Już we wrześniu Nowy Sącz stanie się areną wyjątkowego wydarzenia – Festiwalu PL:ON. Jest to część większej inicjatywy, której zadaniem jest włączenie Polski poprzez budowę prawdziwych relacji pomiędzy środowiskami i pokoleniami, stawiając na regiony pełne realnej energii do działania.
O tym, dlaczego to właśnie w Nowym Sączu odbędzie się to wydarzenie, co zyska na nim lokalny biznes, samorządy i społeczność oraz dlaczego powinno nam tak zależeć na zaangażowaniu, rozwoju i aktywizacji młodych ludzi, rozmawiamy z Mateuszem Tułeckim, twórcą inicjatywy PL:ON, który prawie 20 lat temu stworzył kultową konferencję InternetBeta, za co został odznaczony tytułem Zasłużony dla Miasta Rzeszowa i został Człowiekiem Roku Polskiego Internetu. Pomagał także tworzyć klub koszykarki Dziki Warszawa, który przebojem wdarł się na sportową arenę Polski i w 2026 zdobył europejski puchar ENBL.
Mateusz, wiele ogólnopolskich wydarzeń za swój naturalny dom uważa Warszawę, Gdańsk czy Poznań. Wy tymczasem we wrześniu zapraszacie do Nowego Sącza. Dlaczego właśnie tutaj?
Mateusz Tułecki: Ponieważ to tutaj, na Sądecczyźnie i w innych ośrodkach poza metropoliami, Polska naprawdę się rozwija i dalej ma potencjał wzrostu. Chcemy wprowadzić nowy standard wydarzenia, które będzie ukierunkowane na budowę prawdziwych relacji ponad podziałami, pomiędzy różnymi środowiskami i pokoleniami, w otwartej i twórczej atmosferze. Dziś jako społeczeństwo jesteśmy zantagonizowani, spolaryzowani i zalani dezinformacją. Dlatego chcemy stworzyć miejsce, gdzie znowu będziemy ze sobą rozmawiać.
Sącz nie jest przypadkowy również dlatego, że uwielbiam ten region od dziecka. Mimo, że urodziłem się i dorastałem w Krakowie, to w Sączu spędzałem jedne z najlepszych chwil dzieciństwa. Przyjeżdżałem regularnie z Tatą, który ukończył sądeckie Technikum Kolejowe, a potem jako pracownik Politechniki Krakowskiej bywał tu na gościnnych wykładach, współpracował też z ZNTK Nowy Sącz. Zawsze starałem się być grzeczny, żeby móc tu w nagrodę przyjechać i spędzać czas w Hotelu Orbis (obecnie Beskid).
Wakacje też prawie zawsze spędzaliśmy w okolicy, od Rytra, poprzez Piwniczną, Żegiestów, Krynicę. Tata zresztą jest jednym z twórców koncepcji kolejki łaczącej Piwniczną Zdrój ze Szczawnicą. W późniejszych latach sam pracowałem na Wydziale Politologii WSB-NLU. Czyli to nie przypadek – trochę wracam do korzeni, po wielu latach tworzenia inicjatyw, projektów w całej Polsce.
Czym właściwie jest PL:ON? Słyszymy „wydarzenie”, myślimy: „kolejna branżowa konferencja”.
Nie jesteśmy i nie chcemy być kolejną konferencją. PL:ON to ogólnopolska inicjatywa której ideą jest, by łączyć ludzi i środowiska oraz pomagać zrozumieć procesy zachodzące w świecie: od gospodarki, poprzez technologię, ekonomię, kulturę, geopolitykę. Obszary które wpływają na wszystkie sfery życia każdego z nas.
To ruch, który łączy środowiska biznesowe, naukowe, samorządowe oraz młode pokolenie. Festiwal PL:ON, który odbędzie się w dniach 22-24 września w Nowym Sączu, jest największym wydarzeniem w ciągu całego sezonu, ale także rozpoczęciem cyklu mniejszych wydarzeń w całej Polsce. Naszym hasłem jest „Włączamy Polskę”. Działamy całkowicie ponad podziałami i apolitycznie, ponieważ chcemy skupić się na tym, co nas jako społeczeństwo łączy, a nie na tym, co nas dzieli.
Dynamiczny rozwój Nowego Sącza budzi podziw nie tylko w kraju, ale również na świecie. Czuję jednak, że żeby wykorzystać jeszcze lepiej drzemiący w tym regionie potencjał, tutaj także łączenie ponad podziałami i wprowadzanie dobrej energii jest ogromnie potrzebne.
W jaki sposób lokalny biznes – przedsiębiorca z Grybowa, Limanowej czy Starego Sącza – może na tym skorzystać?
Przedsiębiorcy często bywają zamknięci w swoich branżowych „bańkach” i rozwijając własne projekty często nie mają czasu na spotkania, czy konferencje. Zwłaszcza, gdy te odbywają się najczęściej w metropoliach. Z drugiej strony chyba każdy z nas spotkał się w swoim życiu z sytuacjami, kiedy jedno przypadkowe spotkanie miało wpływ na nasze dalsze życie.
Na PL:ONie tworzymy okazje do nawiązania tak zwanych „słabych więzi”. Chcemy łączyć ludzi z zupełnie innych, różnych środowisk i zamieniać te spotkania na prawdziwe relacje. Dzięki rozmowie i wspólnie spędzonym czasie. To właśnie z takich nieszablonowych spotkań rodzą się nowe szanse i możliwości. Dlatego mówimy, że organizujemy Festiwal Nowych Możliwości i Ważnych Spotkań.
Dodatkowo, dajemy lokalnemu biznesowi, samorządowcom, przedstawicielom sądeckich uczelni, ale też uczniom szkół średnich i studentom dostęp do wiedzy i kontaktów z naukowcami czy przedstawicielami instytucji wsparcia rozwoju, których na co dzień w regionie po prostu nie ma. W czasie Festiwalu będzie można budować relacje z ludźmi z PFR, PARP czy Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, ale też z przedstawicielami Fundacji, Stowarzyszeń, które za cel stawiają sobie rozwój człowieka, Polski, uważności na innych, przedsiębiorczości. Zależy nam na tym, żeby połączyć te kropki tak, by regionalne innowacje mogły być bez przeszkód wdrażane w życie.
Duży nacisk kładziecie też na młodzież. Wspomniałeś, że PL:ON łączy pokolenia. Co przygotowaliście dla najmłodszych mieszkańców naszego regionu?
To dla mnie osobiście niesamowicie ważny temat. Prowadzimy format Młody PL:ON, w planach mamy również PL:ON Akademię. Obie te inicjatywy są skierowane bezpośrednio do licealistów i studentów. Jesteśmy już obecni na Sądecczyźnie od prawie roku. Własnym sumptem, z poczucia misji, ale też dzięki zaangażowaniu sądeckich uczelni, zorganizowaliśmy bezpłatne inspirujące wydarzenia dla ponad 1500 młodych ludzi.
Zależy nam, aby Ci młodzi ludzie nie uciekali do większych metropolii, ale widzieli szansę na rozwój tutaj, na miejscu. Obecny system edukacji, niestety wciąż bardzo schematyczny, często nie uczy rozwiązywania problemów ani pracy w grupie. Młodzi są zagubieni w świecie nowych technologii, przebodźcowani algorytmami i szybkimi treściami. Organizujemy warsztaty i spotkania w mniejszych ośrodkach, żeby dać im poczucie sprawczości. Spotykamy się z nimi, żeby zainspirować ich do działania. Kiedy widzimy, jak na przykład dzieciaki z Limanowej, które uczestniczyły w naszych spotkaniach, zaczynają wdrażać własne pomysły w życie – to jest dla nas najwyższa forma uznania. Ci młodzi też będą ważną częścią Festiwalu, bo będą mogli uczestniczyć w wykładach i dyskusjach na żywo.
Kulminacja tych wszystkich działań we wrześniu w Nowym Sączu. Kogo tam spotkamy i co dokładnie będzie się działo?
Docelowo tak – festiwal będzie kulminacją a zarazem rozpoczęciem całorocznych inicjatyw. W ramach tegorocznej edycji, większość wykładów odbędzie się w budynkach Akademii Nauk Stosowanych. Planujemy również część inicjatyw w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej czy na Plantach w Spóźnionym Słowiku. Mamy na oku również kilka mniej oczywistych przestrzeni.
Chcemy być obecni w wielu miejscach, żeby dać możliwość uczestniczenia w Festiwalu różnym grupom. Żeby inspirować, dawać możliwość poznawania ciekawych ludzi i słuchać inspirujących wystąpień. Odbędą się też wydarzenia muzyczne, wernisaże i spotkania autorskie. Chcemy, żeby całe miasto pomiędzy 22 a 24 września stało się PL:ONem.
Na scenach wystąpią niesamowicie ciekawi ludzie, m.in. prof Michał Zembala, wybitny kardiochirurg i lider transformacji systemowej w medycynie, Rafał Juć, który był najmłodszym skautem w historii NBA i między innymi odpowiadał za sprowadzenie Jokica do Denver Nuggets, Alicja Ortynecka, założycielka Wise Future University, organizacji wprowadzającej psychoedukację do szkół, pomagając w walce z depresją, wyobcowaniem młodych, czy prof Barbara Mróz-Gorgoń, twórczynię Think Tanku Marka Polska, którego celem jest usystematyzowanie promocji i komunikacji Polski na świecie.
Każdy z kilkudziesięciu prelegentów to różne historie, ale coś co ich łączy, to otwarta głowa, chęć dzielenia się wiedzą i odpowiedzialność za innych. I oni wszyscy przyjadą do Sącza i już nie mogą się doczekać.
Czego życzyć Wam i uczestnikom przed startem PL:ON Festiwalu?
Otwartych głów właśnie. Nasza główna obietnica dla każdego, kto zdecyduje się do nas dołączyć, jest bardzo prosta: „Jak przyjedziesz z otwartą głową – wyjedziesz innym człowiekiem”. Tworzymy miejsce, gdzie łączymy ludzi i środowiska, pomagamy zrozumieć procesy zachodzące w świecie, bo dzięki temu możemy się rozwijać prywatnie i zawodowo. I gorąco zachęcam całą lokalną społeczność, aby była częścią tego procesu. Tylko wtedy Włączmy Polskę wspólnie. A wszystko zacznie się na Sądecczyźnie.
Czytaj też: Adam Nawałka pozdrawia sądeckich kibiców i czyta DTS


































































































































































































































