Gośćmi Zamku Królewskiego w Nowym Sączu byli przed wiekami władcy i możni: król Ludwik Węgierski; książę litewski Witold, który wraz z Władysławem Jagiełłą snuli tutaj plany bitwy pod Grunwaldem a także słynny kronikarz Jan Długosz, który w Nowym Sączu uczył synów króla Kazimierza Jagiellończyka. Jak mogłaby wyglądać sądecka forteca, gdyby 18 stycznia 1945 r. o godz. 5.20 nie wysadziło jej kilku żołnierzy Batalionów Chłopskich pod dowództwem Tadeusza Dymela? 

wsb3

- To niezwykle ważne dla Nowego Sącza i Sądeczan miejsce. Warto zadbać aby Zamek Królewski wrócił do Nowego Sącza - mówi Artur Bochenek, który przypomniał, że jest film będący wizją zrekonstruowanej budowli.

Plany związane z odbudową sądeckiego zamku omawiane były w sądeckim magistracie jesienią zeszłego roku.

- Jest kilka możliwości. Po pierwsze wyburzenie ruin i odbudowa w formie pierwotnej, czyli takiej, jaką miał zamek przed zniszczeniem. Kolejną możliwością jest obudowa z elementami nowoczesnymi nawiązującymi do architektury zamkowej. Musimy zdecydować. Po to są fachowcy, żeby przedstawiać swoje wersje. Wydaje mi się, że remont baszty da nam jakiś ogląd sytuacji i możliwości. Wtedy zapewne będziemy mogli podjąć decyzję o ewentualnej odbudowie. Ja sam nie jestem w stanie takiej decyzji podjąć, aczkolwiek jestem zwolennikiem połączenia tego co stare z nowymi elementami, które niejako wzbogaciłyby architekturę zamku - mówił prezydent Ryszard Nowak.

Nie wiadomo jednak na razie, czy i kiedy sądecki zamek mógłby zostać odbudowany, choć mówi się o tym od dziesięcioleci. W zeszłym roku za pieniądze z budżetu miasta odnowiono jedynie fragment fortyfikacji czyli Basztę Kowalską.

Podczas zeszłorocznej uroczystości wręczenia tytułu Honorowych Obywateli Miasta Nowego Sącza ks. prałat Stanisław Czachor zasugerował braciom Józefowi i Marianowi Koralom, że to własnie oni - twórcy "lodowego imperium" mogliby podjąć się tego karkołomnego zadania. Odpowiedzieli wówczas, że wbrew pozorom ich na to nie stać.

- Budowa zamku to jest koszt około 300, 400 milionów. To bardzo wielkie wyzwanie. Mało ludzi w Polsce, supermilionerów jest w stanie w prezencie dać swojemu miastu prawie pół miliarda... Wiele, wiele lat temu  jeszcze zanim zaczęliśmy remont naszego zakładu, mieliśmy koncepcję by kupić ruiny zamku, wyremontować i zrobić tam biuro. Ówczesne władze nie zgodziły się na to - tłumaczył Józef Koral.

 

Fot. Wizualizacja UM NS, wideo: Oskar Żak 

TUKAN

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.