To koniec. W szkole w Łyczanej zabrzmiał ostatni dzwonek

Dziś uczniowie w całym kraju świętowali zakończenie roku szkolnego. W przypadku dzieci z Łyczanej radość z rozpoczęcia wakacji przeplatała się jednak ze smutkiem. Po raz ostatni gościły w czterech ścianach ponad stuletniej drewnianej szkoły. Smutna atmosfera udzieliła się także rodzicom i nauczycielom. Jak mówią -trudno było się rozstać.

- Po oficjalnej części odbyło się ostatnie spotkanie rodziców i nauczycieli, podczas którego wszyscy wspominali lata spędzone w szkole - zdradza Karolina Michalik, której dzieci uczyły się dotychczas w łyczańskiej placówce.

TLENOTERAPIA

Od września uczniowie trafią do obwodu szkolnego w Korzennej. Na lekcje dojeżdżać będą autobusem szkolnym. Jednak jak mówi jedna z mam, darmowy dowóz nie dotyczy najmłodszych przedszkolaków, których nie obejmuje jeszcze obowiązek szkolny. Większość maluchów najprawdopodobniej zostanie w domach.

Jak tłumaczą rodzice, najtrudniej było wytłumaczyć dzieciom, że muszą pójść do innych szkół. Najmłodsze dzieci wpadły nawet na pomysł porozbijania swoich skarbonek i dołożenia oszczędności na utrzymanie szkoły, byle tylko nie została zamknięta.

Przypomnijmy, że w placówce w Łyczanej uczyło się w tym roku 14 dzieci w szkole podstawowej oraz 9 w oddziale przedszkolnym. W lutym radni gminy podjęli uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły, zgodnie z postanowieniem wcześniejszego zebrania wiejskiego. W obronie placówki stanęła grupa rodziców, mieszkańców, a nawet mieszkający w Łyczanej arcybiskup. Ostatecznie o losie szkoły przesądziła Barbara Nowak Małopolski Kurator Oświaty, która zgodziła się na likwidację. Więcej o sprawie pisaliśmy TUTAJ.

fot. Karolina Michalik

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.