Siołkowa: wieś będzie miała planetarium. Zbuduje je pasjonat astronomii Krzysztof Bochenek

Krzysztof Bochenek z Siołkowej (Gmina Grybów) jest pasjonatem astronomii. Odkąd pamięta, interesowały go gwiazdy i odległe planety. Bardzo chciał podzielić się swoim hobby z innymi, więc postanowił w swojej wiosce zbudować obserwatorium astronomiczne. Jeśli dopnie swego, mieszkańcy będą mogli za darmo obserwować niebo już pod koniec 2018 r. Ma nadzieję, że jego dzieło będzie atrakcją turystyczną regionu.

Koszt budowy „Mini Obserwatorium Astronomicznego" w Siołkowej to ok. 40 tys. zł.

Prezydent w tekście

- Odkąd pamiętam interesowałem się niebem i wszechświatem. Gdy odkryłem takie narzędzie jak Google Earth, które pokazuje rozmieszczenie gwiazd na niebie, zacząłem je obserwować. Potem kupiłem kamerę z bardzo dużym zoomem optycznym, by móc obserwować księżyc i pobliskie planety. Mam także pewne doświadczenia zawodowe w branży nanotechnologicznej, a konkretniej przy produkcji polskiego grafenu. Bardzo mnie to interesuje. Jednak myślę, że obserwacja kosmosu to lepszy kierunek jeśli myślę o Siołkowej, gdzie działam w radzie sołeckiej - opowiada Krzysztof Bochenek.

- Nie jestem astronomem, ale bardzo chciałbym zrobić coś dla naszej pięknej wsi. Uznałem, że idealnym połączeniem mojej pasji i społecznikowskiego działania będzie budowa małego obserwatorium astronomicznego. Byłoby pierwszym produktem turystycznym w Siołkowej i chciałbym, aby było darmowe - dodaje.

Krzysztof Bochenek ma zamiar udostępnić zwiedzającym wysokiej jakości teleskop wart ponad 8 tys. zł. automatycznie wykrywający planety, gwiazdy, mgławice, galaktyki i wyposażony w możliwość śledzenia tych obiektów.

- Możemy wpiąć do niego lustrzankę i robić zdjęcia, ale nie tylko. Dzięki możliwości podłączenia do komputera, transmisja z obserwacji może być wyświetlana na ekranie, a postaramy się tez udostępnić obraz przez internet za pośrednictwem strony Siołkowa.pl - tłumaczy pomysłodawca przedsięwzięcia.

Grant, jaki otrzymał miłośnik wszechświata, pozwala na budowę stosunkowo niewielkiego obiektu.

- Chodzi o wiatę, 5 na 5 metrów, z odsuwanym dachem. Ale w przyszłości marzy mi się piramida, co najmniej 250 metrów kwadratowych. Na nią potrzeba jednak znacznie więcej pieniędzy i miejsca. Najlepsza byłaby z kamienia lub drewna klejonego BSH. Z takiego drewna robione są platformy widokowe. Chciałbym, aby piramida ta była powiewem nowoczesnej architektury, czymś zupełnie nowym, czymś, co będzie przyciągało ludzi, estetycznym i funkcjonalnym. Taka inwestycja turystyczna musi mieć wyraźne uzasadnienie ekonomiczne i generować zysk.

Na razie jednak, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już pod koniec 2018 roku mieszkańcy okolicy oraz turyści będą mogli obserwować niebo, zarówno w dzień, jak i w nocy, na prywatnej działce Krzysztofa Bochenka.

Jak wyznaje Krzysztof Bochenek - pomysł na obserwatorium zaświtał w jego głowie w telewizji. Brał kiedyś udział w popularnym telewizyjnym teleturnieju „Jeden z dziesięciu”.

- Całe studio tego teleturnieju wyglądało jak jedno wielkie planetarium. Wszędzie była czarna tapeta z rysunkami planet, gwiazd, galaktyk. Wtedy pojawiła się pierwsza myśl, o budowie obserwatorium - wspomina.

Fot. z arch. K. Bochenka, pixabay

TRADYCJATEXT

1 comment

Wypowiedz się w tej sprawie