzenia, tym większa dyskusja na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. O co tak naprawdę chodzi przeciwnikom?

To doprawdy niewiarygodne ile jadu przelewa się pod adresem Jerzego Owsiaka i jego działalności. Można się domyślać, że część społeczeństwa, która jest przeciwna działalności WOŚP, postanowiła przeglądać każdą ofiarowaną złotówkę (ofiarowaną przez innych – bo na logikę oponenci Owsiaka nie biorą udziału w zbiórkach). Pamiętam, że w 2015 roku bloger Piotr Wielgucki zarzucał Owsiakowi niejasności finansowe w prowadzeniu fundacji. Ciekawą odpowiedź wysnuł wtedy mój kolega, który skomentował to następująco: „Nawet jeśli z zebranych 50 milionów Owsiak weźmie sobie 45 baniek, a za resztę uratuje choćby jedno ludzkie istnienie, to i tak wrzucę forsę do jego puszki”.

Inspirujące sformułowanie. Oto 30-letni wtedy facet jasno określa, że dorzucając do zbiórki 100 złotych, nie ma kłopotu z tym, że wystarczy mu, jeśli tylko „dyszka” z tej kwoty przyczyni się do ratowania czyjegoś życia. Jego wybór, jego przekonania – wolna wola.

Zastanówmy się w końcu nad efektem działań Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Doprawdy ciężko jest zrozumieć argumenty wrogów fundacji Owsiaka. I równie ciężko jest zrozumieć ogrom przelewanego jadu względem głównego organizatora. W polemikę zdążyli się wplątać już chyba wszyscy, z politykami na czele. Ale analizie zachowania politycznego nie poświęcę w tym felietonie więcej niż trzech poniższych zdań. Dlaczego? Bo w wątpliwość należałoby poddać to, czy ci, którzy tak szumnie wykorzystują osobę Owsiaka na potrzeby swoich gierek – zrobili dla ratowania ludzkiego życia coś więcej niż on sam. Inna sprawa, że jeden z polityków, który kilka lat temu głośno krytykował działalność Owsiaka (zarzucając mu możliwą nieuczciwość), korzystał kilka tygodni wcześniej (podczas krynickiego Forum Ekonomicznego) z usług mojej koleżanki – ówczesnej prostytutki z wyboru. Więc o jakiej uczciwości i etyce mowa? Ona prostytutka – wolna wola. On tak kocha swoją żonę, jak kocha – też wolna wola.

Skoro wniosek jest taki, że wszyscy najbardziej kochamy wolną wolę, to cieszymy się nią, jako największym darem za życia. Jeżeli Jerzy Owsiak chce 31. rok z rzędu zbierać kasę, bo wymyślił sobie zakup sprzętu pomagającego diagnozować i zapobiegać sepsie – niech to robi. Przecież nikt nikomu nie nakazuje iść i wrzucać pieniędzy do puszek oznaczonych logiem WOŚP. Można to uczynić co najwyżej dobrowolnie. Analogiczna to sytuacja do funkcjonowania wszystkich istniejących platform i organizacji dających wsparcie. Platformy (Zrzutka czy SiePomaga) też dają możliwość ratowania ludzkiego życia. Kto chce – ten pomaga. Kto nie chce – nie robi tego.

Obecność sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w dniu 29 stycznia 2023 roku na Rynku w Nowym Sączu jest tak normalną i oczywistą sprawą jak to, że dziś mamy poniedziałek. Jeśli ktoś będzie chciał wesprzeć walkę z sepsą – niech przyjdzie na Rynek. Jeśli nie będzie chciał – może w tym czasie jechać na wakacje. Co więcej – jest gwarancja, że na nowosądeckim Rynku nikt tego wakacyjnego wyjazdu krytykował nie będzie.

Czytaj także: Serce Gabrysi słabło. Tysiące innych dały mu szansę oraz: Kąclowa. Armia Ignasia rośnie w siłę. Koncert charytatywny zgromadził tłumy

Fot: KręciołaTV/Youtube

Share on twitter
Share on facebook