Kiedy większość z nas wypoczywała, strażacy nie próżnowali. W ciągu ostatnich trzech świątecznych dni uczestniczyli w dziesiątkach interwencji na Sądecczyźnie. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych.

- Podczas trzech wolnych dni podjęto 44 interwencje ratownicze. 25 z nich dotyczyło gaszenia pożarów, 17  - miejscowych zagrożeń, a dwie -  fałszywych alarmów. Było to o 20 interwencji więcej, niż w tym samym okresie w 2017 roku - informują druhowie z Nowego Sącza.

Na szczęście tym razem czas świąteczny nie zebrał tragicznego żniwa. W 2017 roku jedyna śmiertelna ofiara pożaru pojawiła się właśnie w okresie Wielkanocy.

Główną przyczyną zwiększonej ilości strażackich interwencji były pożary suchych traw, które pojawiały się mimo deszczowej pogody. Tylko w ciągu ostatniej doby sądeccy druhowie wyjeżdżali dziesięć razy do pożarów traw.

fot. ilustr. pixabay

Sezon na wypalanie traw niestety rozpoczęty

FORD OSO

Wypowiedz się w tej sprawie

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w Polityce prywatności oraz regulaminem, dostępnymi na stronie internetowej.