Sandecja efektownie wróciła na pierwszoligowe boiska

fot. archiwum Sandecja.pl

I liga. Sandecja Nowy Sącz po bardzo dobrym spotkaniu odniosła pewne zwycięstwo w Jastrzębiu. Podopieczni Dariusza Dudka zagrali pierwszy raz od trzech tygodni. 

 GKS JASTRZĘBIE – SANDECJA NOWY SĄCZ 0:3 (0:1)

0:1 Słaby 19, 0:2 Walski 77, 0:3 Szczepanek 84.

JASTRZĘBIE: Reclaf – Słodowy, Kulawiak, Witkowski, Bojdys – Kuczałek, Kamiński, Balboa (55 Feruga), Handzlik, Borkała – Rumin.

SANDECJA: Pietrzkiewicz – Słaby, Rudol, Boczek, Kobryń – Chmiel (68 Janicki), Sovsic, Walski, Zych (68 Szczepanek),  Fall (81 Piter-Bucko) – Dikov (76 Wolny).

Długa przerwa w rozgrywkach sprawiła, że w szeregach gości widoczny był spory głód piłki. Sandecja od pierwszych minutach przejawiała sporą chęć do ofensywnej gry. Niezłą okazję miał Zych i Chmiel. W 17 minucie po podaniu Sovsica bliski celu był Kamil Słaby. Jednak chwilę później obrońcy Sandecji nie zabrakło już precyzji. Po dośrodkowaniu Chmiela, Słaby oddał celne uderzenie głową. Jeszcze przed przerwą Sandecja mogła podwyższyć swoje prowadzenie, na bramkę strzelał Sovsic jednak piłka odbiła się od słupka.

W pierwszym kwadransie drugiej połowy gospodarze wyraźnie się rozkręcili. GKS dążąc do wyrównania zaczął coraz śmielej atakować. Jednak gospodarze mieli trudności z wypracowaniem klarownej sytuacji strzeleckiej. Sandecja grała uważnie w defensywie czekając na możliwość szybkiej kontry. Okazja nadarzyła się w 77 minucie, gdy podawał Sovsic, a Walski podwyższył rezultat spotkania. W końcówce goście kontrolowali wydarzenia na boisku i strzelili trzeciego gola. Strzał Sovsica odbił bramkarz gospodarzy, ale wobec dobitki Szczepanka był bez szans.

 

Fot. Sandecja.pl

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.