Nikogo w Nowym Sączu już chyba nie dziwi fakt, że gdzieś właściwie z dnia na dzień powstaje intrygujący mural, czy inny element sztuki ulicznej. Zazwyczaj ciekawość wzbudza jego przesłanie, czy tajemnicze znaczenie, a najczęściej autorem tych dzieł jest Mgr Mors.
Nie będziemy ukrywać, że najnowszą namalowaną postać również w ciemno przypisaliśmy właśnie Mariuszowi Brodowskiemu. Po utracie wiaduktu, gdzie mieścił się słynny „Serial na Węgierskiej”, to właśnie na ulicy Nawojowskiej lokuje on swoją twórczość. Co ciekawe, zapowiedział on już, że po zakończeniu prac związanych z przebudową linii kolejowej, wróci on na pierwotne miejsce, gdzie powstało prawie 200 obrazów licząc od 2017 roku.
– Mural pod wiaduktem na Nawojowskiej rozpoczął się właściwie od namalowania jednego kółka. Nie ma wielkiego i szczegółowego planu, to jest kreowane przez codzienność i przez nasze życie. Na pewno to fragment większej całości, która stopniowo tam sobie powstaje. W przyszłości, będą spontanicznie przybywać jakieś kolejne elementy – powiedział Mgr Mors.
Dlaczego akurat Smerf Ważniak? – To niech na razie pozostanie tajemnicą. Mam pewien pomysł, o którego szczegółach nie chcę jeszcze mówić – podkreślił Mariusz Brodowski. Warto więc mieć oczy i uszy szeroko otwarte, żeby być na bieżąco z projektami artystycznymi Mgr Morsa.
Czytaj także: Powstanie tam nowy wiadukt, ale również galeria sztuki ulicznej
fot. Michał Śmierciak






































































































































































































































