21-latek, który 14 sierpnia przeciął samochodem skrzyżowanie ulicy Lwowskiej z Matejki i zawisł pojazdem na moście Michalewskiego usłyszał zarzuty. Po wjechaniu w bariery mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. Okazało się, że był pijany.
W ustaleniu sprawcy incydentu pomógł funkcjonariuszom Policji świadek. – Mężczyzna uciekał ulicą Lwowską, następnie skręcił w ulicę Kraszewskiego i zniknął funkcjonariuszom między blokami. Znaleźli go jednak schowanego za żywopłotem – relacjonuje asp. dr Iwona Grzebyk-Dulak.
Powodem ucieczki 21-latka był fakt, iż miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami oraz to, że w organizmie miał ponad dwa promile alkoholu. Trafił do izby wytrzeźwień.
Jak wyjaśnia oficer prasowa KMP w Nowym Sączu, po wytrzeźwieniu usłyszał od policjantów zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami. Grozi mu do dwóch lat więzienia. O jego losie zadecyduje Sąd.
Fot. PSP Nowy Sącz



































































































































































































