Dziś rano w Łęce (gmina Korzenna) samochód osobowy wjechał w przystanek. Kiedy służby ratunkowe pojawiły się na miejscu, zastały pusty samochód. Kierowcy nie było w pobliżu.

Do zdarzenia doszło około 5.40. Jak informują sądeccy policjanci - kierujący pojazdem marki Volkswagen Golf, nie zachował należytych środków ostrożności i na łuku drogi zjechał na lewy pas jezdni, a następnie pobocze, znak drogowy i murek pobliskiego przystanku autobusowego.

Do akcji zadysponowani zostali strażacy z Nowego Sącza, Korzennej, Siedlec i Mogilna. Pojawiła się także policja i karetka pogotowia ratunkowego. Służby nie zastały na miejscu kierowcy Volkswagena, a pojazd był zamknięty.

- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, przeszukaniu najbliższego terenu - nikogo nie znaleziono. Po kilkudziesięciu minutach decyzją dowódcy strażacy powrócili do swoich baz natomiast na miejscu zdarzenia pozostała Policja - informują strażacy z OSP Korzenna.

Jak się okazało, po kilkunastu minutach kierowca wrócił na miejsce z zamiarem zabezpieczenia auta. Poinformował funkcjonariuszy, że zaraz po zdarzeniu udał się do swojego miejsca pracy.

Mężczyzna nie doznał żadnych obrażeń i jak sprawdzili policjanci, był trzeźwy.

Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym został ukarany mandatem karnym - informuje Oficer Prasowa KMP w Nowym Sączu.

fot. OSP Korzenna

Car_special_tekst

2 comments

  1. Seba245 10 Lipiec, 2018 at 16:21 Odpowiedz

    Cztery zastepy do kolizji samochodu, który wypadł z drogi bez utrudnień w ruchu i bez osób poszkodowanych….Polska to jednak bogaty kraj…

  2. Zenek 12 Lipiec, 2018 at 09:36 Odpowiedz

    Tak się zastanawiam…
    Coś tym golfem musiało być przekręcone, cztery wozy strażackie przyjechały że by go zabezpieczać.

Wypowiedz się w tej sprawie