Szok! Funkcjonariusz policji z zarzutami prokuratorskimi w sprawie dramatycznych zdarzeń w Muszynie [FILM]

Po prawie czterech miesiącach wychodzą na jaw nowe fakty w sprawie wydarzeń, jakie miały miejsce w Noc Sylwestrową (1 stycznia, około godziny 3.) w Muszynie na ulicy Ogrodowej. Młody mężczyzna został wówczas dźgnięty nożem w klatkę piersiową. Cios trafił w lewy przedsionek serca. Z informacji jakie Dobry Tygodnik Sądecki uzyskał w Prokuraturze Okręgowej wynika, że w przestępstwie brał udział nie tylko brat funkcjonariusza Policji, ale także sam policjant, który usłyszałby już prokuratorskie zarzuty, ale nie stawił się na wezwanie. Dodatkowo reporterzy telewizji TVP dotarli do informacji, jakoby obaj mężczyźni tamtej nocy obserwowali przez około trzy godziny pracę policji, wykonywaną na miejscu zdarzenia. Żaden z mężczyzn nie został od razu zatrzymany. Co więcej ktoś dwukrotnie odwołał wezwane na pomoc rannemu Pogotowie Ratunkowe.

- Co do kwestii karetki pogotowia, to mogę jedynie stwierdzić, iż ta okoliczność nie jest przedmiotem śledztwa - taką informację przekazał nam prokurator Leszek Karp.

Prezydent w tekście

W odpowiedzi na naszą korespondencję prokurator ujawnił szczegóły prowadzonego postępowania. Okazuje się, że poszkodowanymi była nie jedna, a aż trzy osoby, w tym dwie zaatakowano nożem.

- Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu prowadzi śledztwo dotyczące spowodowania w dniu 1 stycznia 2018 roku w Muszynie obrażeń ciała u trzech osób, w tym dwóch wskutek zadania im uderzeń nożem. W toku postępowania jednej osobie przedstawiono zarzut spowodowania nożem obrażeń ciała u dwóch osób - wyjaśniał.

Jak zaznaczał, w przypadku jednej osoby był to ciężki uszczerbek na zdrowiu, gdyż zadane nożem uderzenia spowodowały rany kłute klatki piersiowej oraz ranę lewego przedsionka serca. Obrażenia stanowiły realne zagrożenie życia (przestępstwo z art. 156 § 1p.2 k.k)

- W przypadku drugiej osoby był to średni uszczerbek na zdrowiu w postaci rany ciętej śródbrzusza spowodowanej zadaniem poszkodowanemu uderzeń nożem (przestęp. z art. 157 § 1 k.k.) - przekazał nam prokurator.

Policjant usłyszałby zarzuty, gdyby zgłosił się na wezwanie

31-letni brat policjanta wyszedł po miesiącu na wolność. Jak przekazał nam dzisiaj prokurator Leszek Karp mężczyzna usłyszał w ostatnim czasie kolejny zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 158 § 1 k.k. i art. 157 § 2k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k. wspólnie z inną osobą.

- Właśnie ta inna osoba, to funkcjonariusz Policji i tę osobę wezwano celem ogłoszenia jej postanowienia o przedstawieniu zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 158 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k. - wyjaśniał w korespondencji z Dobrym Tygodnikiem Sądeckim rzecznik prasowy Prokuratury w Nowym Sączu.

Policjant nie pojawił się na wezwanie, ale według prokuratury, należycie usprawiedliwił swoje niestawiennictwo.

Policjant nie brał udziału w bójce z użyciem noża. Tuż po zdarzeniu zostało do nas przesłane oświadczenie związane z zajściem. 

Tuż po feralnym zdarzeniu w sylwestrową noc krążyło kilka plotek na temat tego, kto jest sprawcą zajścia. W jednej z wersji to funkcjonariusz Policji miał być zamieszany w przestępstwo. Jednak służby prasowe nowosądeckiej komendy natychmiast wydały oświadczenie, w którym zdecydowanie zaprzeczeczyły, aby policjant miał mieć coś wspólnego z bójką przy użyciu noża.

,,Odnosząc się do doniesień w tej kwestii informujemy, iż z dotychczasowych ustaleń wynika, że w zdarzeniu z użyciem noża nie uczestniczył żaden funkcjonariusz policji. 31-letni podejrzany ma brata policjanta, który w momencie zdarzenia był w innej miejscowości, a na miejscu pojawił się później, gdy służby ratunkowe zabrały już poszkodowanych"- takie oświadczenie przekazała 1 stycznia asp. dr Iwona Grzebyk-Dulak z KMP w Nowym Sączu.

Wyjaśniała, iż w pierwszym powiadomieniu 31-letni mężczyzna zgłaszał do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego (nr 112), że ktoś uszkodził mu skuter i jakieś osoby go atakują. Te osoby miały również kierować groźby w kierunku jego matki. Wśród napastników mieli być dwaj mieszkańcy Muszyny. Funkcjonariusze zatrzymali 31 - latka, a prokurator postawił mu dwa zarzuty. Jeden z art. 156 par. 1 pkt 2 kk (ciężki uszczerbek na zdrowiu) oraz drugi, odnoszący się do art. 157 par. 2 kk (lekki uszczerbek na zdrowiu).

-Prokuratura Rejonowa w Muszynie wnioskowała do sądu o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Dzisiaj sąd przychylił się do tego w wniosku i zgodnie z jego decyzją mężczyzna trafił do aresztu na miesiąc - przekazywała wówczas oficer prasowa.

Prokuratura na obecnym etapie postępowania nie zdradza, jaki był motyw sprawcy zajścia.

- Co do motywów sprawcy, to na aktualnym etapie postępowania nie mogę o tym napisać, gdyż prokurator prowadzący śledztwo nie zajął w tej kwestii jeszcze ostatecznego stanowiska - wyjaśniał w korespondencji z nami prokurator Leszek Karp.

Kontynuacja tematu TUTAJ

Dziennikarze Magazynu Ekspresu Reporterów doszli do równie szokujących informacji

Dzisiaj o 21.55 Paweł Kazimierczak przedstawi swój materiał, w którym między innymi usłyszymy o tym, że sprawca nie został od razu zatrzymany. Wraz z bratem-policjantem przyglądał się przez kilka godzin działaniom funkcjonariuszy na miejscu. Co więcej, z informacji do jakich dotarli reporterzy wynika, iż ktoś dwukrotnie odwołał karetkę pogotowia ratunkowego.

- Prokuratura i sędziowie tańczą tak, jak im Policja zagra - mówi zbulwersowana babcia Kamila, który wlaczył o życie w krynickim szpitalu.

- Mojemu wnukowi bandyta wbił nóż w serce, a jego koledze przeciął brzuch. Potem nieznana osoba dwukrotnie odwoływała karetkę, która jechała na miejsce tragedii. W końcu nożownik wraz ze swoim bratem policjantem, pobili człowieka, który pomagał w akcji ratowniczej. Ci ludzie są bezkarni. Jesteśmy już bezsilni. Pomóżcie nam - apelowała do dziennikarzy Magazynu Ekspresu Reporterów.

Poniżej zapowiedź reportażu.

Taryfa ulgowa

Już dziś w programie...

Opublikowany przez Magazyn Ekspresu Reporterów 24 kwietnia 2018

Czego dotyczą zarzuty i znamiona jakich przestępstw wyczerpują wyżej wymienione artykuły Kodeksu Karnego, przedstawione mężczyzną przez prokuraturę, wyjaśniamy poniżej. 

31 letniemu sprawcy postawiono zarzuty z: 

Art. 156. § 1. p.2 k.k. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:

2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała.

Art. 157. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

31-letni sprawca i funkcjonariusz Policji zarzuty: 

Art. 158 § 1 Kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 lub w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 157 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k.

Art. 157. § 2.k.k. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 11. § § 2. k. k. Jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów.

Wbił mu nóż prosto w serce, ale nie zamierzał zabić? Wstrząsające fakty w sprawie zdarzeń w Muszynie

TRADYCJATEXT

1 comment

Wypowiedz się w tej sprawie