Początkiem marca zamknięte zostało skrzyżowanie ulic Waryńskiego i Kolejowej, a chwilę później również wjazd w jezdnię Sienkiewicza. Remont był zapowiedziany przez wykonawcę robót dla PKP-PLK na dwa miesiące, ale choć ten termin już minął, to we wspomnianym miejscu próżno szukać oznak rychłego zakończenia prac drogowych.
Działania od początku wzbudzały sporo emocji, bo szybko okazało się, że zamknięto większy odcinek drogi niż pierwotnie zapowiadano. Problem ten zaskoczył choćby Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, które dopiero od kierowców dowiedziało się o kłopotach z wjazdem w ulicę Sienkiewicza. Efektem tej sytuacji była zmiana trasy dla tamtejszej linii autobusowej i ominięcie przystanków w bezpośredniej okolicy skrzyżowania.

Teoretycznie będąc na miejscu powinniśmy już widzieć remont na finiszu, a tak naprawdę nadal mamy rozkopane dwa skrzyżowania i zablokowaną logistycznie sporą części osiedla Szujskiego. Trudno liczyć na to, że opóźnienie będzie niewielkie, bowiem sporo tam się jeszcze musi wydarzyć. Jak długo przeciągnie się zapowiadany termin? Pozostaje uzbroić się w cierpliwość.
Czytaj także: Nowe rondo oficjalnie zyskało swojego patrona [FILM]






















































































































































































































