Nie cichną echa najpopularniejszego na polskim YouTubie streama ,,Słucham 9 dni dissu na raka, żeby pomóc dzieciom z Fundacji Cancer Fighters”. Podczas dziewięciodniowej transmisji nie zabrakło sądeckich akcentów – jednym z nich było wezwanie Dariusza Pachuta do pogodzenia się ze swoją byłą partnerką – Dodą.
Cała akcja zaczęła się od utworu Bedoesa 2115 ,,Ciągle tutaj jestem”, do którego zaprosił chorującą na nowotwór Maję Mecan, podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Piosenka bardzo szybko zyskała szeroką popularność w mediach społecznościowych, gdzie internauci wyrażali swoje wsparcie dla dziewczynki, a sam utwór zyskał miano ,,dissu na raka”.
Wezwanie do pogodzenia się
W czasie trwania transmisji u Łatwoganga pojawiło się mnóstwo influencerów, celebrytów, sportowców, aktorów i szeroko pojętych gwiazd polskiej sceny rozrywkowej. W ramach solidarności z dziećmi chorującymi na raka ponad 50 osób zgoliło swoje włosy, a inna grupa postanowiła się…pogodzić – tak było chociażby w przypadku raperów Jacka ,,Tede” Garnieckiego oraz Ryszarda „Peja” Andrzejewskiego. Do ,,zgody do grobowej deski” za namową internautów wezwał również Sądeczanin Dariusz Pachut, który zaproponował swojej byłej partnerce Dodzie (Dorota Rabczewska) oficjalne i publiczne pogodzenie się jeśli zbiórka Łatwoganga osiągnie 200 milionów złotych. Ostatecznie, zebrana kwota wynosi ponad 251 milionów złotych, jednak Doda póki co nie ustosunkowała się do tego wezwania.
Pachuta w popularnym show
Dariusz Pachut, jako ratownik, miłośnik gór, który kocha podróże, adrenalinę i ekstremalne wyzwania pojawił się w szóstym odcinku popularnego show ,,Królowa przetrwania”, gdzie przygotował dla uczestniczek konkurencję. Jego wizyta wprowadziła kobiety w niemałe poruszenie głównie przez wzgląd na Monikę Jarocińską biorącą udział w programie, a której relacje z Dodą, byłą partnerką Dariusza, są napięte.
,,Nie będę mówić o tej osobie. Nie chcę przy niej stać, nie chcę przy niej rozmawiać, nie chcę nawet czuć jej cienia. To jest bardzo fajny facet i ma ogromną wiedzę za jej pasję. Naprawdę pełen podziw, ale znowu to jakieś demony do mnie wróciły” – zaznaczyła Jarocińska.
Sądeczanin jednak nie podejmował tematu byłej partnerki.
Czytaj też: Weszli na najwyższy wulkan świata! Wszystko to dla Nikoli Woźniak
Fot.


























































































































































































































