Wywiad. Obrońca Sandecji: „To zależy tylko od nas”

Przed dzisiejszym meczem z Wigrami Suwałki (godz. 19.10 w Nowym Sączu) rozmawiamy z Adrianem Bastą, obrońcą Sandecji Nowy Sącz.

Bieżącego sezonu w Fortuna 1 Lidze nie rozpoczął Pan najlepiej. Mowa o tym, że w pierwszych pięciu spotkaniach był Pan tylko rezerwowym.

TLENOTERAPIA

No tak to się wszystko poukładało. Dobrze zaczęliśmy ligę, więc trener nie zamierzał zbyt wiele zmieniać. Fajnie jednak, że teraz ze mną w składzie także punktujemy regularnie.

Czytaj również: Polsat pokaże mecz Sandecji!

Trzeba przyznać, że rywalizacja w drużynie jest spora.

To prawda i nigdy jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Rywalizacja podnosi poziom sportowy, tak jest w każdym klubie. Nikt nie da nikomu miejsca za darmo. Każdy z nas w Sandecji jest do tego przyzwyczajony.

W dziewiątej kolejce przeciwko Warcie Poznań wreszcie wyszedł Pan na boisko od pierwszych sekund. Była satysfakcja z tego, że ciężka praca na treningach jednak zostaje dostrzeżona?

Była. Na pewno cieszę się, że otrzymałem szansę od szkoleniowca. Wiele razy powtarzał, że każdy z nas będzie miał swoje pięć minut i tylko od nas samych zależy, czy będziemy potrafili je wykorzystać. Do mnie ono przyszło dość szybko. Fajnie, że trener widzi mnie w zespole, chcę nadal pokazywać, że nadaję się do gry w Sandecji.

Tego miejsca w składzie już Pan nie oddał. W piątek będzie kontynuacja?

Jeszcze tak do końca, to nie wiem. O składzie na dany mecz dowiadujemy się w dzień spotkania. Mam jednak nadzieję, że tak właśnie będzie i zagram.

W dzisiejszym meczu przeciwko Wigrom Suwałki zagracie na własnym stadionie przy Kilińskiego. Inny rezultat niż Wasza wygrana zapewne nie wchodzi w rachubę.

Nie ma się co oszukiwać, to będzie ciężkie spotkanie. Wigry są niewygodnym przeciwnikiem, co w bieżącym sezonie już kilkukrotnie pokazały. My zagramy o pełną pulę, ale mamy szacunek dla suwalczan. Przez tydzień analizowaliśmy ich grę, mieliśmy na to sporo czasu. Wiemy, że czeka nas ciężki bój o ligowe punkty. Zawsze gramy jednak z myślą zdobycia kompletu „oczek”, a gdzie je zdobywać jeśli nie u siebie?

Czytaj również: Piłka nożna. Miliony dla Sandecji!

Jesteście wiceliderem tabeli. To dodaje skrzydeł czy jednak nieco pęta nogi?

Mamy taką zasadę, że pracujemy z tygodnia na tydzień i skupiamy się tylko na najbliższej rywalizacji. Mecz, który jest przed nami jest tym najważniejszym.

W poprzedniej kampanii spadliście z elity, teraz możecie do niej wrócić. Rozmawiacie o tym w szatni czy to temat, który obecnie nie istnieje?

Na ten moment myślimy jedynie o Wigrach. Do zimy nic się nie zmieni i będziemy koncentrować się na każdym następnym meczu. Gdy nastanie przerwa w rozgrywkach będzie można pogadać o kolejnych celach… Oczywiście czas pokaże jak to się wszystko poukłada. Na pewno miło byłoby wrócić do ekstraklasy, ale pytanie co ze stadionem? Ponoć od nowego sezonu nie będzie już można rozgrywać spotkań w roli gospodarza na innym obiekcie niż swój własny. Sam Pan widzi, że obecnie nie ma co za bardzo wybiegać w przyszłość.

Odwiedź konto autora na Twitterze!

Fot. Sandecja.pl

FORD TRANS

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.