Nie ma żartów! 31 marca to dwa ważne święta: Światowy Dzień Backupu i Światowy Dzień Budyniu. O tym pierwszym za chwilę, bo jak rozmawiać o Backupie, kiedy człowiek jest głodny?
Budyń
Słowo budyń jest znane każdemu, ale jego smak już niekoniecznie. Prawdopodobnie u nieco starszych Czytelników już tylko wypowiedzenie słowa „budyń” wywołuje reakcję, która via mózg powoduje napłynięcie tzw. ślinki na kubki smakowe. Wyobrażanie sobie smaku budyniu jest silnym doznaniem kulinarnym. Jako się rzekło, nieco starsi pamiętają budynie np. z przedszkola, gdzie podawany jako deser po leżakowaniu, dla wielu był największą atrakcją nudnego dnia. Ludzkość zasadniczo dzieli się na dwie szkoły: miłośników budyniu czekoladowego albo waniliowego. Zwolennicy budyniu malinowego stanowią marginalny odsetek populacji. Przed laty budyń był jednym z nielicznych dostępnych rarytasów…
Obecnie budyń to deser koneserów, szczególnie w wersji domowej, nie z proszku. Cywilizacja sytości i nadmiaru wyparła budynie z orbity kulinarnej najmłodszych, zastępując je milionem innych słodyczy, którym tu ani myślimy poświęcić choćby słowa. Budyń został zepchnięty na margines, dlatego solidaryzując się z nim zachęcamy do budyniowania nie tylko 31 marca!
Backup
Kiedyś profesor Marian Wojnar powiedział słynne zdanie: „Oto Wenus z Milo, dla prostego człowieka goła baba”. Parafrazując: dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Backupu dla prostego człowieka tworzenie kopii zapasowej. Gdzie? Wszędzie! Kiedy? Zawsze! Na każdym urządzeniu, z jakiego korzystamy. Jak mawia nasz informatyczny guru Adam Przybylski, ludzie najczęściej żyją w beztroskim przekonaniu, że posiadają kopię zapasową. I tak się dzieje aż do dnia, kiedy telefon upada im na ulicy i przejeżdża po nim samochód. A w telefonie mieli akurat zdjęcia z całego życia. Dramat w jednym akcie!
– Wczoraj miałem taką sytuację – mówi Adam Przybylski. – Teoretycznie był robiony backup, ale w praktyce okazało się, że tylko teoretycznie. W kopii zapasowej było… No właśnie, przemilczmy. Ludzie zapominają, że powinni tak często jak to tylko możliwe robić backup. Można ustawić to automatycznie, albo przez przypominające powiadomienia. A kto tego nie robi, sam sobie szkodzi.
No to na koniec dodajmy, że w dts24 codziennie obchodzimy Światowy Dzień Backupu. Po prostu każdego dnia tworzymy kopię zapasową. I wy to też zróbcie nie tylko od święta.
Kto chciałby podzielić się z nami wspomnieniami z budyniu lub backupu (albo jego braku) zachęcamy do dyskusji.


























































































































































































































