Wszystkim się dostało, a najwięcej mnie samemu

Czerwony dywan, błyski fleszy, światła kamer, szerokie uśmiechy, wywiady, podziękowania, fani i szczery podziw… Chętnych, którzy 18 października 2014 roku chcieli obejrzeć nowe szaty „Rewizora” Nikołaja Wasiljewicza Gogola, nie brakowało. Przedpremierowy pokaz w starosądeckim „Sokole”, szumnie zapowiadany przez samego reżysera jeszcze w lipcu, odbył się zgodnie z zapowiedziami i był wydarzeniem oczekiwanym nie tylko przez media, miłośników filmu, teatru czy literatury, ale samych mieszkańców Starego Sącza i okolic. Właśnie mija pięć lat od tego wydarzenia, które w stosunkowo krótkim czasie miało swój ciąg dalszy. 24 listopada 2014 roku „Rewizor” profesora Jerzego Stuhra zadebiutował na szklanym ekranie jako jedna z czterech premier Teatru Telewizji Polskiej.

Renault2

Dla telewizji „Rewizora” realizowano jak dotąd pięciokrotnie, a ostatnią adaptację w reżyserii Jerzego Stuhra dzieli od tej pierwszej równe pół wieku. W 1964 roku przeniesiony został spektakl wystawiony rok wcześniej w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie, a reżyserii podjął się wybitny twórca nowatorskich przedstawień teatralnych, główny reprezentant „teatru narracji plastycznej” Józef Szajna. Po raz drugi, w 1969 roku, w katowickim studio Teatru Telewizji zrealizował „Rewizora” Witold Zatorski. Jednak to nie reinterpretacja Zatorskiego czy Szajny, lecz ta Jerzego Gruzy z 1977 roku z Tadeuszem Łomnickim w roli Horodniczego, wpisała spektakl w kanon klasyki gatunku. Wykorzystując filmowe techniki montażowe, jak również szybki, wręcz „teledyskowy” ruch kamer, Gruza niemal zupełnie odteatralnił cały świat przedstawiony komedii Gogola, co za tym idzie – tradycyjny schemat inscenizacyjny Teatru TV. Czwarta odsłona „Rewizora” miała miejsce dopiero w 2005 roku. Na ekran przeniesiono zrealizowany dwa lata wcześniej w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu spektakl w reżyserii debiutującego wówczas Jana Klaty. Wałbrzyska wersja stała się jedną z najgłośniejszych manifestacji teatru politycznego w Polsce, w której realia dziewiętnastowiecznej, rosyjskiej prowincji zastąpiono scenerią Wałbrzycha lat siedemdziesiątych XX wieku.

***

Stary Sącz pojawiał się do tej pory w wielu filmowych produkcjach, m.in w „Opowieści” (1972) Marka Wortmana, „Gwiaździe Piołun” (1988) Henryka Kluby, „Podwójnym życiu Weroniki” (1991) Krzysztofa Kieślowskiego czy „Obławie” (2012) w reżyserii Marcina Krzyształowicza – ale wyłącznie epizodycznie. Jedynie w „Wakacjach z Madonną” (1985) Jerzego Kołodziejczyka i „Rewizorze” Jerzego Stuhra właśnie, miasteczko na Popradem można traktować jako pełnoprawnego bohatera, stawianego na równi ze wszystkimi przewijającymi się na planie postaciami. Z kolei obiekty Miasteczka Galicyjskiego i skansenu na tyle często pojawiają się w różnego rodzaju produkcjach filmowych, że można mówić o filiach Muzeum Okręgowego jak o nowosądeckiej Fabryce Snów. Powstawały tutaj zdjęcia do fabuł, jak również filmów dokumentalnych czy reklamowych. Swoje obrazy kręcili tutaj: Jurek Bogajewicz („Boże skrawki”, 2001), Krzysztof Krauze („Mój Nikifor”, 2004 i „Papusza”, 2013), Agnieszka Holland („Janosik. Prawdziwa historia”, 2009) oraz Wojciech Smarzowski („Pod Mocnym Aniołem”, 2013).

W tym temacie zdjęcia do „Rewizora” nie stanowiły wyjątku. I chociaż typując plenery Jerzy Stuhr wraz z ekipą Telewizji Polskiej gościł już w skansenie i Miasteczku Galicyjskim wcześniej, 20 maja 2014 roku, to za właściwy okres zdjęciowy na Sądecczyźnie należy przyjąć przełom lipca i sierpnia. W poczet obiektów należy wpisać przede wszystkim płytę rynku i zabytkowe ulice Starego Sącza, wnętrza i podwórko Muzeum Regionalnego – „Dom na Dołkach” oraz restaurację „Marysieńka”. W spektaklu „zagrały” ponadto udostępnione przez dyrektora Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu Roberta Ślusarka Miasteczko Galicyjskie i Sądecki Park Etnograficzny, z kolei przez Wiesława Rutkowskiego – pomieszczenia ośrodka rekreacyjno-wypoczynkowego „Rezydencja Las Vegas”. Warto zaznaczyć tutaj, że oprócz obiektu zdjęciowego samego w sobie, ośrodek w Barcicach pozostawał do wyłącznej dyspozycji niemal 70-osobowej ekipy filmowej.

 

***

Przedpremierowy pokaz spektaklu w starosądeckim „Sokole”, uroczyście zapowiadany przez samego reżysera jeszcze w lipcu 2014 roku, odbył się zgodnie z zapowiedziami, czyli 18 października 2014 roku, i na mapie lokalnych wydarzeń kulturalnych był wydarzeniem bardziej niż oczekiwanym. Pokaz „Rewizora” uświetnili tego dnia spiritus movens projektu Jerzy Stuhr i część aktorskiej świty m.in.: debiutująca na ekranie Nina Minor, Grzegorz Łukawski, Andrzej Franczyk – kiedyś student profesora Stuhra, obecnie etatowy współpracownik, a także członkowie ekipy: odpowiedzialna za kostiumy Zofia de Ines-Lewczuk, scenograf Ryszard Melliwa, Ludmiła Pilecka – charakteryzatorka, realizator dźwięku i kompozytor Krzysztof Suchodolski, jak również kierownik produkcji Beata Merkowska i Maria Guzy – producent wykonawczy „Rewizora”. Lekki niedosyt pozostawił po sobie fakt, że na premierze niespecjalnie dopisały frekwencyjnie gwiazdy spektaklu: zabrakło Agaty Kuleszy, filmowej żony Horodniczego, Zbigniewa Zamachowskiego, odtwórcy roli Piotra Iwanowicza Dobczyńskiego, Marka Kality, czyli sędziego Liapkina-Tiapkina, oraz Dariusza Gnatowskiego, ekranowego dyrektora szpitala Ziemlianiki.

Zaproszeni do „Sokoła” goście jako pierwsi obejrzeli dzieło Jerzego Stuhra (wcześniej taką okazję mieli jedynie członkowie komisji kolaudacyjnej). Licznych przybyłych przyjmował osobiście burmistrz Jacek Lelek, a na widowni nie zabrakło tego wieczoru obserwatorów zaproszonych przez TVP, ludzi kultury i nauki oraz parlamentarzystów i samorządowców ze Starego i Nowego Sącza. Na ekranie, oprócz wcześniej wymienionych, zebrani mogli podziwiać aktorów Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu (m.in. Dorotę Kaczmarczyk, Małgorzatę Czech, Sławomira Bodzionego czy Iwonę Znamirowską), Teatru „Co się stało?” działającego przy Limanowskim Domu Kultury, jak i młodych zdolnych związanych z sądecką Grupą „Cudoki Szuroki” i Miejskim Ośrodkiem Kultury.

W pierwszej scenie pojawili się zastępca dyrektora Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu Sławomir Czop i pracownik Miasteczka Galicyjskiego Grzegorz Kabaj. W „Rewizorze” statystowali ponadto: kierownik działu artystycznego Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowym Sączu Janusz Michalik, Krzysztof Kuliś, znany sądecki artysta i wieloletni dyrektor Biura Wystaw Artystycznych w Nowym Sączu, wybitny historyk młodego pokolenia, pedagog, publicysta i animator kultury Jakub Bulzak, a także mistrz nożyczek i golibroda rodem z Limanowej Zdzisław Twaróg. Swoje pięć minut miały także osoby, które swoje teatralne pasje realizowały na deskach lokalnych teatrów i kółek teatralnych, jak również ci, dla których produkcja Stuhra i spółki była zupełnym aktorskim debiutem.

 

***

Satyra Gogola, jako arcydzieło dramaturgii rosyjskiej, ale też i teatru światowego, od zawsze nadawała ton temu, co w gatunku nośne i ponadczasowe, a jej niebywały potencjał społeczny pozwalał na umiejscowienie akcji właściwie gdziekolwiek i kiedykolwiek. Gogol z jednej strony odnosi się do odwiecznych słabości i układów funkcjonujących w każdym społeczeństwie czy systemie, z drugiej strony – bezlitośnie demaskuje realia i stosunki panujące na prowincji. W tym temacie Stuhr nie polemizuje z rosyjskim klasykiem, przyjmuje schedę mistrza z całym dobrodziejstwem inwentarza, bez silenia się na jego odtrącenie wydumaną reinterpretacją. W subtelnie uwspółcześnionej wersji „Rewizora” niczym w soczewce skupiają się znakomicie wydobyte komizm i sens utworu Gogola. Reżyser kładzie nacisk na zaznaczony w pierwowzorze realizm społeczny wyrażony w rozpasaniu i bezczelności władzy, korupcji, na strachu przed zwierzchnikami kończąc.

***

„Wszystkim się dostało, a najwięcej mnie samemu” – ponoć tymi słowami car Mikołaj I miał skwitować „Rewizora” tuż po prapremierowym pokazie w petersburskim Teatrze Aleksandryjskim 19 stycznia 1836 roku. Komu dostało się podczas starosądeckiej prapremiery? Ten wie. Komu dostanie się następnym razem? To pytanie pozostaje niezmiennie aktualne.

PUMA

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.