Wicemistrzyni pole dance: Ludzie nie wiedzą i są zdziwieni

pole dance

– Kojarzenie pole dance z tańcem na rurze w klubach dla dorosłych bierze się – myślę – z niewiedzy ludzi, czym tak naprawdę  pole dance jest, a jest przecież dyscypliną sportową. Rurka jest tylko wspólnym elementem – mówi sądeczanka Paulina Citak, wicemistrzyni Polski w pole dance.

– Dlaczego pole dance? Skąd pomysł na to?

pole dance

– Gdy zdecydowałam się, żeby pójść do liceum sportowego, nie trenowałam niczego konkretnego. Zaczęłam więc szukać dla siebie ciekawej dyscypliny. Wtedy w Internecie wyświetlił mi się pole dance. Zainteresowało mnie to. Dowiedziałam się, że w Nowym Sączu jest studio – Upside Down i zapisałam się do niego na zajęcia.

– Długo już trenujesz?

– Prawie trzy lata.

– Pasja na chwilę czy na zawsze? 

– Raczej jest to pasja na dłużej. Bardzo się w to wciągnęłam i nie planuję przestać ćwiczyć.

– Jak zareagowali twoi znajomi i rodzina na ten pomysł?

– Okazali dużą ciekawość dla tego sportu, a niektórzy nawet nie wiedzieli, co to jest, więc dopiero musiałam im tłumaczyć. Moi znajomi są bardzo zainteresowani tym, jak mi idzie, jak to wygląda i na czym polega pole dance. Nawet moje dwie koleżanki pojawiły się na zajęciach i spróbowały swoich sił w tym sporcie, ale niestety one nie wkręciły się w to tak mocno jak ja.

– Rodzice wspierają cię w twojej pasji?

Tak, zdecydowanie. Przede wszystkim dają mi możliwości i czas. Rozumieją, gdy nie ma mnie w domu cały dzień, kiedy próbuję pogodzić szkołę z treningami. Wychodzę z domu rano, a wracam późnym wieczorem – pozwalają mi na to. Często też przyjeżdżają po mnie, gdy późno kończę trening. Jeżdżą ze mną na zawody czy warsztaty. Przed zawodami kupili mi rurkę do domu, abym mogła częściej trenować. Pomagają opłacić mi moje wymarzone obozy, abym mogła w nich uczestniczyć i cały czas się rozwijać. Bardzo mnie wspierają w tym, co robię i rozumieją, że to jest coś, co kocham.

– Taniec na rurze nie we wszystkich budzi pozytywne skojarzenia. Zdarzają się uszczypliwe komentarze pod Twoim adresem? 

– Osobiście nie spotkałam się z takim zachowaniem. Z rozmów z innymi dziewczynami ze studia dowiaduję się, że czasami zdarzają się dziwne sytuacje, jednak jest to już coraz mniej spotykane. Pole dance staje się coraz bardziej popularny. Na zajęcia przychodzi coraz więcej osób, zarówno starszych, jak i młodszych. Pochodzą z różnych środowisk. Przez to coraz bardziej jest on postrzegany jako sport i przestaje się nadawać mu krzywdzące podteksty.

– Mogłabyś opowiedzieć o jednej z tych „dziwnych sytuacji”?

– Pierwsze co mi przychodzi do głowy to rzucanie nieprzyjemnych tekstów lub obgadywanie za plecami. Negatywne reakcje, zakłopotanie i zdziwienie tematem. Kojarzenie pole dance z tańcem na rurze w klubach dla dorosłych, a nie jako dyscyplinę sportową, myślę bierze się z niewiedzy ludzi, czym tak naprawdę  pole dance jest, a nie z samego złego nastawienia do rurki. Bo tak naprawdę tylko ona jest tutaj wspólnym elementem.

– Jak przekonałabyś osobę o  konserwatywnym spojrzeniu na pole dance, że jest to dyscyplina sportu jak każda inna?

-Przede wszystkim polecam obejrzeć filmiki z zawodów, a jeśli to nie przekonuje, to zapraszam na pierwsze zajęcia. Myślę, że będąc na nich, każdy zauważy, że pole dance to sport i to wcale nie taki łatwy, na jaki może wyglądać. Niektórzy ćwiczą raz w tygodniu dla zabawy oraz aby ciekawie spędzić czas. Jednak osoby, które chcą w tej sferze działać więcej, muszą poświęcić sporo czasu na ćwiczenia tak jak w jakiejkolwiek innej dyscyplinie.

– Aby zacząć pole dance, trzeba coś potrafić?

– Nie trzeba. Każdy może przyjść na zajęcia. Każdy może spróbować. Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych, wagowych. Nie ma dyskryminowania płci. Pole dance nie jest sportem wyłącznie damskim, jak może być też postrzegany. Mężczyźni również uprawiają tę dyscyplinę i mają własne kategorie na zawodach. Studio jest otwarte dla wszystkich. Zajęcia są zarówno grupowe, jak i indywidualne. Do każdej osoby podchodzi się w inny sposób, ponieważ  każdy jest inny i też postępy każdego wyglądają odmiennie. Zależą one od naszego zaplecza fizycznego oraz sylwetki i tego, czy dana figura wymaga siły czy rozciągnięcia. Każdy po prostu potrzebuje czegoś innego.

– Jak to się stało, że wzięłaś udział w Mistrzostwach Polski?

– Namówiła mnie do tego koleżanka ze studia, która brała udział w nich dwa lata temu. Trochę się wahałam, ale ostatecznie zdecydowałam się wystartować w tych zawodach i było warto. Teraz przygotowuję się do kolejnych, które odbędą się we wrześniu.

– Na czym właściwie polegają zawody pole dance?

– Całość jest podzielona na kategorie wiekowe i uwzględniające poziom zaawansowania. Na występ trzeba przygotować układ, wobec którego są ścisłe reguły, co to tego, ile ma trwać i jakie figury zawierać. Poza tym trzeba dać z siebie wszystko i pokazać, co się potrafi.

– Co ci dał pole dance?

– Przede wszystkim super pasję oraz możliwość spędzenia czasu w ciekawy sposób. Na pewno również nowe znajomości i zdecydowanie pole dance dał mi pewność siebie.

 

Gabriela Wolińska

Fot. Arch. Pauliny Citak

LOGO DTS YOUNG

 

 

 

 

Czytaj również: Sandecja. Igor Maślanka-najmłodszy debiutant sezonu

Zasubskrybuj nasz kanał na You Tube STUDIO DTS i poznawaj ciekawych sądeczan:

 

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.