Samochód, który dachował w Kadczy, ,,zniknął” z posesji w powiecie nowotarskim. Policja szuka kierowcy

Dotarliśmy do nowych faktów w sprawie zdarzenia, do którego doszło wczoraj w Kadczy (gmina Łącko). Samochód osobowy wypadł z drogi, dachował i zatrzymał się w rowie. O sprawie pisaliśmy TUTAJ. Jak relacjonowali strażacy, kiedy służby dotarły na miejsce, nie było tam kierowcy pojazdu. Okazuje się, że świadek zdarzenia widział, jak mężczyzna uciekał do pobliskiego lasu. Co więcej, na jaw wyszło, że auto było skradzione.

– 1 grudnia przed godziną 21.00 policjanci ze Starego Sącza otrzymali zgłoszenie, że w rejonie stacji paliw w Łącku, jakiś mężczyzna kręci się koło zaparkowanych tam samochodów ciężarowych i podejrzanie się zachowuje. Z relacji wynikało, że gdy zwrócono mu uwagę, szybko odjechał w kierunku Podegrodzia – informuje podkomisarz Iwona Grzebyk-Dulak z KMP w Nowym Sączu.

Jak dodaje, z relacji świadka wynika, że mężczyzna poruszający się skodą, stracił panowanie nad samochodem na łuku drogi w Kadczy. Zjechał na przeciwległy pas jezdni, uszkodził znak drogowy, wjechał do rowu i dachował. Mężczyzna, który za nim jechał, ruszył na pomoc, jednak gdy podszedł do auta, zobaczył tylko jak kierowca ucieka w kierunku lasu.

Na miejscu pracowali policjanci ze Starego Sącza. Mundurowi wraz z przewodnikiem z psem z sądeckiej Policji oraz strażakami ruszyli na poszukiwania mężczyzny, jednak nie udało się go odnaleźć.

Funkcjonariusze sprawdzili do kogo należy skoda i jak się okazało, tego samego dnia została skradziona z terenu posesji jej właściciela. Czynności w tej sprawie nadal trwają, a postępowanie – z uwagi na miejsce złożenia zawiadomienia – prowadzi Komisariat Policji w Krościenku nad Dunajcem – wyjaśnia podkom. Iwona Grzebyk-Dulak.

Okazuje się, że funkcjonariusze z powiatu nowotarskiego otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu około godz. 22:00, jednak pojazd mógł ,,zniknąć” nawet kilka godzin wcześniej.

– Policjanci z Komisariat Policji w Krościenku nad Dunajcem prowadzą czynności sprawdzające w sprawie zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia z posesji na terenie powiatu nowotarskiego – podaje asp. Dorota Garbacz z KPP w Nowym Targu.

Jak informuje policjantka, na razie nie udało się zatrzymać sprawcy.

fot. PSP w Nowym Sączu

Share on twitter
Share on facebook
INNE POSTY

Zapisz się na Newsletter

i otrzymuj na bieżąco informacje o najnowszych wydarzeniach

Zapisując się na newsletter oświadczam, że zapoznałem się z informacją nt. przetwarzania danych znajdującą się w oraz , dostępnymi na stronie internetowej.