Wiktor Jeż – zawodnik STT FAKRO Nowy Sącz przywozi trzy tytuły z turnieju w Kongo

Wiktor Jeż – zawodnik STT FAKRO Nowy Sącz przywozi trzy tytuły z turnieju w Kongo

wiktor jeż kongo

Na początku czerwca Wiktor Jeż – zawodnik STT Fakro Nowy Sącz rozegrał dwa turnieje rangi J30 w stolicy Republiki Konga – w Brazzaville. Pierwszy turniej odbył się w dniach od trzeciego do ósmego czerwca, natomiast drugi od dziesiątego do piętnastego tego samego miesiąca.

Zgodnie z programem turniejowym, finały obydwóch turniejów zaplanowane zostały na soboty. Turnieje rozegrane zostały jak się można było spodziewać w pełnym słońcu, temperatura na kortach wynosiła 31-32 stopnie Celsjusza, plus około trzy stopnie potęgowane miejscową wilgotnością.

Zawodnik STT Fakro Nowy Sącz, grając dwa turnieje singlowe i dwa deblowe trzykrotnie stanął na najwyższym podium, raz zajął drugie miejsce. Wiktor zaprezentował wysoki poziom swojej gry tenisowej.

W pierwszym turnieju Wiktor zagrał z pozycji drugiego rozstawionego. W drugiej rundzie, (w pierwszej otrzymał 'performance bye’) jego przeciwnikiem był Francuz Hugo Ortega. To był ciężki start dla Wiktora – pierwszy set przegrał 4:6. Szybko na szczęście znalazł swój rytm i wygrał mecz w kolejnych dwóch setach wynikiem 6:0, 6:0. Już na tym etapie potwierdziła się reguła tenisowa, że zazwyczaj najtrudniejszymi meczami są te rozgrywane w pierwszej i finałowej rundzie. W ćwierćfinale Wiktor skrzyżował rakietę z Kongijczykiem Exauce Ngouvoulou Makosso, ogrywając Go w dwóch setach 6:0, 6:0. Półfinał był pierwszym poważniejszym meczem turnieju, tutaj Wiktor zagrał przeciwko Egipcjaninowi, z którym jak się okazało tydzień później walczył o pierwsze miejsce na podium. Zawodnik STT Fakro Nowy Sącz wygrywał 6:0, 5:0, jednak finalnie spotkanie skończyło się wynikiem 6:0, 6:2. Niestety spotkanie finałowe nasz zawodnik przegrał wynikiem 6:1, 3:6, 4:6. Trzeba powiedzieć, że pomimo przegranej Wiktora był to najlepszy mecz obydwóch turniejów. Ten mecz finałowy był absolutnie wart całej otoczki wykreowanej przez organizatorów. Zawodnicy zaprezentowali bardzo wysoki poziom swojej gry tenisowej. Na przegraną Wiktora mógł wpłynąć fakt, iż w tym samym dniu, przed meczem singlowym zawodnik STT Fakro Nowy Sącz rozegrał mecz deblowy – również finał. Kosztował on naturalnie Wiktora sporo sił, co później zauważalne było podczas nieco gorszego serwisu w trakcie trwającego meczu finałowego singla. Gdyby Wiktor utrzymał serwis, miał szanse na najwyższe miejsce na podium.

Partnerem deblowym Wiktora był tenisista z Tajwanu, Leo Hsu. Byli trzecią parą rozstawioną. Turniej i mecze deblowe rozpoczęli od rundy ćwierćfinałowej, ponieważ w pierwszej rundzie otrzymali wolny los. W tym oto ćwierćfinale na początek skrzyżowali rakiety z Kongijczykami: Exauce Ngouvoulou Makosso w duecie z Promy Valdin Moukalangolo Banzouzi. Mecz zakończył się wynikiem 6:0, 6:0 na korzyść Wiktora i Jego partnera deblowego. W kolejnym meczu, to jest półfinałowym zawodnik STT Fakro Nowy Sącz i Leo spotkali się z pierwszą parą rozstawioną po przeciwnych stronach kortu. Przeciwnikami byli Egipcjanin Marwan Ehab i Japończyk Eiji Fujita. Polsko-tajwański skład przeszedł do finału wynikiem 6:3, 6:2. W finale Wiktor i Leo zmierzyli się z Prakaash Sarran (Indie) i Laurence Teunissen (Niderlandy). Finał zakończył się po wręcz dramatycznej walce i super tie-breaku. Po pierwszym przegranym secie 6:7, Wiktor i Leo – drugiego seta wygrali 6:4 i w super tie-breaku zagwarantowali sobie zwycięstwo wynikiem 13:11.

W drugim turnieju Wiktor Jeż był również rozstawiony z numerem 2. Zaczął turniej od drugiej rundy mierząc się z Amerykaninem Jayden Mata i wygrał 6:0 6:0. Później w ćwierćfinale zawodnik STT Fakro Nowy Sącz zagrał przeciwko swojemu partnerowi deblowemu Leo Hsu pokonując Go 6:1 6:2. W półfinale Wiktor zagrał swój najtrudniejszy mecz turnieju przeciwko Hindusowi Prakaash Sarran, który z kolei zagrał bardzo dobrze taktycznie przeciwko naszemu zawodnikowi. Finalnie Wiktor znalazł sposób na zwycięstwo po trzysetowym boju 7:5 1:6 6:4 i awansował do finału. W finale skrzyżował rakietę z Egipcjaninem Marwan Ehab i stanął na najwyższym miejscu podium kończąc mecz wynikiem 6:2, 7:5. W deblowym turnieju rozstawieni z numerem trzecim Wiktor i Leo rozpoczęli walkę o podium od ćwierćfinału. Swój pierwszy mecz wygrali z duetem amerykańskim David Beckles/Ayan Patel 6:2 6:3. W półfinale ponownie zmierzyli się z Marwan Ehab i Eiji Fujita gładko wygrywając 6:1 6:3. W finałowym starciu para Wiktor Jeż i Leo Hsu podobnie jak w poprzednim turnieju skrzyżowali rakiety z parą hindusko-holenderską Prakaash Sarran/Laurence Teunissen. Po pierwszym przegranym secie 2:6 i drugim wygranym 6:2, ponownie super tie-break rozstrzygnął losy spotkania na korzyść Wiktora i jego partnera deblowego 10:4.

,,Turnieje zostały zorganizowane na bardzo wysokim poziomie. Trzeba pochwalić tutaj organizatorów, ponieważ cała oprawa techniczna i starania robiły naprawdę wrażenie. Od pierwszych rund rozgrywki nadzorowali sędziowie stołkowi, od półfinału pomagali zawodnikom podawacze piłek. W finałach dodatkowo nad poprawnością meczu czuwali sędziowie liniowi. Na każdy mecz przypadały cztery nowe piłki. Cała ta oprawa techniczna robiła wrażenie, dodatkowo sprawiła że zawodnicy czuli się jak tenisiści światowego formatu” – mówi Bartosz Terczyński, trener Wiktora Jeża.

Czytaj również: https://www.dts24.pl/wiktor-jez-zdobywa-zloto-w-grze-deblowej-w-turnieju-itf-juniorow-w-estonii/

Filmoteka dts24

217 Videos