Kto nie zna oficjalnego sklepu z klubowymi pamiątkami, ten nie jest prawdziwym kibicem Sandecji. Wszystkie drogi fanów Biało-czarnych wprost z ul. Kilińskiego prowadzą na ul. Żywiecką. Tu obraz wygląda jak w telewizji przed wprowadzeniem kolorów. Przed oczami migają nam tylko biało-czarne pasy.

dts

W Nowym Sączu, a nawet w promieniu 50 km od sądeckiego rynku, nikt o sprzęcie sportowym nie powie inaczej jak tylko, że kupiony „u Gola”. Mało tego – nawet wieloletni znajomi zapominają, że właściciel sklepu nazywa się Paweł Borek, bo i tak wszyscy mówią, że byli u Gola. Jedna z niepotwierdzonych oficjalnie statystyk futbolowych głosi, że co druga bramka strzelona na boiskach Sądecczyzny zdobyta jest piłkarskim butem od Gola. Ci zaś, którzy byli dopuszczeni na zaplecze sklepu Pawła Borka zaklinają się, iż widzieli tam zainstalowany zegar elektroniczny, liczący bramki zdobyte korkami Gola. Do miliona brakuje niewiele.

- Koledzy lubią sobie ze mnie żartować, ale wierzę, że to tylko z sympatii. Prawdą jest natomiast, że kluby i piłkarze z całego regionu zaopatrują się u mnie w buty – przyznaje Paweł Borek. – Widocznie przez lata prowadzenia działalności wyrobiłem sobie jakąś markę w środowisku. To miłe uczucie.

Butem od Gola pierwszą bramkę dla Sandecji w Ekstraklasie strzelił Aleksander Kolew w meczu z Jagiellonią w Białymstoku, a stałymi klientami sklepu są lub byli Maciej Korzym, Wojciech Trochim, Adrian Danek czy Marek Kozioł.

Od tego roku sklep Pawła Borka słynie już nie tylko z bezkonkurencyjnego w regionie asortymentu butów piłkarskich, ale także z największego na świecie wyboru oficjalnych gadżetów Sandecji. Kto wchodzi do Gola początkowo może się poczuć jakby oglądał świat w telewizji z czasów PRL-u – wszystko tu jest czarno-białe. Ale akurat modne, bo kibic Sandecji ubierze się tu od stóp do głów. Dla przykładu: biało czarna czapka sprawi, że podczas jej noszenia myślisz wyłącznie o swojej drużynie. Możliwości zaspokojenia kibicowskiej miłości jest wiele. A jak się już grzebaniem w tym bogactwie kibic zmęczy, to może się spokojnie położyć do spania, kładąc głowę na poduszce w biało-czarne pasy. Taka poduszka gwarantuje sny o Sandecji. W sprzedaży jest też specjalna opcja poduszki z aplikacją „pełny odlot”. Posiadaczowi poduszki śni się finał Ligi Mistrzów Real Madryt – Sandecja na Wembley, ze śpiącym w wyjściowym składzie zespołu. W 90. minucie szczęśliwy posiadacz poduszki strzela Realowi gola na wagę zwycięstwa. Oczywiście butem od Gola, lokowanie produktu dźwignią handlu… Zaraz po strzeleniu gola poduszka go budzi. Na godz. 7 trzeba iść do pracy, a wcześniej dzieci wyprawić do przedszkola i wyprowadzić psa na spacer.

Przeczytaj specjalne wydanie DTS Sandecja:

MebleBugajski

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.