Sądeczanka Natalia Fałowska współtworzyła "Króla Lwa"

Trwa niecierpliwe odliczanie do gorącej premiery tego lata. To ma być kinowy przebój, hit, kasowy top - „Król Lew”, czyli nowa wersja znanej filmowej opowieści. Nie możemy się doczekać, nie tylko ze względu na zapowiadaną piękną historię w nowej oprawie. Przede wszystkim z uwagą będziemy śledzić napisy końcowe, gdzie wśród twórców pojawi się nazwisko sądeczanki – Natalii Fałowskiej.

Hakuna matata! Pamiętacie to zawołanie? Aż trudno uwierzyć, że od premiery starej wersji bajki minęło 25 lat. Animacja studia Walta Disneya, w reżyserii Roba Minkoffa, bawiła i wzruszała. Oto młody lew Simba po śmierci ojca został skazany na wygnanie. Władzę w królestwie objął brat zmarłego władcy. Jednak pewnego dnia młody następca tronu postanawia wrócić do ojczyzny i odzyskać tron. Towarzyszą mu przyjaciele surykatka Timon i guziec Pumba. Z takimi kompanami przygody są gwarantowane!

Zapewne wnikliwi Czytelnicy dostrzegli wyraźne nawiązania do „Hamleta” Szekspira – zabójstwa króla i podstępnego przejęcia władzy przez jego brata. Rzeczywiście, animację określano nawet mianem „Bamlet”, bo przypominał skrzyżowanie „Hamleta” z historią jelonka z „Bambi”. Inni dopatrywali się inspiracji w legendach plemion zachodniej Afryki, w mitologii starożytnego Egiptu i historii Ozyrysa, a nawet w Biblii.

W roku premiery, w 1994, „Król Lew” zgromadził w kinach największą widownię, zarabiając przy tym 783 mln dolarów. Trudno się dziwić, że jedna z najpiękniejszych (i najbardziej dochodowych) bajek w dziejach kina, doczekała się nowej wersji. Za remake odpowiedzialny jest Jon Favreau, reżyser m.in. „Księgi Dżungli”, ale też aktor. W obsadzie nowego „Króla Lwa” w wersji polskiej usłyszymy m.in.: Wiktora Zborowskiego (Mufasa), Artura Żmijewskiego (Skaza), Michała Pielę (Pumba) i Macieja Stuhra (Timon).

Jak czytamy na oficjalnych stronach filmu, ku radości widzów muzykę znów stworzył znakomity Hans Zimmer. Wykorzystano też znane kompozycje z oryginału jak – „Can You Feel the Love Tonight”, „Circel od Life” czy „Hakuna Matata”. Zmiany natomiast mają dotyczyć przede wszystkim estetyki filmu. W produkcji wykorzystano technologię rzeczywistości wirtualnej, przez co obraz stał się niezwykle realistyczny.

I właśnie obraz jest przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania i dumy. W grupie pracującej nad animacją była sądeczanka – Natalia Fałowska, córka znanego fotografika Kazimierza Fałowskiego. Absolwentka wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych po ukończeniu studiów wyższych rozpoczęła przygodę z filmem. Współpracowała m.in. z CD Projekt przy dodatkach do gier „Wiedźmin” i „Cyberpunk” oraz MPC właśnie przy „Królu Lwie”. Obecnie mieszka w Londynie, jest animatorką w Framestore - brytyjskiej firmie odpowiedzialnej za efekty specjalne.

- Jestem dumny z córki. Natalia od dzieciństwa fotografowała, malowała. Wybrała jednak nieco inną drogą artystyczną, drogę filmu i animacji. Oczywiście cieszę się, że robi karierę. A z drugiej strony żałuję, że nie ma jej tutaj w Nowym Sączu na co dzień – przyznaje Kazimierz Fałowski.

O pracy animatora i tajnikach techniki CGI, która polega na wykorzystywaniu obrazów generowanych komputerowo - już wkrótce przeczytacie na łamach „Dobrego Tygodnika Sądeckiego” w rozmowie z Natalią Fałowską. A na razie zachęcamy do obejrzenia filmu. Premiera światowa i polska – 19 lipca, dzień wcześniej zapowiadane są pokazy przedpremierowe. Hakuna matata!

 

TRADYCJATEXT

Wypowiedz się w tej sprawie