Tomasz Kafarski przed nowym sezonem: Celem każdy kolejny mecz

Jutro ruszają rozgrywki Fortuna 1 Ligi. Dzień później do boju ruszają piłkarze Sandecji Nowy Sącz, którzy zmierzą się na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Z tej okazji odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli trener, Tomasz Kafarski, oraz dwóch zawodników: Maciej Małkowski i Tadeusz Socha.

Szkoleniowiec "Biało-czarnych" pytany był między innymi o zbliżające się wielkimi krokami starcie na obiekcie, który niektórzy piłkarze ekipy znają niemal na wylot: - Poznaliśmy Termalicę w miarę naszych możliwości. Szykujemy się do tego meczu, jak do każdego na początek sezonu, który zapowiada się na trudny. Mam nadzieję, że start zmagań będzie dobry. (...) Wszystkie przedsezonowe sparingi odbywały się na równym poziomie sportowym. Mamy dwie doby do pierwszego spotkania o stawkę, a zawodnicy wiedzą, na co mogą liczyć. Cel na najbliższy sezon jest prosty: zwycięstwo w każdym kolejnym meczu.

Tomasz Kafarski odniósł się również do kwestii układania kadry przed startem rozgrywek: - Każdy transfer był przemyślany i przedyskutowany. Priorytetem było wzmocnienie środka pola po odejściu Dawida Flaszki, kontuzji Bartłomieja Kasprzaka i niewiadomej przyszłości Radosława Kanacha. Ostatni problem udało się rozwiązać. Sprowadziliśmy Thiago i Michała Walskiego; wzmocniliśmy też obronę i skrzydła. Mam nadzieję, że transfery wzmocnią naszą siłę. (...) Przed kilkoma tygodniami w Polsce odbyły się dwa obozy dla bezrobotnych piłkarzy: pierwszy dla Hiszpanów, zaś drugi dla Portugalczyków i Brazylijczyków. Na tym drugim naszą uwagę przykuł Thiago, dlatego postanowiliśmy go sprawdzić, a później sprowadzić do naszego klubu.

Oprócz tego potwierdził, że do ostatniej chwili o wejście do meczowej dwudziestki walczyć będzie Michal Piter-Bučko, który przed sezonem doznał urazu. W następnym tygodniu do zmagań powinien być gotowy Dawid Szufryn, a we wrześniu do gry powróci Bartłomiej Kasprzak.

Dobre pierwsze wrażenie o Sandecji ma jej nowy gracz, Tadeusz Socha: - Mamy w Nowym Sączu fajną szatnię, która dobrze przyjmie każdego; każdy w niej się odnajdzie. Kiedy zmieniałem kluby nie miałem problemów z aklimatyzacją. Chłopaki robią wszystko, żebym czuł się dobrze. Przebiega to w sposób naturalny.

Odniósł się też do swoich dotychczasowych sukcesów, ponieważ w przeszłości wygrał wszystkie trofea, jakie można było zdobyć na najwyższym szczeblu rozgrywek: - Mam w swoim dorobku dużo trofeów, ale paru jeszcze nie udało mi się zdobyć; mam nadzieję, że uda się to osiągnąć. Celem do poprawki jest zdobycie w przyszłości pierwszej bramki w Ekstraklasie. Do tej pory jeśli trafiałem, to tylko do własnej bramki (śmiech).

Zanim dołączył do "Biało-czarnych" kilkukrotnie rywalizował z nimi w barwach gdyńskiej Arki; wówczas trenerem Sandecji był Radosław Mroczkowski: - Pamiętam mecz w Niecieczy przeciw Sandecji, kiedy było 0-0. Bardziej utkwił mi jednak wcześniejszy pojedynek [z 22 kwietnia 2016, przyp. red.], kiedy ekipę też prowadził trener Mroczkowski. Gospodarze wtedy przeważali, a mimo wszystko zdołaliśmy wygrać [1-0].

Maciej Małkowski starał się zaś odpowiedzieć na pytanie o to, czy będzie motorem napędowym zespołu jak w poprzednich rozgrywkach: - Ciężko powiedzieć, ale Trener studzi nerwy i emocje. Tych czasem jest u mnie za dużo, co czasem pomaga, a w innych momentach przeszkadza. Kiedy nie ma Dawida Szufryna jestem kapitanem na boisku, więc trzeba będzie to wyważyć. Jak wcześniej wspomniał Tadziu, tworzymy super grupę, nie trzeba nikogo mobilizować do działania. Wiemy o co gramy, każdy da z siebie wszystko.

Kibice pierwsze wnioski o Sandecji w nowych rozgrywkach będą mogli wysnuć w sobotę przed 22:00, kiedy sędzia Daniel Kruczyński z Żywca po raz ostatni zagwiżdże w pojedynku ze "Słoniami". W zeszłym roku na tym obiekcie padł remis, 1-1.

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie