Odszedł ,,syn tej ziemi, człowiek żyjący dla innych ludzi”, ksiądz otwarty na problemy człowieka, aż wreszcie druh Mariusz Kmak z OSP Wawrzka. Nieustannie trwają modlitwy przy jego trumnie, brać strażacka od pierwszych chwil w rodzinnej parafii towarzyszyła przyjacielowi, niosąc jego ciało do kaplicy we Florynce i włączając syreny strażackie.
Ksiądz Mariusz Kmak urodził się 21 maja 1987 roku w szpitalu w Krynicy-Zdroju. Mieszkał i wychowywał się w Wawrzce, skąd pochodził. Uczęszczał tam również do szkoły podstawowej. W latach 2000-2003 uczył się w Gimnazjum we Florynce, a później w Technikum Ekonomicznym w Zespole Szkół Zawodowych im. Stanisława Staszica w Grybowie. Po zdaniu egzaminu maturalnego i zawodowego w 2007 roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Tarnowie. 9 maja 2012 roku ksiądz biskup Wiesław Lechowicz udzielił mu święceń diakonatu, natomiast rok później, 25 maja, przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża.
W 2013 roku ukończył studia teologiczne na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie – Wydział Teologiczny w Tarnowie. W tym samym roku trafił do swojej pierwszej parafii p.w. Ducha Świętego w Żabnie. Duchowny od początku posługi kapłańskiej angażował się w duszpasterstwo niepełnosprawnych ruchowo. W 2016 roku decyzją ks. bp Andrzeja Jeża został skierowany na studia na Wydziale Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie w Hiszpanii. Studia ukończył i został notariuszem przy Sądzie Diecezjalnym w Tarnowie. Od 2023 roku był kierownikiem kancelarii Sądu.
Brać strażacka do końca ze swoim druhem
Wczoraj około 7 rano na plebani w Tarnowie zostało znalezione jego ciało. Prokurator dzisiaj w rozmowie z naszą redakcją potwierdził, że wykluczył, aby do zgonu księdza ktoś się przyczynił. Śmierć młodego duchownego wywołała wstrząs w społeczeństwie zarówno księży, jak i parafian, którzy doskonale go znali. W mig region obiegły różne doniesienia na temat jego odejścia, które finalnie służby zdementowały. Wieczorem ciało tragicznie zmarłego dotarło do rodzinnej parafii. Tam na duchownego czekali księża, strażacy z okolicznych jednostek strażackich, mieszkańcy i rodzina.
,,Ksiądz Mariusz, będąc nie tylko kapłanem, ale także oddanym strażakiem, z pasją i poświęceniem służył naszej społeczności. Jego obecność w naszych szeregach była nieoceniona – łączył w sobie duchową mądrość z bezinteresowną pomocą na rzecz bliźnich. Ksiądz Mariusz był przykładem człowieka, który z oddaniem i sercem angażował się w każde zadanie. Jego ciepło, uśmiech i gotowość do pomocy pozostaną w naszej pamięci na zawsze. Jego odejście to ogromna strata dla całej społeczności OSP Wawrzka oraz wszystkich, którzy mieli zaszczyt go znać. Pozostanie w naszych sercach jako wzór do naśladowania i człowiek, który żył dla innych (…)” – wspominają druha przyjaciele z OSP Wawrzka.
,,(…)Wrócił na tę ziemię otoczony swoją rodziną, strażakami do których należał i wielu wiernymi tej floryńskiej parafii. Na apel stawiły się druhowie z Wawrzki, Florynki i Kąclowej. Przywitania dokonał ks. Zdzisław K. Huber SCJ, który również poprowadził różaniec komentując każdą z tajemnic, wskazując szczególnie na zmartwychwstanie w Panu. Wiele wypłynęło łez i do późna wielu zgromadzonych czuwało wokół trumny. Każda śmierć zaskakuje i przychodzi za wcześnie. Jednak ta była całkowitym zaskoczeniem i przyszła za bardzo za wcześnie” – czytamy relację na stronie parafialnej Florynki.
,,Z wielkim smutkiem zawiadamiamy o śmierci śp. księdza Mariusza Kmaka. Jego odejście pozostawiło nas w głębokim żalu. Pragniemy wszyscy razem jako druhowie, ale jak i również cała parafia Kąclowa przekazać wyrazy współczucia dla rodziny, przyjaciół, znajomych, druhów OSP Wawrzka w tym trudnym czasie. Niech wspólne modlitwy otoczą księdza Mariusza i jego bliskich, a dobre wspomnienia niech pozostaną na zawsze w sercach. Cześć jego pamięci” – żegnają druha ks. Mariusza strażacy z OSP Kąclowa.
Ostatni raz zawyją dla niego syreny
Jeszcze przed przywiezieniem ciała zmarłego księdza, na stojącym przy remizie OSP maszcie strażackim, nad flagą Polski, zawieszono kir. W środę brać strażacka będzie towarzyszyć duchownemu w ostatniej drodze. W poniedziałek (8 lipca) i wtorek, w kaplicy cmentarnej o godzinie 19:00 odmówiony zostanie różaniec za duszę kapłana. Pogrzeb odbędzie się 10 lipca o godzinie 11:00. Następnie ciało zmarłego zostanie złożone na miejscowym cmentarzu. W tym dniu po raz ostatni zawyją dla księdza strażackie syreny.
Pod naszą wczorajszą publikacją pojawiły się dziesiątki komentarzy ze wspomnieniami o księdzu. Z każdego z nich przebijało ciepło, życzliwość i dobro, które dane osoby otrzymały na swojej drodze od duchownego. Ksiądz brał chętnie udział w pielgrzymkach, pochylał się nad problemami ludzi, miał czas, by każdemu poświęcić odrobinę uwagi i wesprzeć. Rodzinie, najbliższym, przyjaciołom, druhom, parafianom składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Kiedy myślimy z wdzięcznością o zmarłych, dziękujemy Bogu, że przez tych, co odeszli, tyle nieraz otrzymaliśmy dobrego.
(Ksiądz Jan Twardowski)
Wcześniejsza publikacja –>Tragiczna śmierć 37-letniego księdza Mariusza Kmaka z Wawrzki. Sądecczyzna w żałobie
Parafia Krużlowa; Fundacja Rzymskiego Centrum Akademickiego










































































































































































































